wtorek, 25 czerwca 2013

Swarzkopf Taft Ultra Mousse pianka do włosów z olejkiem arganowym

Hej,hej

Przez długi czas nie używałam pianek do włosów,sama nie wiem czemu,może po prostu o nich zapomniałam w szale kolejnych kosmetycznych zakupów?
Tak!!!
Najprędzej tu siedzi winowajca;)

Na szczęście zakupiłam sobie w końcu nową piankę do włosów.
Mój wybór całkiem przypadkiem padł na Taft Ultra Mousse Argan Oil gdyż był przeceniony na  ok 7zł a wiadomo my kobiety lubimy różne promocje i inne obniżki cen;)






Jak czytamy na opakowaniu pianka Taft z kroplą olejku arganowego ma  dać naszym włosom;

-supermocne utrwalenie przez 48h bez sklejania włosów
-uczucie miękkich włosów
-ma nie obciążać włosów 
-chronić je przed wysuszeniem

FORMUŁA THERMO-ALL-AROUND-PROTECTION  ze składnikiem nawilżającym osłania Twoje włosy przed gorącym powietrzem suszarki

Użyłam tej pianki juz parę razy i muszę stwierdzić że jest to dobry produkt!!! ;)

Faktycznie ładnie powiększa objętość włosów oraz je utrwala bez uczucia ich sklejenia czy obciążenia
ale pod warunkiem że nie nałożymy tej pianki w zbyt dużej ilości bo wtedy jest już wyczuwalna na włosach,czuć ich sklejenie gdy je dotkniemy,więc umiar  w ilości powinien być zachowany;)
Zgadzam sie takze że utrwalenie trwa 48godzin.
Na moich włosach trzyma sie 2 dni bez efektu obciążenia,włosy są miękkie i nie posklejane,łatwiej mi jest je ułożyć;)

Ucieszyłam się że pianka zawiera olejek arganowy choć jest go raczej minimalnie taka kropelka jak to jest napisane w opisie na butelce,można także zauważyć na etykiecie że olej arganowy znajduje się na ostatnim miejscu,ale zawsze to jakiś miły dodatek;)


Piankę Taft z powodzeniem mogłabym kupić ponownie gdyż na moich włosach sie sprawdziła;)

13 komentarzy:

  1. nie używam nic do stylizacji włosów

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda pinek do włosów nie używam, ale miałam niejednokrotnie lakiery do włosów tej firmy i byłam bardzo zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przepadam za piankami, jak chcę utrwalenia, to raczej sięgam po lakier

    OdpowiedzUsuń
  4. to jedna z niewielu pianek , które mi przypasowału ;-
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja praktycznie w ogóle nie używam pianek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pianek nie uzywam wcale , ale lakier z tej firmy to i owszem mialam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piankę aplikuje sobie sporadycznie. Duże prawdopodobieństwo, że stojąc na półce mi się przeterminuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat nie używam pianek ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Pianki nie używałam, ale uwielbiam lakier z tej samej serii. Jak dla mnie najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pianki do włosów używam może 2 razy w roku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. także miałam dłuższą pzrerwę w stosowniu pianek ale stwierdzam że przy mojej fryzurze,to pianka jest przydatna;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ojj takich pianek do włosów to już dawno nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)