czwartek, 3 kwietnia 2014

3 miesiące minęło -leczenie Axotretem trwa


Hej kochani!!!!!




Właśnie miną 3 miesiąc mojej kuracji:)

Skutki uboczne są minimalne z czego wciąż jestem bardzo zadowolona:)

Podczas comiesięcznej wizyty u Pani Dermatolog,mam zlecane także badania krwi.Ostatnie wyniki są bez większych zmian.Cholesterol  i trójglicerydy jeszcze są zawyżone ale praktycznie ich poziom wzrósł tylko minimalnie więc organizm po woli normuje ich wysokość więc możliwe było podniesienie dawki z 30 mg dziennie na 40 mg,które przyjmuje 2 razy dziennie rano i wieczorem.


Cera:
Widać znaczną poprawę,jedynie sporadycznie wyskakują mi jakieś niespodzianki ale na prawdę bardzo rzadko i szybko się goją.Ślady po pryszczach lekko się rozjaśniły a pory delikatnie zwężyły.
Buzia nadal jest sucha ale dzięki dobremu nawilżaniu nie jest przesuszona ani się nie łuszczy.

Włosy:
Nie są już bardzo przesuszone dzięki ich porządnemu nawilżaniu,pomocne w tej kwestii były Balsam Planeta Organica do włosów przesuszonych zabiegami kosmetycznymi (recenzja tuż tuż) oraz olejek wzmacniający Babci Agafii (recenzja też nastąpi)

Ciało:
Praktycznie bez  zmian wystarczy że posmaruje się balsamem Isana Med z mocznikiem raz na parę dni a nawet tydzień i nawilżenie jest na dobrym poziomie.

Oczy:
Nie odczuwam żadnego dyskomfortu,nic mnie nie podrażnia ani nie piecze co jest dla mnie dużym zaskoczeniem bo akurat z podrażnieniem oczu to często miałam problem przed kuracją.

Nos:
Tutaj w ostatnim czasie podrażnienie się powiększyło gdyż mam porządnie przesuszone śluzówki w nosie,porobiły mi się bolesne ranki więc musiałam go zacząć nawilżać,na razie za pomocą patyczka do uszu aplikuje Linomag  Maść na te podrażnienia i czuję wówczas dużą ulgę.Krew jeszcze się pojawia ale w mniejszej ilości.

Usta:
Nadal przesuszone w ostatnim czasie nawet bardziej więc potrzebuję dobrze nawilżającego balsamu do ust,myślałam nad wypróbowaniem balsam Tisane podobno jest świetny.
Bez balsamu do ust ani rusz trzeba go mieć przy sobie podczas kuracji


Ogólne samopoczucie:
Dosyć dobrze się czuję choć jestem bardziej zmęczona niż zwykle.
Plecy jeszcze dają się we znaki i czasami czuję się jakbym miała 70 -tke na karku;)
Jak pójdę na dłuższy spacer to po powrocie dysze jak lokomotywa ale to może jeszcze wynik zmęczenia po
okresie zimowym.Czasami bolą mnie mięśnie jak za dużo się poruszam więc staram się unikać nadmiernego wysiłku fizycznego.

Więcej skutków ubocznych nie odczuwam a największą dla mnie katorgą jest oddawanie krwi do badań:(
Normalnie masakra!!Ostatnio znowu na kanapie leżałam po byłam kuta w obie ręce bo oczywiście w nerwów krew się zbuntowała i za cholerkę nie chciała lecieć.Na szczęście jakoś poszła a ja musiałam to przeżyć kolejny raz  a następna wita u "krwiopijców" 28 kwietnia,normalnie nie mogę się doczekać...;( ;)

Zastanawiam się czy Wy też tak macie z pobieraniem krwi??

A na koniec małe porównanie

Przed                                                                              

Po 3 miesiącach



Zdjęcia nie są odpowiednio ostre ale co ma być pokazane to myślę że jest na ich widać:)

Pozdrawiam,buziaki:)


Przypominam o rozdaniu;)KLIK



16 komentarzy:

  1. świetny efekt, ja już nie pamiętam co to są wypryski :) ale z suchością ust też mam problem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze co nieco się pojawia ale w porównaniu z tym co było to niebo i ziemia:)

      Usuń
  2. Świetny efekt. Ja dzisiaj byłam na pobieraniu krwi i na szczęście odbyło się to bardzo szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie lepiej to wygląda. Dobrze, że kuracja działa :).
    Osobiście nienawidzę pobierania krwi. Bardzo to przeżywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja tak samo,czasami jestem na siebie zła za ten strach do igieł ale co poradzić;)

      Usuń
  4. jest widoczna poprawa, kuracja przynosi efekty

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać ogromną poprawę! Teraz cera wygląda bardzo dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No widać poprawę - a wiesz pamiętam jak moja babcia miała mieć pobieraną krem to z pół godziny się zawsze pielęgniarka męczyła bo albo żyły się w dziwny sposób pochowały albo krem nie leciała - także niektórzy tak mają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny efekt, widać dużą poprawę :) fajnie, że kuracja się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow ! brawo. Ja jestem już przy Mecie :) tylko że skutki uboczne mnie zjadają. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie, że już po 3 miesiącach takie dobre rezultaty. Tez się leczę 'od wewnątrz', ale hormonami i efekty były dopiero po 5 miesiącach. No, ale miałam duuuużo większy problem niż Ty:P

    OdpowiedzUsuń
  10. cera wygląda teraz dużo lepiej i dużo zdrowiej :)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)