sobota, 2 stycznia 2016

Rachunek sumienia


Hej kochani :-)

No i stało się...
Mamy Nowy Rok który powitał nas mocnym mrozem.
Co to dla mnie oznacza?
Sama nie wiem.
Na razie jestem dosyć zagubiona. W myślach układam sobie bilans zysków i strat i czuję się z lekka wypalona i zmęczona.
Ubiegły rok był dosyć intensywny w przeżycia i zmiany, począwszy od rzucenia pracy. Teraz sama nie jestem przekonana czy postapilam właściwie, choć nie lubiłam tej pracy, ale emocje w pewnej chwili biorą górę nad rozumem. Z natury jestem raczej cholerykiem choć od lat staram się nie ujawniać skrywanych frustracji i może dlatego w pewnym momencie wybucham. Jako typowy zodiakalny Bliźniak mam dwie strony osobowości. W wieku nastoletnim mogłam pozwolić sobie na różne wybuchy ale odkąd jestem mamą staram się stawać na wysokości zadania i być raczej stateczna mamusia choć  druga natura czasami daje o sobie znać ;-)
Doświadczyłam na swoim przykładzie, że nasze polskie realia są dosyć okrutne i najlepiej jest siedzieć cicho i pokornie jeśli nie ma się jakiejś alternatywy choć czasami jest to bardzo trudne.
Muszę znaleźć w sobie jeszcze więcej pokory choć często duma gra pierwsze skrzypce i co poradzić :-(
Mimo wszystko chciałabym robić coś co sprawi mi chociaż trochę satysfakcji. To chyba naturalne?
Jeśli chodzi o kosmetyczne, blogowe podsumowanie to zeszły rok był dosyć udany choć często pisałam posty w wielkim pośpiechu i borykalam się z brakiem weny. Mimo wszystko udało mi się być dosyć aktywna, poznałam wiele ciekawych produktów o których Wam pisałam,nawiązałam parę udanych współprac blogowych.Poznałam wiele ciekawych blogów na które chętnie zaglądam i cieszę się, że i do mnie często wpadacie :-D
Niestety ciągle mam dziwne uczucie,jakis niedosyt, że to ciągle mało i nie tak dokładnie jak powinno być... Muszę coś zmienić, coś udoskonalić, poprawić, wymyślić coś ciekawego i może rok 2016 wyjdzie mi na przeciw i pozwoli mi się odrodzic na nowo. Nie tylko pod względem prowadzenia bloga ale także przejdę jakas pozytywna zmiana w moim życiu...
Nowa praca która bym chociaż trochę lubiła, więcej ruchu (kusi mnie Zumba), więcej pomysłów na posty, pozytywnego nastawienia i więcej siły... tak może to jest najważniejsze... więcej siły aby nie się nie poddawać, walczyć o swoje i próbować coś zmienić i iść do przodu nie patrząc w przeszłość...



Jak u Was kochani? 
Jak czujecie się w Nowym Roku? 


10 komentarzy:

  1. Mam podobne odczucia, pracuję w tym samym miejscu już 8 lat, ale nie czuje się doceniana. Mam ogromną ochotę złożyć wypowiedzenie, ale mając 2 szkrabów na utrzymaniu to nie takie proste...

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę aby Twoje wszystkie plany i marzenia się spełniły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdego czasem dopada brak weny i pośpiech. Życzę Ci w Nowym Roku samych zysków, radości z życia, żebyś zawsze dostrzegała pozytywy w swoim życiu, dużo sukcesów i mega, mega dużo miłości ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za piękne życzenia dobrze usłyszeć od kogoś tak mile słowa <3

      Usuń
  4. O pracę z dobrą atmosferą dzisiaj niestety trudno. Z całego serca życzę Ci żebyś taką znalazła. A rezygnację potraktuj jako nowe doświadczenie. Stało się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak niby minęło już trochę czasu ale człowiek zaczyna na nowo o tym myśleć za dużo.
      Muszę powoli się odnaleźć na nowo :-)

      Usuń
  5. Spełnienia marzeń obfitości wszelkkiego dobra CI życzę trzymając kciuki za postanowienia

    OdpowiedzUsuń
  6. każdy etap niesie za sobą jakieś zmiany,pewnie napotkasz wiele trudnosci na poczatku,ale trzeba wierzyć w siebie i przeć dalej.Powodzenia w 2016!

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)