piątek, 24 lutego 2017

Maska cynkowo - algowa Organic Series


Hej kochani 😃

Ostatnio pisałam trochę o peelingach, które dzięki zluszczaniu martwej warstewki naskórka przygotowują nam skórę na przyjęcie i lepsze wchłonięcia składników aktywnych zawartych w kosmetykach pielęgnacyjnych.
Następnym etapem pielęgnacji będzie maska kosmetyczna dobrana do typu i problemów skórnych. Jako posiadaczka skóry tłustej muszę dbać o jej dobre oczyszczenie i utrzymanie jej odpowiedniego poziomu nawilżenia . W tej roli dobrze sprawdza się MASKA ALGOWO CYNKOWA ORGANIC SERIES



OPIS PRODUKTU :

''Zawarty w masce naturalny cynk ma właściwości głęboko oczyszczające, dlatego Organic Series poleca ją w szczególności do pielęgnacji skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej. Maska wyreguluje pracę gruczołów łojowych; nie dopuści do powstawania dalszych infekcji i stanów zapalnych oraz znacznie zmniejszy skłonność do powstawania zaskórników. Do tego doskonale ukoi podrażnienia. Cynk absorbuje z powierzchni skóry nadmiar sebum, dzięki czemu możliwe jest ściągnięcie nadmiernie rozszerzonych ujść gruczołów łojowych i walka z niedoskonałościami."

SKŁAD:



  • Ziemia okrzemkowa- oczyszcza, dotlenia, matuje, poprawia koloryt cery, łagodzi trądzik, uszczelnia naczynia krwionośne. 
  • Ekstrakt z alg brunatnych -nawilża, odmładza, regeneruje 
  • Pirofosforan sodu - emulgator, reguluje pH 
  • Siarczan wapnia - składnik pochodzenia mineralnego o właściwościach ścierających i matujących. 
  • Tlenek cynku - biały pigment 
  • Mentol - właściwości znieczulające, łagodzące, zmniejszające podrażnienia 


Maska zamknięta w dużym 500 ml opakowaniu z subtelna szata graficzna. Na dołączonym kartoniku mamy umieszczone informacje o składzie i właściwościach produktu.



Maska ma postać proszku o mentolowym , świeżym zapachu.


Po zmieszaniu maski z wodą tworzy się gęsta papka o konsystencji gęstej śmietany która najlepiej aplikować na twarz szpatułką (choć ja radzę sobie i palcami)
Maseczka tężeje na twarzy tworząc na niej maske, która po 15-20 minutach ściągamy w całości ze skóry od szyi w kierunku czoła( maski algowe często aplikuje się również na oczy i usta tylko wówczas ściągamy taka maske od góry i nie polecam tej opcji klaustrofobikom). Warto pamiętać że maski algowe szybko zastygają tym bardziej gdy zalejemy proszek ciepła woda więc należy szybko rozprowadzić ja na twarzy i użyć chłodnej wody do jej przygotowania.

A jak efekty?

Bardzo dobre 👍

Kosmetyki marki Organic Series używane są w salonach kosmetycznych, są to produkty weganskie o dobrych składach.
Masek algowych często używany się po manualnym oczyszczanie twarzy (po maseczce ściągającej) w celu wyciszenia i uspokojenia skóry.
Maska dzięki zawartości cynku i alg świetnie oczyszcza pory i matuje skórę. Dodatek mentolu przyjemnie chłodzi skórę sprawiając ze  podrażnienia są wyciszone a skóra złagodzona. Bardzo relaksacyjne i przyjemne doznanie;) Skóra nabiera ładnego koloru, jest czysta, matowa ale nie brakuje jej też nawilżenia, nie jest ściągnięta a miękka i gładka. Wydajność bardzo dobra gdyż w opakowanie mamy 500 ml proszku a ta maseczkę używam 1-2 razy w tygodniu. wiec starcza na dłużej.Maseczkę nakładam także swojemu M i także jest zadowolony z takiego zabiegu 😀
Cena dosyć wysoka ok 60 zł ,warto szukać promocji tym bardziej że to nasza rodzima marka 😊

Jakie macie ulubione maseczki?


poniedziałek, 20 lutego 2017

"Zdzierak" Sylveco czyli peeling z korundem


Hej kochani;)

Peelingowania ciąg dalszy, ostatnio pisałam Wam o szmince do ust z peeligiem Sylveco a dzisiaj w roli głównej OCZYSZCZAJĄCY PEELING DO TWARZY SYLVECO



OPIS PRODUKTU :

Hypoalergiczny, kremowy peeling z korundem przeznaczony do oczyszczania skóry ze skłonnością do przetłuszczania, z rozszerzonymi porami. Drobinki ścierające są mocne i doskonale złuszczają martwy naskórek. Peeling zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego o działaniu normalizującym pracę gruczołów łojowych, łagodzącym podrażnienia i przyspieszającym regenerację.


SKŁAD:




  • Woda
  • Korund -tlenek glinu, biały, krystaliczny proszek za pomocą którego może zetrzeć mechanicznie zrogowaciale warstwy naskórka.
  • Olej sojowy -emolient, nawilża, działa przeciwstarzeniowo, zawiera witaminę E chroniącą nas przed wolnymi rodnikami
  • Masło Shea -emolient, nawilża,wygładza, zmiękcza, regeneruje
  • Gliceryna - humektant, hydrofilowa substancja nawilżająca
  • Trigliceryd kaprylowo -kaprynowy - emolient, substancja tłuszczowa ułatwiająca poślizg przy aplikacji preparatu.
  • Stearynian Glicerolu - emolient, nawilża, emulgator
  • Stearynian Sorbitanu - emulgator, ułatwia powstaje emulsji
  • Sucrose cocoate -srodek zmiękczajacy i nawilżający emulgator produkowany z oleju kokosowego.
  • Olej z pestek winogron - emolient, zmiękcza, działa okluzyjnie, substancja renatluszczajaca w preparatach myjących.
  • Wyciąg ze skrzypu polnego - bogaty w krzem, potas,wapń, flawonoidy i saponiny substancje aktywne o działaniu antyoksydacyjnym, przeciwzapalnym, działa ściągająco.
  • Wosk pszczeli - emolient regeneruje, nawilża, wygładza
  • Alkohol cetylowy - emolient, emulgator
  • Alkohol benzylowy - imitujące zapach jaśminu, substancja konserwująca
  • Guma ksantanowa - zagestnik, zwiększa gęstość preparatu
  • Kwas dehydrooctowy - konserwant
  • Olejek eteryczny z liści drzewa herbacianego - działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie.


Peeling mieści się w zakręcanym,prostym opakowaniu o pojemności 75 ml dodatkowo schowanym w schludnym kartonowym pudełeczku.


Szata graficzna jak zwykle przy produktach marki Sylveco jest stonowana i estetyczna .Konsystencja peelingu średnio gęsta,kremowa, podobna do pasty z zatopionymi mikro drobinkami korundu.
Zapach peelingu pochodzi z olejku eterycznego z liści drzewa herbacianego więc nie zachwyca.


Korund jest bardzo dobrym ,mocnym "zdzierakiem", stosuje się go w salonach kosmetycznych przy zabiegu mikrodermabrazji korundowej czyli w peelingu mechaniczno-fizycznym .
W peelingu Sylveco oprócz korundu znajdziemy inne substancje aktywne przeznaczone do pielęgnacji skóry tłustej, zanieczyszczonej jak skrzyp polny a także substancje nawilżające, regenerujące jak olej sojowy, olej z pestek winogron, masło Shea oraz inne nawilżające składniki emolientowe.
Peeling dzięki korundowi mocno peelinguje skórę i dobrze ją oczyszcza z zalegającej zrogowaciałej warstewki naskórka.Odświeża skórę, ładnie oczyszcza pory, matuje, równocześnie pozostawia ja dobrze nawilżona.Skora po jego aplikacji jest czysta, gładka, miękka i rozjaśniona. Peeling nie spowodował na mojej skórze jakichkolwiek podrażnień ale faktem jest że moja skóra jest gruba i dosyć odporna na różnego rodzaje zabiegi kosmetyczne.
Peeling przeznaczony jest do pielęgnacji skóry tłustej,opcjonalnie mieszanej czyli cery problemowej, przetłuszczającej się.
Wydajność peelingu jest dosyć dobra pomimo małej pojemności w opakowaniu gdyż nieduża ilość wystarczy do aplikacji.
Cena nie ma co ukrywać dosyć wysoka ok 20 zł na iperfumy ale nie żałuję tego zakup bo to dobry produkt o fajnym składzie. Ostatnio mam lekka obsesję na punkcie kosmetyków Sylveco i kupuje je na potęgę ale faktycznie jestem z nich zadowolona więc czemu mam po nie nie sięgać? 😊

Znacie już ten peeling?

poniedziałek, 13 lutego 2017

Peeling i ochrona ust z Sylveco


Hej kochani 😃

Kupując kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy  zwracam szczególną  uwagę na skład danego produktu więc staram się wybierać produkty bardziej naturalne ale też w rozsądnej cenie. Od dawna znam już markę Sylveco i coraz bardziej cenie ich produkty właśnie za jakość, skład i przystępna cenę.
Mamy jeszcze zimę więc ważne jest zadbać w tym okresie nie tylko o skórę twarzy czy ciała ale również odpowiednio odżywić i ochronić usta przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Ważne jest używanie balsamów ochronnych do ust bo chyba każdy zmagał się w suchymi i popękanymi wargami. Wybór kosmetyków tego typu jest ogromny i przez moje ręce przeszło sporo takich produktów ale tym razem chciałam poznać się bliżej z dosyć znanym i lubianym produktem jakim jest ODŻYWCZA POMADKA Z PEELINGIEM SYLVECO



OPIS PRODUKTU :

''Hypoalergiczna, odżywcza pomadka, zawierająca naturalne drobinki ścierające w postaci brązowego cukru trzcinowego. Ten delikatny peeling delikatnie złuszcza i doskonale wygładza usta. W składzie pomadki znajduje się bogaty w przeciwutleniacze i kwasy NNKT olej z wiesiołka dwuletniego o właściwościach silnie regenerujących.''


Pomadka zamknięta w tradycyjnym wysuwanym sztyfcie o biało żółtej szacie graficznej. Pojemność 4,6g. Na dołączonym kartoniku mamy wypisane najważniejsze informację dotyczące składu i działania.


Pomadka ma ciemno żółta barwę z zatopionymi peelingujacymi kryształkami cukru trzcinowego.Zapach i smak są bardzo przyjemne, migdałowo marcepanowe .Mniam 😝



SKŁAD :



  • Olej sojowy - nawilża, ochrania przed utratą wody, tworzy ochronny film, chroni przed wolnymi rodnikami, działa przeciwstarzeniowo
  • Wosk pszczeli - nawilża, regeneruje
  • Cukier trzcinowy - nawilża, jest dobrym środkiem ściernym, usuwa martwe warstwy komórki,
  • Lanolina - nawilża
  • Olej z nasion wiesiołka - bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, nawilża
  • Wosk karnauba - wosk roślinny, składnik konsystencjotworczy
  • Masło z nasion kakaowca - natłuszcza, ochrania skórę
  • Masło Shea - nawilża, regeneruje
  • Betuina - naturalny antyoksydant, chroni skórę przed wolnymi rodnikami.
  • Ekstrakt z kory brzozy - działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie,
  • Olej z gorzkich migdałów - regeneruje, koi, łagodzi, odżywia skórę. W przemyśle spożywczym nadaje zapach i smak marcepanu.

Działanie pomadki oceniam bardzo dobrze 😃
Dobrze rozsmarowuje się na wargach,jest bardzo delikatna, drobinki cukru delikatnie masują wargi ,usuwając suche skórki i wygładzając wargi.Drobinki cukru szybko się rozpuszczają pod wpływem ciepła wiec nie musimy się przejmować że zostaną na ustach. Pomadka nie ma mocno tłustego wykończenia, pozostawia na ustach delikatny, natłuszczający,ochronny film i bezbarwny kolorek.
Pomadka pomaga utrzymać usta w dobrej kondycji,miły smak i zapach umilają aplikacje.Usta są po ka aplikacji pomadki są nawilżone ,zregenerowane i odżywione a wszelkie podrażnienia i pieczenie złagodzone;)
Skład pomadki zasługuje na pochwalę gdyż znajdziemy tam wiele dobroczynny składników czynnych bez zbędnej chemii.
Marka Sylveco udowadnia ze można stworzyć prosty produkt o dobrym składzie i dobrej cenie.
Jestem na tak i testuje chętnie inne produkty tej marki 😃
Pomadka dostępna równiez w sklepie Iperfumy


Lubicie produkty Sylveco /Vianek /Biolaven?




środa, 8 lutego 2017

Hydrolat z zielonej herbaty i Glinka Ziemia Fulerska


Hej kochani 😄

W grudniu korzystając z darmowej dostawy w Black Friday zamówiłam na mazidlach HYDROLAT Z ZIELONEJ HERBATY oraz GLINKE MULTANI MUTI.
Czas trochę o nich opowiedzieć
😄



OPIS PRODUKTU:

Ekologiczny hydrolat z liści zielonej herbaty (Camellia Sinensis) uzyskany drogą destylacji parą wodną z roślin uprawianych na kontrolowanych, certyfikowanych plantacjach ekologicznych. Hydrolat charakteryzuje się przyjemnym, świeżym zapachem zielonej herbaty.
Jako bogate źródło polifenoli, zielona herbata posiada silne właściwości przeciwutleniające i przeciwrodnikowe. Aktywność antyoksydacyjna zielonej herbaty wynika głównie z obecności katechin. Liczne badania naukowe potwierdzają przeciwutleniający potencjał zielonej herbaty oraz frakcji polifenoli izolowanych z jej liści.
Dzięki obecności katechin zielona herbata wykazuje również działanie łagodzące i przeciwzapalne. Kolejną jej ważną właściwością jest zdolność blokowania enzymu odpowiedzialnego za degradację kolagenu w skórze właściwej (kolagenaza), a tym samym odpowiedzialnego za proces starzenia się skóry.
Hydrolat z zielonej herbaty działa antybakteryjnie, ściągająco, przeciwzmarszczkowo oraz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienie skóry, a także wspomaga gojenie drobnych uszkodzeń naskórka


Hydrolat zamknięty w szklanej butelce z ciemnego szkła. Hydrolat pachnie suszona letnia trawa,lubię takie swojskie zapaszki 😀. Hydrolat powinien być przechowywany w lodówce.Pojemność 150 ml ale dostępne są jego  różne pojemności.



Lubie wszystkie hydrolaty za ich prostotę i naturalność. Hydrolat z zielonej herbaty dobrze tonizuje, odświeża i koi moją skórę oraz łagodzi podrażnienia.Jest świetnym dodatkiem do maseczek z glinki. Wiem że aplikuje na skórę produkt naturalny bez zbędnej chemii.
Czego chcieć więcej 😊

GLINKA MULTANI MITTI



Glinka Multani mitti to naturalna glinka osadowa bogata w krzem, tlenki żelaza, glin, magnez, wapń i kryształy szafiru. Jej nazwa wiąże się z miejscem pochodzenia - Multani mitti znaczy "błoto z Multanu", pn-zachodniego regionu Pakistanu, gdzie glinka została odkryta. Obecnie glinkę wydobywa się w USA, Anglii i Indiach.
Hinduski od wieków stosowały Mulatni mitti do pielęgnacji skóry i włosów. Łączyły ją z mlekiem, jajkami, miodem, ziołami i nakładały na twarz w postaci upiększających maseczek. W czasie gorącej i meczącej pory letniej nakładały glinkę na twarz w celu jej ochłodzenia i rewitalizacji. Myły nią również włosy w celu nadania im połysku i miękkości oraz dokładnego oczyszczenia przed nałożeniem naturalnych farb roślinnych (henna, indygo) w celu uzyskania lepszego efektu kolorystycznego.
W Europie glinka ta funkcjonuje pod nazwą 'Fullers Earth', czyli Ziemia fulerska. Nazwa wywodzi się od jej zastosowania, gdyż glinka ta była wykorzystywana w XIX wieku w Anglii przez pracowników tekstylnych zwanych "fullers" do odtłuszczania i oczyszczania wełny owczej.
Glinka Multani mitti posiada silne właściwości odtłuszczające i ściągające oraz w odróżnieniu od reszty znanych glinek posiada właściwości wybielające, dzięki czemu sprzyja rozjaśnianiu powierzchniowych przebarwień (np. pozapalnych potrądzikowych). Jest szczególnie polecana do pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej.


Glinka w formie żółtego proszku zamknięta jest w prostym, plastikowym opakowaniu o pojemności 100g.Nie posiada konkretnego zapachu.


Bardzo lubię wszelkiego rodzaju glinki w proszku i stosuje je głównie do pielęgnacji skóry twarzy w formie maseczek.
Glinke mieszam z wodą do uzyskania konsystencji śmietany, czasami dodaje parę kropel olejku np neem lub lnianego lub kolagenu i elastyny. Nakladam na twarz i czekam ok 15 minut w międzyczasie spryskuje twarz woda aby glinka nie zasychala i utrzymywała wilgoć. Po zmyciu maseczki skóra jest pięknie rozjasniona, dobrze oczyszczona ale też zachowuje dobre nawilżenie,nie odczuwam ściągnięcia skóry.Glinka faktycznie wspomaga rozjaśnianie śladów po trądziku za co duży plus choć wiadomo, że duża rolę odgrywa tu systematyczność 
Uwielbiam tego typu maseczki które najlepiej sprawdzają się na mojej problematycznej skórze.
Cenowo produkty nie wypadają drogo więc można się na nie skusić ;);)

Lubicie takie produkty? 





wtorek, 31 stycznia 2017

Eveline Celebrities Beauty


Hej kochani 😃

Puder matująco wygładzający Eveline Celebrities gości w mojej kosmetyczne już od dłuższej czasu i używam go na zmianę z innymi pudrami.
Dzisiaj chciałam Wam trochę o nim opowiedzieć tym bardziej że jest to dobry puder w niskiej cenie czyli coś co lubi każdy z nas 😊


OPIS PRODUKTU :

"Nowy luksusowy puder w kamieniu Celebrities Beauty z wysoką zawartością naturalnych składników zapewnia cerze olśniewający wygląd i kompleksową pielęgnację. Delikatna aksamitna struktura pudru ułatwia jego równomierne rozprowadzanie, doskonale dostosowuje się do struktury Twojej skóry, nadając jej świeży, jedwabisto - matowy wygląd na cały dzień. Doskonale maskuje niedoskonałości i pochłania nadmiar sebum nie wysuszając skóry.
Formuła nie zawiera szkodliwych parabenów, natomiast zastosowane w pudrach Celebrities Beauty pigmenty są naturalnego pochodzenia. Poza efektem upiększającym puder Celebrities Beauty posiada również niezrównane walory odżywcze i ochronne dzięki bogatemu zestawowi składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry:
- wyciąg z jedwabiu – utrzymuje wodę w naskórku, uelastycznia i ujędrnia skórę, minimalizując oznaki zmęczenia,
- wyciąg z zielonej herbaty i kakaowca - bogate źródło polifenoli i flawonoidów, intensywnie nawilża oraz zapobiega utracie wody przywracają skórze zdrowy koloryt i blask dzięki  odżywczemu i regenerującemu działaniu. Chronią skórę przed negatywnym wpływem wolnych rodników." 



Puder zamknięty w eleganckiej granatowo złotej puderniczce ze złotym logo marki Eveline.
W środku znajdziemy duże lusterko i puszek do aplikacji pudru, który długo mi dobrzsłużył.Pojemnosc 9 gr.


Odcień pudru to 24 Golden Caramel, beżowy kolorek wpadajacy trochę w różowe tony. Odcień nie do końca dla mnie ale w małej ilości dobrze stapia się z moją skóra i prezentuje się na niej przyzwoicie.


Puder ładnie wygładza i matuje moja skórę.Posiada również delikatne i ładne krycie i przyjemna aksamitna konsystencję, nie pyli się nałożony przez pędzel.


W składzie znajdziemy jedwab i wyciąg z zielonej herbaty i kakaowca ale też znajdziemy tam parafine. Osobiście nie przepadam za tym składnikiem ale w tym przypadku nie zauważylam jej negatywnego wpływu na moją skórę. Puder długo utrzymuje się na mojej twarzy, nie podkreśla suchych skórek, nie chodzi w pory ani w zmarszczki a lekko je wygładza i kamufluje. Skóra po jego aplikacji jest gładka i miękka w dotyku. Wydajność również na plus.
Przyjemny i tani puder w cenie  ok 29 zł na Iperfumy.

A jakie Wy znacie tanie i dobre pudry? 

niedziela, 29 stycznia 2017

Makeup Revolution Salvatore Velvet - horror na ustach


Hej kochani :-)

Nie wiem czy jakiś produkt rozczarował mnie aż tak bardzo jak opisywana dzisiaj szminka MAKEUP REVOLUTION SALVATORE VELVET LIP LACQUER
Kupiłam ja całkiem niedawno i po pierwszym użyciu znienawidzilam :|


"Salvation Velvet Lip Lacquer - szminka do ust w płynie, która nadaje ustom piękne matowe wykończenie. Przez długi czas utrzymuje się na ustach bez nieestetycznego efektu."

Gdy zobaczyłam ta szminke w szafie Makeup Revolution w drogerii bardzo zaciekawiły mnie jej piękne odcienie a że jestem fanka różu na ustach skusiłam się na odcień o  nazwie I FALL IN LOVE


Szminka zamknięta jest w prostym opakowaniu z aplikatorem. Konsystencja szminki jest dosyć gęsta ale kremowa

Na pierwszy rzut oka wszystko jest cacy ale gdy tylko nałożyłam szminkę na usta zaczął się dramat :@


Po pierwsze trudno jest nałożyć ja równo na usta bo robi mazaje i smugi.
Oblepia strasznie usta i czuje się jakbym miała na wargach jakiś klejący się szpachel. Gdy już przyschnie na ustach po piciu czy jedzeniu schodzi płatami z ust i kruszy się i to od środka ust co wygląda strasznie nieestetycznie. Wszystkie suche skórki są podkreślone a nie mam aż tak suchych ust:(
Istny horror! Najgorsza szminka jaką kiedykolwiek miałam.Szkoda  mi wydanych na nią 16 zł.
Nie wiem czy to tylko ten kolor tak okropnie wygląda na ustach ale na pewno ...Nie polecam !Bubel jakich mało!:-(

A jaki produkt Was rozczarował w ostatnim czasie?



środa, 25 stycznia 2017

Mój pierwszy raz... z Yankee Candle


Hej kochani;)

O woskach Yankee Candle słyszałam już od dawna i przyznaje ze moja ciekawość została rozbudzona po przeczytaniu niezliczonych postów o tych 'woskowych pachnidłach''. Musiałam w końcu sama się przekonać o co tyle krzyku i postanowiłam dorzucić do  zakupowego koszyka podczas zakupów na Iperfumy dwa ciekawe zapaszki wosków. Choć muszę przyznać że wybór jest trudny gdyż faktycznie marka Yankee Candle może poszczycić się ogromnym asortymentem wśród świec i wosków.


Na pierwszy rzut poszedł wosk Yankee Candell Soft Blancet ze słodkim misiem na etykiecie.


Tarte nasączona olejkami eterycznymi wrzucamy do kominka z bezzapachowym podgrzewaczem.

Opis produktu prezentuje tak:

"Pachnie niczym mięciutki i delikatny dziecięcy kocyk. Błogi zapach świeżych owoców cytrusowych ze szczyptą wanilii i ciepłego bursztynu. Zapach czule otulający swoim ciepłem wszystkich domowników.''

Swój wosk skruszyłam na mniejsze kawałki aby od razu nie zużyć całości i umieściłam w kominku zapachowym. Po paru minutach wosk roztopil się uwalniając słodki i milutki jak misiaczek zapach. Wyczuwam w nim duża dawkę wanilii zmieszanej ze złocistym bursztynem i jedynie ze szczypta cytrusów . Wanilia gra tu pierwsze skrzypce i w pierwszej może zawrócić w głowie intensywnością. Bardzo lubię słodkie i mocne zapachy więc ten łatwo trafił w moje gusta. Wosk jak dla mnie pachnie ślicznie, ciepło, przytulnie, trochę też rześko, kojarzy mi się z czystością, świeżością. Otula mnie swoim ciepłem jak kocyk i gorąca herbata w dłoniach.

Drugi zapaszek do sampler Yancee Candle Ebony &Oak



"Leśny zapach stworzony z mieszanki drzewnych nut dębu, sosny, hebanu, eukaliptusa i paczuli"

Pomimo tego, że jest to sampler, który mogę normalnie odpalić jak świeczkę to wolę stopić go w kominku jak zwykły wosk. Podobno wówczas lepiej czuć jego zapach.Jasno beżowa świeczka z etykieta na której ujrzymy szyszki i kasztany od razu kojarzy nam się z lasem.
Zapach dosyć mocny, w pierwszej chwili po zapaleniu skojarzył mi się z grzanym winem z dodatkiem goździków;) Dobry zapach szczególnie w zimowe wieczory, czuje drzewne, żywiczne nuty, które kojarzą mi się bardzo z zapachem choinki czyli zapachem swojskim, rodzinnym <3
Sosnowe nuty najbardziej dominują w tym zapachu, mój nos najbardziej je wyłapuje,tlumiac pozostałe nuty,choć w tle przebijaja się jeszcze pozostałe zapaszki . Zapach bardzo ciepły, słodki i mocny, dobry na rozgrzanie w chłodny wieczór :-)

Oba zapachy bardzo mi się podobają więc na pewno to nie moja ostatnia przygoda z woskami Yancee Candle :-)
Mój pierwszy raz wypadł całkiem udanie... ;-)

A jakie Wy macie ulubione zapachy woskow?