poniedziałek, 22 października 2012

Mała rzecz a cieszy;) Dermika Expresowa maseczka banietowa -Nocne Życie

Przygotowując się niedawno na wesele u  koleżanki zastanawiałam się nad przedłużeniem żywotności mojego makijażu  aby całą noc wyglądać pięknie;)
I tak to przy najbliższych zakupach w drogerii wpadła mi w łapki ta właśnie maseczka bankietowa 

Miałam już przyjemność jej testowania parę lat temu ale gdzieś z biegiem czasu zupełnie zapomniałam o istnieniu tego cudeńka.
Ogólnie produkt opisuje się tak

Maseczka ekspresowo liftingująca do każdego typu cery. Błyskawicznie napina i wygładza skórę, odmładzając i odświeżając wygląd twarzy. Usuwa objawy zmęczenia i poprawia trwałość makijażu. Idealna do cery dojrzałej jako SOS przed wyjściem. 
Nakładamy PO użyciu kremu pielęgnacyjnego. 

Skład: Aqua, Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Dimethicone Crosspolymer, Prunus Amygdalus Dulcis, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Sodium Chloride, PPG-3 Myristyl Ether, Mica, CI 77891, CI 77861, Phenoxyethanol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Benzoate, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool (25.10.2007.)
 


Maseczka w 100% spełnia swoją rolę.Wspaniale wygładza,napina skórę,wygładza zmarszczki i rozświetla moja cerę.Używam jej pomimo tego że mam cerę tłusta a nie jest to specyfik typowy dla tego typu cery ale i tak sprawdza się na mojej tłustej buźce świetnie.Szybko się wchłania,wystarczy nałożyć grubszą warstwę tej maseczki,(nawet nie pojemność całej saszetki,mi jedna starcza na 3 użycia)na twarz i odczekać z 10-15 minut (oczywiście pierwsze nakładając krem pod maseczkę .Po tym czasie cała maseczka wchłania się w naszą skórę jakby to była gąbka ,cera staje się nawilżona i rozpromieniona a także matowa,nie pozostawia tłustej warstwy tylko daje uczucie przyjemnego odświeżenia na twarzy.Maseczka  ma swoim składzie takie  małe błyszczące drobinki ale są one tak delikatne,że nie tworzą nam na twarzy jakiego brokatowego neonu,rozświetlenie jest delikatne i subtelnie .
Makijaż po zastosowaniu tej maseczko trzyma się wiele godzin w nienaruszonym stanie,wystarczy małe przypudrowanie noska po paru godzinach i dalej możemy cieszyć się idealnym makijażem,nawet wtedy gdy chcemy przetańczyć całą noc;)
Z całego serca polecam tą maseczkę do przetestowania;')

6 komentarzy:

  1. W takim razie muszę wreszcie ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam z czystym sumieniem,100% satysfakcji;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez ją kiedyś miałam i zupełnie zapomniałam o jej istnieniu. A szkoda bo naprawdę dawała 100 % satysfakcji.
    To był taki mega szybki ratunek dla skóry, działała regenerująco i nawilżająco. Sama maseczka napina skórę ładnie i jakoś tak rozświetla ją nadając wygląd wypoczętej. a ten drugi ważny aspekt, ktory się osiąga - maseczka tak potrafi przygotować skórę pod makijaż, że bardzo długo się utrzymuje i nie spływa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie te saszetkowe maseczki Dermiki. Miałam chyba wszystkie i kilka z nich to moje ulubione. Miedzy innymi nocne zycie :) ale faworytem jest i tak Alabaster. Maseczki są bardzo skuteczne, dostępne i niedrogie a potrafia zdziałać cuda ze skórą potrzebującą ratunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest doskonała do utrwalenia makijażu przy większych wyjściach:)

      Usuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)