poniedziałek, 3 grudnia 2012

Moje zapasy z Mapem;) -Make up Atelier podkład wodoodporny

                                     

Moje zapasy(bo tak często się czuje stosując ten podkład) trwają już jakiś czas i wciąż nie jestem w stanie właściwie ocenić jego właściwości i zaczynam się zastanawiać czy to tylko ja mam w większości przypadków takiego pecha że kosmetyki nad którymi wiele dziewczyn rozpływa się w achach i ochach moja skóra po prostu nie trawi:)
Podkład zdobyłam w poj 20ml dzięki rozbiórce z Agą-map więc miałam trochę czasu na jego testy gdyż jest bardzo wydajny i nadal mam go w swoim posiadaniu gdzie stoi sobie na półeczce i czeka na dobry dzień dla mojej cery;)
Ogólnie podkład jest dobry lecz rożnie zachowuje się na skórze,jest dosyć nieobliczalny i nigdy nie mogę być pewna czy danego pięknego dzionka utrzyma mi się przepięknie na buźce czy spłynie z niej po 2 godzinach od nałożenia.
Obietnice producenta przedstawiają się tak
Profesjonalny wodoodporny  podkład do wszystkich typów skóry.Produkt nagrodzony złotym medalem Beauty Vision 2010 i Złotym Cyrulikiem 2008
Właściwości
wodoodporny podkład
wodoodporny na pot
jedwabiście delikatny
doskonały w aplikacji
rewelacyjnie kryjący

W większości podkład spełnia dane obietnice ale dużo zależy od dobranej bazy lub kremu pod makijaż oraz stanu cery.Były dni gdy map świetnie stapiał się z moja skórą,ukrywał niedoskonałości,utrzymywał się na twarzy cały dzień w idealnym stanie nawet w wysokiej temperaturze ale często też ważył się po paru godzinach,wchodził i podkreślał pory i suche skórki w wyniku czego miałam ochotę wyć do księżyca z wściekłości.Niby podkład jest rewelacyjny,ładnie się rozprowadza daje uczucie drugiej skóry,matuje na długo,nie ściera się z twarzy nawet podczas dotykania ale tak trudno jest mi wyczuć ten dzień gdy spełni swoje zadanie na twarzy choć to także w dużej mierze wina mojej tłustej cery niestety, widać nie polubiła się do końca z Mapem i ciągle robi mi na przekór.
Makeup Atelier często porównywany jest do Revlona Colorstay i muszę przyznać ,że jest w tym trochę prawdy.Efekt po zastosowaniu tych dwóch podkładów jest podobny  acz nie identyczny.
Map wygrywa z Revlonem w ścieraniu się z twarzy gdyż Revlon bardziej brudzi ubrania i łatwiej jest go zetrzeć niż Mapa a także ładniej stapia się ze skóra od Revlona  a za to Revlon ma moim zdaniem lepsze krycie i w moim wypadku jest bardziej przewidywalny wiem czego mogę po nim się spodziewać,nie jest taki kapryśny jak osławiony Map.
Gdybym się pokusiła na porównanie odcieni Mapa i Revlona Colorstay to powiedziałabym że odcień 2NB jest zbliżony kolorystycznie do Revlona 180 sand beige i to bardziej niż często podawany Map 2Y,który jest bardziej żółtawy.

Zdjęcie w świetle dziennym z lewej Map 2NBz prawej Revlon Colorstay 180

Zdjęcie w cieniu z lewej Map 2 NB z prawej Revlon Colorstay 180

Map ma  lekko jaśniejszy  od Revlona gdyż Revlon jest bardziej ziemisty a Map 2NB ma cieplejszy odcień,gdy się je  rozsmaruje na skórze ta różnica zanika i są do siebie bardzo podobne.

Moje zapasy z Mapem nadal trwają i chyba trwać będą długo i mam nadzieję że znajdę na niego sposób i w końcu doczekam się że będzie wyglądał na mojej twarzy idealnie i będę z niego w pełni zadowolona;)

2 komentarze:

  1. dodaje do obserwowanych :D i nie wiem dlaczego dopiero teraz;p

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)