wtorek, 11 czerwca 2013

Smashbox studio skin.Czy na pewno odpowiednik Estee Lauder?




Hej hej dziewczyny;)

Dzisiaj słów kilka o niedawno przeze mnie upolowanym podkładzie Smashbox Studio Skin.
Podkład ten mial być lżejszą alternatywą dla Estee Lauder DW.
Po przeczytaniu masy pozytywnych opinii i porównywaniu go do mojego ulubieńca DW zdecydowałam się na zakup Studio Skina.
Na szczęście udało mi się go kupić taniej bo nie dałabym za niego 160zl

Obietnice producenta:

Podkład zapewniający nieskazitelna cerę nawet 15godzin.Beztłuszczowa,lekka fomuła wzbogacona o filtry przeciwsłoneczne UVA/UVB SPF10 oraz cząsteczki odbijajace światło idealnie koryguje wszelkie przebarwienia i niedoskonałości skóry sprawiając jednocześnie,że cera wygląda naturalnie i świeżo przez cały dzień.Zawiera antyoksydanty,witaminy A E C,które poprawiają ogólna kondycję skóry.Nie ściera się nie brudzi ubrań.Odporny na wilgoć.


Moja opinia:

Podkład prezentuje się dobrze,ładna szklana buteleczka z pompką jest lepszym rozwiązaniem niż jej brak w ELDW.





Kolor 1.2 ladny,jasny,ciepły kolorek trochę wpada w żółty łamany przez pomarańczowy ale na twarzy stabilizuje się i nie jest już taki orange;)


Dla porównania swatche 
od lewej 
1.Map 2NB
3.Smashbox Studio Skin 1.2
3.Revlon Colorstay 180




Z tych 3 odcieni Map jest najjaśniejszy ma więcej żółtego pigmentu,Revlon 180 jest najciemniejszy,ładny beżyk,Smashbox ma w sobie w pierwszej chwili sporo różu  ( w porównaniu do reszty podkładów) a po zastygnięciu lekko wpada nawet w pomarańcz.


Smashbox Studio Skin

-Matuje- nawet dobrze na ładnych pare godzin ok 5-6
-Kryje- średnio,lepszy efekt na buzce mam po Revlonie Colorstay o ELDW nie wspominająć
-Aplikacja-dosyć toporna,podkład się smuży na mojej cerze,im lepiej matujący krem nałożę pod niego jako bazę tym jest gorzej ,widać smashboxwoli dobrze nawilżoną buzie.
Nałożony na buzie wydaje się dosyć lekki i nie czuć go na twarzy w jednej chwili wchłania się w cerę podobnie jak EL.

Podkład dosyć szybko zastyga na twarzy więc trzeba go szybko i zręcznie rozprowadzić co nie zawsze się udaje;(
-Nawilżanie-nie zauważyłam aby nawilżał moją cerę.
-Wytrzymałość- dobra choć nie powiedziałabym że 15h co najwyżej 8-10,pod koniec dnia utrzymuje sie w średnim stanie choć tak jak EL nie spływa z buzi,nie ściera się,nie brudzi ubrań.


Trudno mi konkretnie ocenić ten podkład gdyż jest on bardzo nieprzewidywalny na mojej skórze podobnie jak Map Make up Atelier.
Można nim wyczarować ładny makijaż ale nie zawsze,mi ostatnio ciągle mazia się na twarzy podczas aplikacji,wchodzi w pory,podkreśla  suche skórki i włoski i staje się widoczny na buzi.
Fakt że moja cer jest dosyć kapryśna ale kiedy mam porównanie do Estee Lauder to jednak Smashbox wypada przy nim słabo ;( 

Podkład jednak nie spełnił moich oczekiwań które fakt,że sa dosyć wysokie ale w  końcu dobry podkład to podstawa w makijażu.
Moje pierwsze miejsce wśród podkładów nadal zajmuje Estee Lauder DW mój św.Graal;)

Podkład powędruje w inne łapki,wystawiam go na allegro,jeśli ktoś byłby zainteresowany to zapraszam;)

15 komentarzy:

  1. jakoś u mnie EL się nie sprawdził zarówno pod względem kolorystycznym i tym jak sprawował się na twarzy. O wiele bardziej wolę kolorystykę Mac czy Bobbi Brown gdzie są jednak tony żółte i one ładnie maskują mi pozotsałości, blizny po wypryskach ;) A smashboxa nie probowałam bo co zajdę do Sephory to widzę te stare testery co już ledwo dyszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz,a u mnie jedynie EL i Revlon Colorstay się sprawdziły,ale wiadomo każda skóra jest inna i co dobre dla jednej skóry drugiej może szkodzić;(

      Usuń
  2. nie spotkalam sie jeszcze z tym podkladem , i po przeczytaniu recenzji raczej sobie daruje :) tez mam kaprysna skore.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam ten ból;) mam roboty a roboty ze swoją skóra;)

      Usuń
  3. nominowałam Cię Liebster Blog Award ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego podkładu, ale Revlon zdecydowanie podoba mi się najbardziej, zresztą poluje na niego od jakiegoś czasu :) Na razie muszę wykończyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revlon używam już długo i jestem z niego zadowolona,polecam dla cery tłustej tak samo jak Estee Lauder dW;)

      Usuń
  5. nie znam tego podkładu ale szkoda że się nie sprawdził obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że u mnie też by się nie sprawdził ten podkład

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety żałuje bardzo bo bardzo byłam na niego nakręcona,zbyt kapryśny jest dla mnie.w gruncie rzeczy nie jest zły i może na innej cerze by się sprawdziła ale ostatnio mnie wkurzył więc dałam sobie spokój;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na szczęscie nie używam teraz podkładów, staram się w lato by moja cera odpoczęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używałam ELDWLight, Smashbox i Revlona. Ten ostatni jak dla mnie szkoda kasy, nietrwały, średnio kryje, a jak zapycha ! ELDW lżejszy na twarzy, trwały, ale skóra się świeci po nim, poza tym nie zauważyłam, żeby nie brudził ubrań czy był wodoodporny. Smashbox dla mojej wymagającej cery jest najlepszy póki co. Boję się tylko, że też mnie zapcha, moja cera jest kapryśna i różne rzeczy jej nie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz używam głównie ELDW wersji light jeszcze nie miałam.To jedyny podkład który sprawdza się w 100% na mojej tłustej cerze ale dla każdej cery co innego będzie odpowiednie;)

      Usuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)