poniedziałek, 1 października 2012

Eyeliner Pierre Rene Longlasting wodoodporny mój ulubieniec:)

Hej dziewczyny.Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi odczuciami po przetestowaniu eyelinera wodoodpornego Pierre Rene Longlasting.
Używam dwóch odcieni granatu(ciemno niebieskiego) i czerni
Po paru miesiącach stosowania tego eyelinera  głównie w okresie letnim nad rzeczką,zalewie a także we wszystkie mokre i deszczowe dni mogę z czystym sumieniem zaliczyć go do moich  ulubionych eyelinerów,ale przejdźmy do konkretów.

Opakowanie

Eyeliner zamknięty jest w mały słoiczek o poj.2.5ml z czubatą nakrętką która kryje w sobie pędzelek.Dzięki temu nie muszę grzebać w kosmetyczce w jego poszukiwaniu i to już jest fajnym pomysłem:)




Konsystencja i pędzelek

Eyeliner jest dosyć gęsty i suchy,żelowy jak sama nazwa wskazuje  choć aż tak żelu nie przypomina jest bardziej gęsty. Pomimo jego konsystencji nie mam problemu z jego rozsmarowywaniem na powiece.W tym doskonale pomaga mi załączony pędzelek( który długo będzie nam służył pod warunkiem,że właściwie o niego zadbamy,ja po każdym użyciu wycieram go wacikiem kosmetycznym nasączonym w płynie micelarnym i dzięki temu nie jest zmechacony po dłuższym czasie używania)
Pędzelek jest dobry ale ma jedną wadę,jest grubszy więc trudniej namalować nim cienką kreskę na powiece,ja po paru próbach dałam sobie spokój ale w  moim przypadku nie stanowi to dla mnie aż tak wielkiego problemu,gdyż wolę grubsze krechy;)
Konsystencja tego eyelinera według mnie jest w sam raz gdyż używałam wcześniej innych eyelinerów i najczęściej były zbyt rzadkie i lejące przez co paćkałam sobie nimi cała powiekę,a tu proszę nie ma żadnego problemu,eyeliner ładnie sunie po powiece.Po chwili zasycha i wówczas jest nie do zdarcia,oczywiście pod warunkiem że nie będziemy sobie  mocno trzeć oka:)
Wprawa w malowaniu oka eyelinerami będzie tu decydującą kwestią aby być zadowoloną z jego używania ,ja pomimo stosowania go od paru miesięcy często muszę poświecić parę minut dłużej  na wykonanie właściwego makijażu  i uzyskaniu równej kreski ale wszystko jest kwestią wprawy i odrobiny cierpliwości a te cechy są wskazane przy wykonywaniu takiego makijażu:)



Kolor

Używam dwóch odcieni granat i czerń..Granat czyli odcień nr 3 metallic cobalt na oku daje nam ciemny niebieski kolorek nieco jaśniejszy niż w opakowaniu, gdzie raczej przypomina ciemny granat ale i tak daje  ładny efekt;)




Wersji czarnej są dwa rodzaje 1 carbon black i 2  glitter black  z błyszczącymi drobinkami.Obie wersje dają mocny czarny odcień.Pierwszy raz do testowania zakupiłam odcień nr 2 z tymi srebrnymi drobinkami,które delikatnie rozświetlają powiekę i nie zawiodłam się,więc tym razem zakupiłam dany eyeliner w wersji czarnej i bez dodatków i także jestem nim zachwycona więc na stałe zagościł  w mojej kosmetyczce:)



Wytrzymałość

Na mojej powiece ten eyeliner wytrzymuje cały dzień,od rana do wieczora.Nie straszny mu deszcz i wilgoć,nie rozmazuje się ,nie ściera ,nie blaknie nie kruszy,czego chcieć więcej;)

Cena i wydajność

Zakupiłam go w Drogerii Natura za ok 17 zł i służy mi codziennie przez 2 miesiące,jak dla mnie wystarczająco za takie pieniądze
Podsumowując dobry produkt za dobra cenę,wart wypróbowania;)

A jakie są wasze ulubieńcy eyelinerowi;)




7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny kolor! : ) Ja nie używam eyelinerów : )

    OdpowiedzUsuń
  2. To może kiedyś się skusisz:)Ja teraz bez krechy na oku z domu nie wychodzę,takie małe uzależnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam ten eyeliner :) Mam go w 3 wersjach kolorystycznych.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)