czwartek, 5 grudnia 2013

KĄPIEL ROZJAŚNIAJĄCA WŁOSY ORAZ EFEKT PO HENNIE

Hej kochani:-*

Niedawno zaczęłam przygodę z hennowaniem włosów. Wiadomo że henna ma wiele zalet ale także trochę wad.
Jedną z nich jest stopniowe przyciemnianie koloru włosów a mi zależało na utrzymaniu czerwieni na włosach.
Tak wyglądały moje włosy po 2 hennach.
Trudny do zidentyfikowania odcień ,brąz wymieszany z rudym:(



Nie byłam zadowolona z wyjściowego odcienia włosów więc postanowiłam podjąć bardziej drastyczne metody i chemicznie rozjaśnić swoje włosy.
Po przeczytaniu wielu artykułów i porad blogowych zdecydowałam się na łagodniejszą formę rozjaśniania czyli na kąpiel rozjaśniającą.

Podczas zakupów w Rossmannie postanowiłam zaopatrzyć się w rozjaśniacz.
Mój wybór padł na Joanne Intensiv Blond


Zabrałam się za przygotowanie mieszanki.
W miseczce wymieszałam

-1/3 rozjaśniacza


-łyżkę odżywki-użyłam Kallosa Latte i
-porządną łyche szamponu- użyłam brzozowego Barwy.




Po czym nałożyłam mieszankę na głowę  masując włosy jak podczas mycia .Należy unikać nakładania rozjaśniacza na włosy u nasady,mi się to nie bardzo się  udało (odrosty rozjaśniło mi na kurczaczka;) ,ale podkreślam nie jest to zalecane.
Mieszankę trzymałam na włosach ok 20 minut.

EFEKTY:

Po pierwszym rozjaśnianiu kolor mało co się zmienił,pojawiło się więcej rudych refleksów na włosach.




Na drugi dzień zrobiłam drugie podejście z kąpielą rozjaśniającą.
Mieszankę przygotowałam jak poprzednio.
Tym razem trzymałam papkę na włosach ok 30 minut.
Włosy bardziej się rozjaśniły,na odrostach chwyciło mocniej  a na kolor włosów przechodził w rudy




Trzecie  podejście miało miejsce po tygodniu gdyż czekałam na przesyłkę henny.
Rozjaśniacz trzymałam na włosach ok 45 minut.
Włosy rozjaśniły się bardziej,pojawiło się więcej blond refleksów choć głównie odrosty zbliżyły się do blondu.


Muszę tez podkreślić że po każdym rozjaśnianiu starałam się zadbać o swoje włosy,nakładam na nie maski głównie Kallos Latte oraz żel lniany aby odżywić włosy i nie dopuścić do nich wysuszenia.

Efekt nadal mnie nie zadowalał więc zrobiłam nowe 2 podejścia.

Tym razem zakupiłam rozjaśniacz Venita Blonde  Henna


do którego dodałam


odżywkę Isany do włosów suchych i zniszczonych oraz  szampon  Isany połysk jedwabiu.

W efekcie rozjaśniłam czuprynę do jasnej  marchewki z blond odrostami;)



Wolałam rozjaśnić włosy  porządnie aby efekt po hennie był ładniejszy i  kolor wyszedł bardziej czerwony tym bardziej że swoje poczynania konsultowałam  z Latiką  z  bloga  latikashair która właśnie nakłada hennę po rozjaśnianiu i kolor wychodzi jej przepiękny .
Efekt u Latiki  po rozjaśnianiu możecie zobaczyć tutaj - KLIK oraz po nałożeniu henny KLIK.
O takim kolorku właśnie marzyłam:)

Następnym krokiem było przygotowanie mieszanki Henny BAQ z Pola Henny na allegro




Do henny dodałam
- 1cytrynę,
- żel lniany ok pół szklanki (2 łyżki siemienia lnianego zalew się szklanką wody i gotuje parę minut aby powstał żelik ,odcedza się ziarenka i żel gotowy;)
- 1 łyżkę papryki czerwonej,
- 1 łyżkę maski Kallos Latte.

 Hennę odstawiłam na noc do utlenienia i położyłam na wierzchu foli spożywczej przykrywającej henne chusteczkę  higieniczną do kontroli utlenienia się mieszanki (bardzo fajny sposób- polecam)

Hennowanie zaczęłam po południu więc zeszło chyba 20 godz.Chusteczka zabarwiła się na pomarańcz co wskazywało na dobrze utlenioną mieszankę,błotko henny  przybrała wskazany kolor ciemno brązowy.
Mój pomocnik zawzięcie oglądał Castle więc sama zabrałam się do nakładania błotka na włosy. 
Dla ułatwienia wybrałam metodę supełkową,czyli mazianie pasemek i zawijanie kolejnego w koczka,jedno przy drugim,więcej o tej metodzie możecie poczytać TUTAJ
Szybko mi poszło,nawet sporo henny zostało więc postanowiłam ją zamrozić do następnego razu.
Z folią na głowie i turbanem przesiedziałam 5 godz.

Po tym czasie zabrałam się za zmywanie mazi z głowy i... jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam na włosach ten sam kolor włosów co przed farbowaniem tylko bardziej wyrównany i rudy jak u Ani z Zielonego Wzgórza a ten kolor niestety w ogóle mi nie pasuje.


W świetle dziennym moje włosy były jeszcze bardziej rude:) ;(

Nie mogłam chodzić z czymś takim na głowie więc odczekałam dwa dni i nałożyłam resztę henny,potrzymałam ją na włosach z 2 godz.
 I... dalej nic, kolor ściemniał może o pół tonu. A włosy jak były wściekle rude takie i zostały!!
Załamka na całego:'(

Aby nie wysłuchiwać narzekać ze strony matki typu -Coś Ty zrobiła z włosami!?-
W szale nałożyłam na nie to co miałam pod ręką- dzięki Bogu- szampon koloryzujący w saszetce Delia Cameleo Dzika Śliwka dałam za niego całe 2 zł:)





Na szczęście kolor złapał i stałam się znowu czerwona ,:-P
Fakt że to trochę za jasna czerwień jak dla mnie bo wolę ciemniejszy odcień na włosach ale już odetchnęłam z ulgą że mogę się ludziom pokazać na oczy bez konieczności naciągania na głowę czapki;-)
Aparat trochę przekłamuje ,kolor na włosach jest bardziej czerwony niż widać na zdjęciu:)




Nie mam pojęcia dlaczego to hennowanie zakończyło się fiaskiem. Na razie muszę przejść na farbowanie chemiczne bo nie mam już siły na nowe eksperymenty.Może kiedyś znowu wrócę do henny ale na razie wystarczy mi przeżyć.
 I tu przestroga dla Was kochane,gdy już eksperymentujecie na włosach to miejcie w zanadrzu plan B:-P

A jakie Wy miałyście przygody z włosami??:);)


Na koniec chcialabym kochani mocno Wam podziękować za odwiedzanie i czytanie  a także komentowanie moich blogowych wpisów,

Liczba obserwatorów przekroczyła 200 a liczba  wyświetleń wskoczyła na 30 000!!!!
Dziekuję że ze mną jesteście to na prawdę wiele dla mnie znaczy;)
Całuski dla Was!!!!!!!!!!!!!1




22 komentarze:

  1. ale masz teraz piękny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty to kombinujesz
    przyznam że o takiej kąpieli rozjaśniającej nie słyszałam
    moje włosy też dużo przeszły

    OdpowiedzUsuń
  3. bałabym się tak moje włosy tyrać ;)
    na szczęście lubię brąz i dobrze mi w nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łał ale zmiana ;)


    http://impossiblelive93.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, ja kiedyś miałam zielone włosy po użyciu indygo i amli:))) To trudno pobić! A co do tego rudego, to szkoda. Miałam nadzieję, że wszystko się wyrówna w stronę czerwieni. Jeśli chodzi o mnie to chyba moje włosy mają coś w sobie, bo mnie henna zawsze wychodziła mniej lub bardziej czerwona, ale zawsze bez pomarańczu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny efekt :D bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny kolor, pasuje Ci ^_^ Takie właśnie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja z włosami nic nie robię, ale Twój kolorek bądź co bądź wyszedł ładny :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ten rudy kolor wcale nie jest zły, mnie się podoba,

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt końcowy bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ogromne zmiany na włosach, nie będę tu słodzić bo też uważam, że w ciemniejszych będziesz wyglądać lepiej. Jeśli już weźmiesz się za farby drogeryjne to z rudości wybierz Loreala. Od paru lat farbuję kłaki na czerwienie i tylko Loreal sobie radzi i to nie pianka, a normalna farba. Cała reszta spłukuje się w błyskawicznym tempie. Są drogie, ale bywają na promocjach :) Pozdrawiam i życzę udanych koloryzacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No mi ogólnie oba efekty bardzo się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uzyskałaś bardzo fajny efekt na włoskach, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  14. O jej no nei fajnie ja chciałam zejść do blondu ale nie... boje sie ;/
    Za to w czerwieni było by ci łądnie :)

    Obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ekstra ci to wyszło naprawde:)
    Zapraszam do mnie na rozdanie:*
    http://invictaewa.blogspot.com/2013/12/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. No to się musiałaś namęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteś szalona !! Ja w życiu bym nie dała moim włosom takiej dawki amoniaku :ooo
    Teraz pewnie byłabym już łysa ! :(:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny blog;)
    Obserwuję i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym tylko dodać że henny nie powinnaś mieszać z żadnymi maskami. To po prostu osłabia jej działanie. Chodzi o proteiny których tam nie powinno być.

    OdpowiedzUsuń
  20. Końcowy efekt bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)