poniedziałek, 22 lutego 2016

Kallos Aloe - maska nawilżająca


Hej kochani :-)

Maski marki Kallos są już dobrze znane większości z Was. Wyróżniają się prostymi składami, dużymi pojemnościami i niska cena czyli wszystkim co lubię ;-)
Kolejna maska która zakupiłam po wersji Latte jest KALLOS ALOE 



Opis produktu :

Kallos Aloe Nawilżająca, regenerująca maska do włosów z ekstraktem Aloe Vera do suchych i lamiacych się włosów. Natychmiast nawilża i odżywia strukturę suchych włosów, lamiacych się włókien włosow. Aktywne i bogate w witaminy i substancje mineralne czynne składniki ekstraktu Aloe Vera pobudzają porost włosów oraz wyczarowuja jedwabiste, lśniące, bujne i łatwe do uczesania włosy.

Skład :



  • Aqua -woda 
  • Cetearyl Alcohol -emolient, tworzy na powierzchni włosów warstwę okluzyjna, ktora zapobiega utracie wody z powierzchni dzięki czemu kondycjonuje, wygładza, zmiękcza włosy 
  • Cetrimonium Chloride -substancja kondycjonujaca, wspomaga rozczesywalnosc, zapobiega splataniu, nadaje połysk, wygladza włosy.Wykazuje działanie antystatyczne ,zapobiega elekryzowaniu włosów, konserwant 
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice-sok z aloesu, posiada właściwosci nawilżające i regenerujące. 
  • Parfum - zapach 
  • Citric acid - regulator pH 
  • Cyclopentasiloxane -silikon lotny 
  • Dimethiconol -silikon łatwo zmywalny delikatnym detergentem 
  • Propylene Glycol -humektant,wspomaga dzialanie konserwujące.
  • Benzyl alkohol -substancja konserwujaca 
  • Methylchloroisothiazolinone -konserwant 
  • Methylisothiazolinone -konserwant 
                     ****
Maska jak większość Kallosow zamknięta w dużym, litrowym opakowaniu.
Konsystencja gęsta, zapach świeży i przyjemny.


Maska ma prosty emolientowo humektantowy skład. Humektant ma za zadanie związać i utrzymać wodę w lusce włosa. Emolient tworzy na powierzchni włosa wartswe ochronna, która ma zapobiegać odparowywaniu wody i utrzymać nawilżenie, które dają nam humektanty.Zabezpiecza także włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi

Maska Kallosa dzięki gęstej konsystencji nie splywa z włosów, dzięki czemu często stosuje ją przed myciem włosów. Najczęściej mieszam ja z olejami lub nakładam maskę pod olej i trzymam na włosach przez godzinę. Gdy nie mam czasu na dłuższe włosowe zabiegi nakładam jak odżywke na 5minut na umyte włosy .
W obu przypadkach maska bardzo dobrze wygładza włosy i ułatwia ich rozczesywanie ale nałożona na dłużej na włosy lepiej je nawilża .Nie obciąża moich cienkich włosów,nadaje im lekkość i nie powoduje ich puszenia.
Włosy są miękkie, błyszczące i pachnące.Wydajnosc maski jest ogromna, wydaje się że nigdy się nie skończy ;-)
A to wszystko w niskiej cenie ok 11zl.Czego chcieć więcej? Produkty Kallos dostępne są w sklepie Iperfumy.


Lubicie maski Kallosa? 
Macie swoich ulubieńców?




44 komentarze:

  1. Muszę ja kupić!
    ________________
    www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najbardziej lubię algową maskę Kalosa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. musze sie w końcu na nią skusić. Tyle dobrego o niej słyszłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. teraz mam bananową u mnie ok 9zł kosztują

    OdpowiedzUsuń
  5. Z masek Kallosa znam tylko czekoladową.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą firmę <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Używałam różowej, która się bardzo dobrze spisała :) jednak takie opakowanie jest dla mnie za duże i ostatnio musiałam ją wyrzucić bo zaczęła dziwnie pachnieć :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię maski kallos :) stosuję je też do mycia włosów :) tej wersji jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię maski Kallos, ta mam i jestem z niej zadowolona :) cena tych masek przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś lubiłam te maski, teraz zaczęły mi szkodzić :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tę maskę, dobrze nawilżała włosy, ale obecnie zamieniłam ją na inną. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Kallosy za zapach, cenę i działanie ;) moją ulubioną jest Cherry która działa cuda na moich włosach, teraz mam kawiorową i jest średnia niestety na pewno wrócę do Cherry ;D
    Jeśli mogę prosić o kliknięcie chociaż w jeden link, bardzo mi pomożesz;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/czesc-wszystkim-nie-byo-mnie-tu-az.html
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam aloesową maskę, ale z Natur Vital :)

    OdpowiedzUsuń
  14. używam tych masek juz od lat, ale ta aloe jakoś nie wpadła mi jeszcze w ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tej jeszcze nie miałam, kosmetyki aloesowe dość dobrze do tej pory sprawdzały się na moich włosach

    OdpowiedzUsuń
  16. Kallosy są super :) tej nie miałam, ale zwrócę na nią uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kallosa uwielbiam :) Będę do nich wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię maski tej marki, w szczególności czekoladową i bananową.

    OdpowiedzUsuń
  19. Najgorsze, że te słoje są takie duże.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię te maseczki ale kupuję je w tej małej pojemności.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja swoją dorwałam w Naturze :) Mam tą jagodową :) Jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ta wersja Kallosa jakos mnie nie kusi, co innego bananaowa

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam ją :) Jednak najbardziej przepadam za Bananową :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja na razie kończę Multiwitaminę i muszę się zastanowić jaka będzie następna :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam jeszcze o tej marce, ale bardzo rzetelnie ja opisałaś dlatego cieszę sie, ze dzieki Tobie mogłam ja poznać :)

    Pozdrawiam i zapraszam do wspólnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obecnie mam trzy maski Kallosa czyli całe 3 litry :) nie wiem kiedy to zużyję, ale zawsze nakładam ją przed myciem włosów tak jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie się przymierzam do zakupu pierwszego Kallosa. Miałam spore zapasy i musiałam wszystko pokończyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak ja też staram się Teraz zużyć zapasy :-)

      Usuń
  28. w sumie to nie jestem ich fanka

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam o niej wiele pozytywnych opinii, ale cieszę się, że nie muszę używać żadnych masek, bo nie lubię niczego co trzeba spłukiwać.

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam o niej wiele pozytywnych opinii, ale cieszę się, że nie muszę używać żadnych masek, bo nie lubię niczego co trzeba spłukiwać.

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)