piątek, 13 stycznia 2017

Nowości stycznia


Hej kochani

Grudzień był dla mnie miesiącem bez konkretnych zakupów kosmetycznych ze względu na wydatki świąteczne ale też brak czasu i głowy do zakupów tego typu . Teraz w styczniu, na dobry początek roku złożyłam zamówienie w sklepie Iperfumy z którym współpracuje już bardzo długo. Zawsze jestem w pełni zadowolona z dobrego kontaktu z Panią Kasia, ogromnych możliwości wyboru asortymentu kosmetyków i perfum w sklepie oraz błyskawiczną przesyłka gdzie paczka dochodzi do mnie gora do dwóch dni po złożeniu zamówienia i zawsze jest dobrze zabezpieczona aby towar trafił w moje łapki cały i zdrowy. Obsługa klienta jest faktycznie na wysokim poziomie i nigdy jeszcze nie byłam zawiedziona. 😊
Do swojego zakupowego koszyka wrzuciłam :



Oczywiście perfumy, których nie mogło zabraknąć, gdyż uwielbiam poznawać nowe zapachy. To był strzał w ciemno, kierowałam się nutami zapachowymi, które lubię w perfumach takimi jak jasmin,lukrecja,pizmo oraz opiniami w sieci  i do koszyka wpadła woda perfumowana Bvlvari Jasmin Noir w formie testera.


Ostatnio stwierdziłam że muszę poznać więcej produktów marki Vianek więc zamówiłam m.inn . zestaw nawilżający do pielęgnacji twarzy Vianek Moisturising, w którym jest krem do twarzy i tonik- mgiełka nawilżająca.
Mojej buzi przyda się nawilżenie;)

Nowy pędzel zawsze jest mile widziany więc wpadł do koszyka piękny różowy przyjemniaczek Diva &Nice Cosmetics do pudru i różu.
Nie obędzie się bez tuszu do rzęs a faktem jest że cenie tusze Loreala więc tusz Loreal  Million Lashes So Couture So Black muszę wypróbować.
Paletka do konturowania Catrice Prime &Fine chodziła za mną od dawna więc też musiałam ją miec
Podkład w sztyfcie Max Factora Panstik gościł już w mojej kosmetyczne i świetnie sprawdza się jako korektor, kamuflaż do twarzy.



Moja cera ostatnio trochę się pogorszyła więc sprawiłam sobie krem do skóry z problemami La Roche Posay Effaclar .
Dobry,kryjący podkład zawsze jest mile widziany więc sięgnęłam po podkład korygująco-wygładzający Vichy Dermablend 3D Correction .
Kończy mi się krem pod oczy więc tym razem wypróbuje intensywny krem odżywczy pod oczy Vianek Nutritious.
Do peelingowania skóry dołączył do kompletu peeling Sylveco  Face Care.
Dawno nie miałam serum do twarzy więc wrzuciłam do koszyka kurację odnawiającąna noc z olejkiem arganowym Argan Oil Revitalise Cares Protect


Ostatnio zamówione woski Yankee Candle przekonały mnie do zakupu podobnego pachnidła i tym razem zapragnęłam poznać świeczkę Kringle Candle o czekoladowym zapachu.
Silikonowa tarkę do czyszczenia pędzli w formie gumowego jajeczka Brush Egg już dawno miałam mieć ale nie doszło do mnie zamówienie z Alliexpress więc teraz w końcu do mnie trafiło bez przygód.
Pomadka do ust  Sylveco z peelingiem również od dawna chciałam poznać,ma same dobre opinie.
A nowy pędzelek do eyelinera Dermacol zawsze się przyda



I na razie wystarczy zakupów choć czuje ze coś jeszcze wpadnie w moje łapki w tym miesiącu ;)

Jakimi nowościami Wy możecie się pochwalic?Co ciekawego testujecie?
Miłego wieczoru i weekendu;)

środa, 11 stycznia 2017

Eveline 8 w 1 nawilżający płyn micelarny


Hej kochani;)

Znalezienie skutecznego i jednocześnie łagodnego płynu do demakijażu skóry nie jest taka prosta sprawa. Najbardziej lubię płyn dzięki któremu łatwo i dokładnie usunę makijaż zarówno z oczu i jak i z twarzy ale także ciężko dobrać produkt który spełnią tego typu oczekiwania.
Dzisiaj podsumowanie testów NAWILŻAJĄCEGO PŁYNU MICELARNEGO EVELINE FACE TEHERAPHY PROFESSIONAL DO SKÓRY SUCHEJ I WRAZLIWEJ




OPIS PRODUKTU:

"Odkryj moc alg morskich w pielęgnacji twarzy! Nawilżający Płyn Micelarny 8 w 1 skutecznie i delikatnie usuwa nawet wodoodporny makijaż oczu i ust, głęboko nawilża i odżywia oraz dogłębnie oczyszcza skórę, nie wysuszając jej. Natychmiast łagodzi podrażnienia i przywraca skórze zdrowy blask. • Oczyszczające micele błyskawicznie przyciągają zanieczyszczenia i cząstki makijażu i pomagają łagodnie usunąć je z powierzchni skóry. • Algi laminaria intensywnie i długotrwale nawilżają skórę, przywracając jej jędrność i blask. • Kwas hialuronowy tworzy na powierzchni skóry hydrosiateczkę chroniącą przed utratą wody. Wygładza skórę, wypełnia zmarszczki i linie mimiczne i niweluje oznaki zmęczenia. • D-Panthenol + alantoina łagodzą zaczerwienienia i podrażnienia, eliminują uczucie ściągnięcia i natychmiast koją skórę. Innowacyjna formuła 8w1: 1. USUWA NAWET WODOODPORNY MAKIJAŻ 2. OCZYSZCZA 3. NAWILŻA I ODŻYWIA 4. KOI PODRAŻNIENIA 5. WZMACNIA WARSTWĘ OCHRONNĄ 6. ŁAGODZI ZACZERWIENIENIA 7. REDUKUJE OZNAKI ZMĘCZENIA 8. ODŚWIEŻA"

SKŁAD:



Płyn zamknięty jest w przezroczystej butelce o pojemności 250 ml z dosyć sporym otworem dozującym. Płyn nie posiada zapachu i ma bezbarwny kolor.



A jak działanie i właściwości oczyszczające?
Stwierdzam że na plus ;)

Jak obiecuje producent płyn micelarny Eveline jest produktem 8 w 1 czyli w jednym kosmetyku mamy ukrytych parę właściwości pielęgnacyjnych .Niby mówi się ,że'' co za dużo to nie zdrowo''...ale w tym przypadku mogę się zgodzić z obietnicami producenta.
Płyn dobrze radzi sobie z usunięciem makijażu z twarzy i o dziwo bardzo dobrze radzi sobie z makijażem wodoodpornym oczu. Przy czym nie podrażnia moich oczu ani skóry twarzy i nie wywołuje ich podrażnienia  gdyż płyn jest dedykowany cerze suchej i wrażliwej.Płyn dobrze łagodzi i odświeża skórę,nie wysusza jej a wspomaga jej nawilżenie.
W składzie znajdziemy substancje hydrofilowe, bezpieczne substancje odtłuszczające,usuwające makijaż jak uwodorniony olej rycynowy, substancje nawilżające jak gliceryna, betaina,wyciąg z alg, kwas hialuronowy, wyciąg z liści aloesu, łagodzące jak pantenol i alantoina.
Jeśli chodzi o wydajność to płyn wypada średnio, ja lubię nalać więcej płynu na wacik lub powtórzyć czynność więc płyn szybciej się zużywa niestety. Cenowo nie wypada najgorzej, podobnie jak z dostępnością. W Rossmanie zapłacimy za niego ok 13 zł.

Jakie płyny polecacie?

środa, 4 stycznia 2017

I minął rok....


Gdy myślę o minionym roku mam mieszane uczucia choć wiadomo,że życie niesie i dobre i złe chwile.Trudno jest  mi określić czy był to bardzo udany rok ale mogę stwierdzić z całą stanowczością ,że nie był taki zły i jest parę rzeczy z których jestem zadowolona.;)

Podobny obraz

Pierwsza połowa roku przebiegła dosyć leniwie, wtedy nie pracowałam, miałam lekkiego doła i trochę się nudziłam ale miałam też więcej czasu na blogowanie.

Druga połowa roku była bardziej pracowita ale też ciekawsza. Poszłam do pracy, może nie do końca jest to robota moich marzeń gdyż nie przepadam za gastronomia ale stwierdzam że nie jest tak źle i powinnam się cieszyć z tego co mam.Poznałam ciekawych ludzi a w szczególności jedna kochana osóbkę, która mogłabym nazwać przyjaciółka. Świetnie spędzałyśmy razem czas, czy to w pracy czy poza nią. Niestety wyjechała ale kontakt nadal utrzymujemy 😄

Kolejnym krokiem było rozpoczęcie nauki w studium kosmetycznym. Ciężko mi było zrobić ten krok po tylu latach po ukończeniu szkoły ale cieszę się, że się odważyłam. Tam również poznałam świetnych ludzi na których można liczyć. Uczę się wielu ciekawych rzeczy i sprawia mi to wielka satysfakcję. Na pracowni kosmetycznej wykonujemy różne zabiegi czyli to ''co tygryski lubią najbardziej"' i jest na prawdę rewelacyjnie choć wiadomo że jeszcze będzie mnie to kosztowało wiele pracy.

Ostanie miesiące czułam już lekkie zmęczenie gdyż musiałam pogodzić i pracę i nauka i oczywiście o swój dom i rodzinkę. Córka jest już nastolatka ale także daje  nieźle popalić tylko teraz w inny sposób niż kiedy była dzieckiem. Jak to się mówi ''Małe dzieci mały problem ,duże dzieci duży problem''....święta prawda, normalnie tęsknię za starymi czasami gdzie moim największym zmartwieniem były pieluchy i nieprzespane noce 😊

Mimo wszystko jakoś dałam radę i mam nadzieję że nadal tak będzie. Nawet o dziwo nie zaniedbałam bardzo bloga choć wiadomo że mam mniej czasu na pisanie postów czy zaglądanie do Was ale staram się jak mogę 😜

Jeśli chodzi o kosmetyki które zapadły mi w pamięci w tamtym roku to znalazło się parę pozycji kosmetyków do których wracam lub chętnie znów rzucę do koszyka;)

Dobrze wspominam tusz Bourjois Twist up ,który ładnie rozdziela,wydłuża i pogrubia rzęsy.



Krem Alterra Granat,który ma dobry skład i jest bardzo tani


Puder bronzujący Kobo ,który jest idealny do konturowania twarzy i ma przystępną cenę


Podkład Boujois Healthy mix,który świetnie rozswietla skórę ,jest trwały i ładnie kryje


Krem konopmy Bione Cosmetics Cannabis  świetnie matuje i nawilża skóre ,jest bardzo wydajny i tani 


Gabka oczyszczająca do mycia twarzy Konjac to fajna gąbeczka do mycia twarzy,która dobrze oczyszcza skóre


Kamuflaż Catrice jest dobry i tani i lubię do niego wracać;)


Holika Holika Sweet Cotton azjatycki krem BB świetnie kryje niedoskonałości,matuje i jest trwały


Tusz do rzęs Loreal Wings Sculp  ładnie wydłuża rzesy .



Podkład Bourjois 123 dobrze matujący i ładnie ,kryjacy podkład


Perfumy Flowerbomb mają  śliczny ,pudrowy zapaszek


Długotrwała szminka Golden Rose  ma śliczne kolorki i jest bardzo trwała i  w rozsądnej cenie



Tierry Mugler Alien ma mocny ,kwiatowy zapaszek 



Nacomi czarne mydło to świetny ,mocno oczyszczający ale delikatny peeling 



Paletka kosmetyków The Balm of Yout Hand czyli flagowe produkty marki zamknięte w jednym opakowaniu



Bronzer The Balm Bahama Mama towarzyszy mi juz parę miesięcy,świetnie sie go aplikuje,ma ładny matowy odcień


Jak Wam minął  rok?Jakie kosmetyki towarzyszyły Wam w minionym roku.Co polecacie?

sobota, 31 grudnia 2016

Bahama Mama The Balm


Hej wszystkim 😀

O marce The Balm słyszało zapewnie większość z Was. Moim pierwszym produktem tej marki była paleta miniaturek The Balm of your Hand dzięki której mogłam za jednym zamachem poznać więcej kosmetyków The Balm.
Moje serce zdobył rozświetlacz Lou Manier oraz bronzer Bahama Mama. Stwierdzam że muszę kupić sobie pełnowymiarowe opakowanie tych produktów ale na pierwszy ogień postanowiłam zacząć od  bronzera i jak pomyślałam tak zrobiłam. Parę miesięcy temu wrzuciłam go do koszyka w sklepie Iperfumy.



Bronzer Bahama Mama prezentuje się uroczo zamknięty w małym, zgrabnym, kartonowym pudełeczku o pojemności 7,8 g.Dodatkowo do bronzera dołączony jest dodatkowy, zabezpieczający kartonik w tej samej szacie graficznej . Z kartonika zaprojektowanego w stylu retro spogląda na nas opalona kobietka. W środku opakowania mamy dołączone lusterko.
Kartonik zamykany jest na magnez i na tyle zgrabny że zmieści się w każdej torebce 😊


Odcień bronzera jest mocno napigmentowany i posiada w mojej subiektywnej ocenie lekko chłodny,matowy odcien bez pomarańczowych tonów Bronzer jest dobrze zmielony, łatwo nabiera się go na pędzel i aplikuje na twarz.Osobiscie używam do jego aplikacji dwóch pedzlow zamiennie Real Techniques do konturowania i Hakuro H14 ale słyszałam że dobrze jest go aplikować puchatym, większym pędzlem, sama muszę spróbować 😃.Bronzer posiada aksamitna konsystencję,nie pyli się mocno świetnie ociepla moją cerę ale także potrafi ładnie wykonturowac twarz ale zależy to także od tonacji skóry i nie na każdej buzi bronzer da identyczny efekt.U mnie w tej roli lepiej sprawdza się bronzer Kobo.Osobiście używam go najczęściej do bronzowienia, ocieplania skóry ale każdy powinien sam sprawdzić, który efekt będzie dla niego najlepszy


Aplikacja jest łatwa, bronzer nie tworzy plam, łatwo jest go rozetrzec na skórze ale należy do aplikować na przypudrowana skórę . Nie ściera się i utrzymuje się na twarzy cały dzień. Nieduża ilość wystarczy do aplikacji więc jest produktem wydajnym. Sam skład bronzera jest krótki i bez zbędnej chemii.


Dodatkowo można go również używać jako cienia do powiek.
Świetny produkt wart dosyć wysokiej ceny 😃

Znacie kosmetyki The Balm? 

PRZY OKAZJI KOCHANI PRAGNE ZŁOŻYĆ WAM NAJSERDECZNIEJSZE ZYCZENIA ,DUZO SZCZĘSCIA I POMYŚLNOŚCI W NOWYM ROKU ORAZ HUCZNEJ,UDANEJ ZABAWY SYLWESTROWEJ DO BIAŁEGO RANA;)


Znalezione obrazy dla zapytania życzenia noworoczne 2017

wtorek, 27 grudnia 2016

Fitokosmetik - balsam lopianowy do włosów


Hej kochani

Witam Was po świętach. Mam nadzieję, że miło spędziliście ten czas 😀
Niestety trzeba powoli wrócić do codziennych zajęć, dzisiaj mam trochę luzu więc postanowiłam naskrobac Wam post o rosyjskim regeneracyjnym balsamie lopianowym do włosów Fitokosmetik 


Opis produktu :


Balsam mieści się w dużej, prostej butelce z charakterystyczną dla kosmetyków rosyjskich szata graficzna . Pojemność balsamu 450 ml

Konsystencja balsamu trochę rzadsza o perłowej barwie. W tym przypadku zapach nie powala ale też nie jest taki zły i nie utrzymuje się długo na włosach na szczęście 😉


SKŁAD :


Najbardziej w kosmetykach rosyjskich podoba mi się ich skład, który jest nafaszerowany ekstraktami roślinnymi. I w tym przypadku mamy podobnie. W składzie znajdziemy takie wspaniałości jak wyciąg z lupin orzechów pioracych, który działa oczyszczajaco na włosy, korzeń lopianu działa odżywiająco, przeciwlojokowo, pomaga przy wypadaniu włosów, ekstrakt z zeń szenia który wzmacnia włosy, odżywia i zapobiega ich wypadaniu, lawenda, wzmacnia cebulki włosów, hamuje ich wypadanie, łagodzi stany zapalne skóry głowy, olejek cedrowy, hamuje wypadanie włosów, zmniejsza łupież i wydzielanie łoju, wzmacnia włosy. Poza ekstraktami roślinnymi znajdziemy w balsamie gliceryne, lecytyne, kwas mlekowy, proteiny mleka, substancje antystatyczne, które dodatkowo nawilżają a na samym końcu łagodne konserwanty. Skład jest na prawdę świetny jak na produkt w niskiej cenie. Balsam świetnie wygładza i nawilża moje włosy, sprawia że są bardziej puszyste i błyszczace. Zauważyłam nawet mniejsze wypadanie moich włosów za co dodatkowy plus. Cena balsamu do włosów Fitokosmetik to ok 14zł w sklepie zielarskim. Polecam 😊

Używacie kosmetyków rosyjskich?


sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świat


Kochani 😃

Już dzisiaj wigilijny,wyjątkowy i magiczny wieczór...
W ten szczególny czas Bozo Narodzeniowy życzę Wam wiele miłości, radości, spokoju ducha i rodzinnej, ciepłej atmosfery przy wigilijnym stole.Niech się spełnia Wasze najskrytsze marzenia a pod choinka niech czekają mile podarki a Nowy Rok niech przyniesie wiele zadowolenia, spełnienia i radości. 😘
WESOŁYCH ŚWIĄT! 



piątek, 23 grudnia 2016

Maybelline Master Ink


Hej kochani 😄

Jak przygotowania do świąt?
Zapewne idą pełna parą.Trudno mi uwierzyć, że już jutro usiądę przy wigilijnym stole w gronie najbliższych, ale ten czas szybko leci 😊
Dzisiaj mały poscik o ciekawym eyelinerze marki Maybelline czyli w roli głównej Maybelline Master Ink Matte


OPIS PRODUKTU

"Master Ink to niezwykły eyeliner, który umożliwia narysowanie dowolnej grubości kreski na oczach - od delikatnej i cienkiej do odważnej i grubej.

Ultra cienka końcówka eyelinera oraz intensywnie czarny kolor produktu pozwalają na realizację najbardziej szalonych i odważnych pomysłów na kształt każdej kreski. Dzięki Master Ink możesz uzyskać efekt delikatnego podkreślenia codziennego makijażu lub wyraźnego kociego oka przy makijażu wieczorowym.

Produkt dostępny jest w dwóch odmianach - w wersji z matowym lub satynowym wykończeniem dla kreowania innych looków makijażowych każdego dnia.

Płynna konsystencja oraz długotrwała formuła sprawia, że kreska nie rozciera się na skórze i jest w stanie utrzymać się na oku przez wiele godzin. Precyzyjny aplikator pomoże wyczarować oczekiwany efekt idealnej kreski, a formuła nasycona pigmentami zapewni intensywną czerń makijażu!

Pokochasz za
• możliwość realizacji najbardziej szalonych i odważnych pomysłów na makijaż z kreską
• matowe lub satynowe wykończenie makijażu
• intensywną czerń
• precyzyjny aplikator
• długotrwałą formułę"

Eyeliner mieści się w małym, biało czarnym opakowaniu. Pędzelek jest dosyć cienki i elastyczny.


Czerń eyelinera jest mocna Mój odcień to charcoal black.


Uwielbiam eyelinery o czym wspominałam już nie raz. Duży nacisk kładę na łatwą i precyzyjna aplikacje eyelinera i co najważniejsze dobra jego trwałośc. Pomimo tego że wolę eyelinery ze sztywna końcówka to postanowiłam dać mu szansę. A jak sprawdził się eyeliner Maybelline ?
Nawet dobrze... 😉


Podoba mi się jego czarny odcień,który dodatkowo ma matowe wykończenie. Po aplikacji na oko szybko przysycha dając ładna matowa czerń. Pędzelek ładnie maluje i cienkie i grubsze kreski choć przyznaje ze wymaga to trochę wprawy i ja osobiście na wykonanie kreski na oku potrzebuje więcej czasu i tak nie zawsze mi ona wychodzi idealnie 😃
Eyeliner jest trwały choć u osób które mają tendencję do lzawienia może się lekko rózmyc w zewnętrznym kąciku oka gdyż nie jest to produkt wodoodporny. Eyeliner nie podrażnia moich oczu, łatwo go zmyć podczas demakijażu.
Cena eyelinera ok 30zł w sklepie Iperfumy
Daje mu mocna 4😀

Jakich macie ulubieńców?