środa, 30 listopada 2016

Bourjois Healthy Balanse puder prasowany


Hej kochani 😄

Kosmetyki francuskiej marki Bourjois trafiły do mojej kosmetyczki dosyć niedawno i nie przypuszczałam że będę aż tak zadowolona z ich działania na mojej skórze.
Miałam już podkład Bourjois Healthy Mix oraz Bourjois 123 Perfect i z obu jestem bardzo zadowolona. Zarówno podkład rozświetlający i matujący dobrze kamuflują moja problematyczna skórę i utrzymują się na niej cały dzień w dobrym stanie. Zapragnęłam więc wypróbować puder tej marki i wybrałam puder Bourjois Healthy Balance



OPIS PRODUKTU:

"Rozświetlający puder łączący pielęgnację z makijażem daje bardzo naturalny efekt bez wysuszania skóry ani efektu maski. Cera rozświetlona, ujednolicona i matowa przez 10 godzin. Wzbogacony w drobinki nylonu i kaolinu, puder jest wyjątkowo delikatny i łatwo wchłania się w skórę, pozostawiając uczucie lekkości bez efektu maski. Odcienie pudrów Healthy Balance zostały specjalnie opracowane aby się dostosować do każdej karnacji, nie są ani zbyt żółte ani zbyt różowe. Ich naturalny odcień został specjalnie wybrany by skorygować i ujednolicić każdą karnację. Nie powoduje podrażnień.

Puder zamknięty jest w ładnym, czerwonym opakowaniu z grubego solidnego plastiku. W środku znajdziemy lusterko ale bez dodatku puszka(trochę szkoda ale trudno).Zapach delikatny lekko owocowy .Pojemnosć 9g.



Mój odcień to najjaśniejszy 52Vanille. Mam wrażenie że jest delikatnie ciemniejszy od najjaśniejszego odcienia podkładu rozświetlającego Bourjois. Posiada on ładny, jasny kolorek z żółtymi tonami czyli to co lubię



SKŁAD:



Skład pudru jest nawet ciekawy choć przyznaje ze jeśli chodzi o kolorówke nie zwracam na to tak dużo uwagi jak przy kosmetykach pielęgnacyjnych.

Co w nim znajdziemy z bardziej ciekawych składników?

  • Kaolin czyli biała glinkę, która zawiera wiele mikroelementów. Kaolin polecany jest głównie do cery tłustej, mieszanej gdyż wchłania on sebum a zawarty w nim glin powoduje ściągnięcie porów.
  • Cynk zmniejsza wydzielanie łoju i sebum i zapobiegania święceniu się skóry. Przeciwdziala powstawaniu trądziku, działa ściągająco i antybakteryjnie
  • Witamina E w formie estru to przeciwutleniacz, działa antyoksydacyjne, hamuje proces starzenia się skóry. Wpływa na nawilżenie skóry,poprawia jej ukrwienie.
  • Ekstrakt z liści hurmy wschodniej (heban wiśniowy) potocznie zwanym owocem Kaki. Pochodzi z Chin, zawiera głównie flawonoidy. Działa przeciwzmarszczkowo, antybakteryjnie, ujędrniająco. Ma silne właściwości tonizujące, antyoksydacyjne. Łagodzi podrażnienia i obrzęki, przyśpiesza proces gojenia się stanów zapalnych.
  • Owoc Yuzu to owoc z Dalekiego Wschodu zwany grejpfrutem japońskim. Zawiera trzykrotnie więcej witaminy C niż cytryna. Posiada właściwości oczyszczające, antyseptyczne i nawilżające.

Skład składem ale przejdźmy do konkretów;)

Puder jest drobno zmielony, nie pyli się podczas aplikacji. Nie zauważyłam aby oksydował, zachowuje on jasny ,żółty odcień.Osoby o jasnej,ciepłej cerze powinny być zadowolone choć wątpię czy pasowałby do cer bardzo jasnych .Puder ładnie wygładza skórę, delikatnie kryje a raczej wyrównuje skórę. Nadaje skórze matowo - satynowe wykończenie, dla mnie bardzo naturalne. Nie wchodzi w pory,czy w zmarszczki ,nie podkreśla jakoś szczególnie suchych skórek. Nadaje aksamitną gładkość cerze i efekt jej zdrowego rozświetlenia. Utrzymuje się na mojej skórze cały dzień w dobrym stanie choć podkreślam że nie mam cery bardzo tłustej. Nie mam problemu z jej błyszczeniem ale mam co nieco do ukrycia ale to już zadanie dla korektora i podkładu.
Bardzo udany puder w dobrej cenie. Na Iperfumy kosztuje ok 25zł

Znacie?

niedziela, 27 listopada 2016

Ryor Aknestop pianka oczyszczająca do mycia twarzy


Hej kochani :-)

Marka Ryor to czeska marka kosmetyczna  jeszcze mało znana. Jakiś czas temu testowałam krem Ryor Aknestop z fitosfingozyną do cery tłustej i jestem zadowolona z jego stosowania. Dobrze nawilża, łagodzi podrażnienia, szybko się wchłania i matuje skórę więc ogólnie zdał egzamin na piątkę w pielęgnacji mojej skóry. Krem niestety już mi się skończył ale chętnie znowu po niego siegne a tym razem postanowiłam wypróbować Ryor Aknestop piankę oczyszczająca do mycia twarzy problematycznej.


Jesteście ciekawi jak się sprawdziła?
To zapraszam na dalszy ciąg postu.

OPIS PRODUKTU :

Pianka oczyszczająca o działaniu przeciwbakteryjnym. Zawiera ekstakt z alg morskich o działaniu oczyszczajacym Usuwa zanieczyszczenia, resztki makijażu z powierzchni skóry. Wyciąg z alg przyczynia się do uregulowania gruczołów łojowych, usuwa nadmiar sebum i matuje skórę. Nie jest należy przeznaczony do oczyszczania oczu . Przeznaczony jest do mycia twarzy, szyi i dekoltu. Nie zawiera mydła

Pianka zamknięta jest w przezroczystym opakowaniu z pompką ozdobionym schludną, prosta szatą graficzną. Z niebieskiego płynu po naciśnięciu pompki pojawia się biała piana.



W składzie znajdziemy


  •  Wyciąg z listownicy cukrowej (Wyciąg z kapusty morskiej) czyli ekstakt z wodorostow z gromady brunatnic który zawiera dużą ilość związków jodu,witamin, mikroelementów, aminokwasów i innych biologicznie aktywnych substancji. Składnik ten działa silnie nawilżająco i ochronnie, wiąże wodę, rewitalizuje, odżywia, regeneruje, napina, ujędrnia i stymuluje skórę. Jest również silnym antyoksydantem. Wspomaga walkę ze zwiotczeniami, cellulitem, rozstępami i zmarszczkami.
  • Glycine czyli aminokwas, składnik nawilżający będąca jedna z części składowych kolagenu. Stosowany jest w kosmetykach przeciwzmarszczkowych, przeciwtradzikowych. Regeneruje skórę i działa nawilżająco jest nośnikiem substancji aktywnych.
  • Fruktoza czyli cukier prosty o działaniu nawilżającym, wiążącym wodę i zmiękczającym skór
  • Witamina PP często jest wykorzystywana w kosmetykach do skóry tłustej gdyż wykazuje działanie regenerujące, obniża aktywność gruczołów łojowych.
  • Inositol to substancja roślinna, pomaga w nadmiernym rogowaceniu skóry. Wspomaga leczenie łojotoku i trądziku gdyż ma właściwości przeciwzapalne, nawilżające, przeciwzmarszczkowe.
  • Pantenol o działaniu łagodzącym, nawilżającym który wspomaga regenerację naskórka i działa przeciwzapalnie.

W pewien sposób te dobre składniki pianki łagodzą trochę działanie składników mniej pozytywnych,które tez znajdziemy w składzie produktu jak substancje myjące m.inn SLES. Znajdziemy w piance również konserwanty, składniki kompozycji zapachowej i barwnik który odpowiada za niebieski kolor płynu.
Skład jest taki sobie a jak samo działanie. Twierdzę że na plus.
Pianka najlepiej przypadnie do gustu osobom z tłusta problematyczna skóra gdyż dobrze oczyszcza skórę, można czasami przy lekko przesuszonej skórze odczuć delikatne ściągnięcie. Zmywa resztki makijażu, odświeża i matuje skórę.Nie podrażnia mojej skóry i najważniejsze nie podrażnia oczu.Pianka jest dosyć wydajny, jedna pompka wystarczy do umycia twarzy więc wystarcza na dłużej.
Cena pianki to ok  23 zł w sklepie Iperfumy

Wolicie piankę czy żel do mycia twarzy?


czwartek, 24 listopada 2016

Nacomi - Savon noir


Hej hej kochani :-)

Dzisiaj w roli głównej peeling enzymatyczny Nacomi głęboko oczyszczający czyli czarne mydło. Produkt, który od dawna mnie ciekawił i kusił aby go wypróbować. I Wy kochane byłyście ciekawe jak sprawdził się w testach więc stwierdziłam że czas najwyższy na mała recenzje :-)


Pierwsze przypomnijmy sobie na jakiej zasadzie działa peeling enzymatyczny.

Peeling enzymatyczny jest uważany za najłagodniejszy typ peelingu gdyż nie zawiera w sobie scierajacych drobinek jak w przypadku peelingów ziarnistych. Zalecany jest do stosowania nawet przy skórze wrażliwej, naczynkowej czy suchej ale oczywiście bardzo dobrze sprawdzi się przy pielęgnacji cer problemowych gdyż pomimo łagodnej formy ma silne oczyszczające działanie.
Peeling ten działa złuszczająco dzięki obecności w składzie enzymów roślinnych, które mają za zadanie rozpuścić martwe komórki naskórka bez mechanicznego pocierania skóry dzięki czemu nie dopuszczamy do powstania podrażnień.

OPIS PRODUKTU :

"Pozyskiwane od wieków według tej samej tradycyjnej metody czarne mydło powstaje z czarnych oliwek oraz oleju oliwnego. Dzięki swoim naturalnym właściwościom gumującym działa jak peeling enzymatyczny złuszcza martwy naskórek, a także dogłębnie oczyszcza skórę.
Ze względu na czystość produktu i brak dodatków aromatyzujących czarne mydło posiada specyficzny naturalny zapach, który nie każdemu może odpowiadać,  jednakże efekty jakie przynosi stosowanie savon noir, mogą go szybko zrekompensować.Czarne mydło jest "bogate w witaminę E."


Czarne mydło jest wykorzystywane w wieloetapowym rytuale Hammam o którym możecie więcej poczytać w artykule pod linkiem :-)

Czarne mydło zamknięte jest w zakręcanym, plastikowym opakowaniu. Pod pokrywką znajduje się dodatkowe zabezpieczenie w postaci plastikowej membrany.


Konsystencja czarnego mydła to gęsta gumowata papka ciągnąca się z lekka jak jakiś karmel. Zapach dosyć dziwny, nie należy do bardzo przyjemnych. Mydło ma odcień zielony. W opakowaniu mamy 100 ml produktu.


Skład mydła jest krótki i treściwy,składa się na wodę i oliwki - Sól potasowa kwasów oliwnych.Powstaje w wyniku zmydlania wodorotlenkiem potasu kwasów tłuszczowych pochodzących z oliwy z oliwek.Substancja roślinna,bezpieczna nawet dla dzieci.


Jeśli chodzi o działanie peelingu nie ma mu bardzo czego zarzucić. Nakładam mydło na zwilżona skórę twarzy podobnie jak maseczkę i zostawiam go na skórze tak ok 10 minut. Należy uważać na obszar wokół oczu gdyż mydło jak to mydło piecze okropnie gdy dostanie się do oka. Po wyznaczonym czasie zmywam mydło z twarzy, trochę się pieni w kontakcie z wodą. Skóra po jego aplikacji jest bardzo dobrze oczyszczona, od razu to widać, robi się trochę jaśniejsza. Skrzypi aż czystością choć jednocześnie nie jest jakoś szczególnie ściągnięta czy podrażniona gdyż peeling mimo swoich mocnych właściwych oczyszczających nie szkodzi nawet delikatniejszym typom skóry .Na dodatek od razu czuć wygładzenie skóry która jest przyjemnie miękka i przyjemna w dotyku. Pory skóry są oczyszczone i lekko zwężone. Peelingu używam 2-3 razy w tygodniu,to w zupełności wystarczy.Z powodzeniem można używać go do oczyszczania całej skóry ciała.Mydełko jest wydajne i wystarcza na dużo aplikacji. Cena też wcale nie jest wysoka gdyż oscyluje koło 13-14 zł.Warto go wypróbować;)

Co myślicie o czarnym mydelku. Ciekawi Was taki typ peelingu?



piątek, 18 listopada 2016

Leganza Rose woda różana


Hej kochani :-)

Już od dawna lubię sięgać po produkty typu hydrolat czy woda kwiatowa do tonizowania skóry. Choć także przyznaje się bez bicia że czasami zdradzać je z normalnymi tonikami do twarzy. Wode różana Leganza rzuciłam do koszyka podczas zakupów na Iperfumy.


Nie znałam zupełnie kosmetyków tej bułgarskiej marki więc chętnie po nią sięgnęłam tym bardziej że kończył mi się już tonik :-)
Marka Leganza produkuje kosmetyki naturalne, które w większości bazują na bułgarskim oleju różanym, którego nazwa zarejestrowana jest jako chronione oznaczenie geograficzne P.G.I (Państwowy Instytut Geologiczny)
Róża jest symbolem Bułgarii więc kosmetyki Leganza wykorzystują jej pozytywne działanie na skórę wzbogacając tym wyjątkowym składnikiem swoje kosmetyki. Asortyment marki obejmuje produkty do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów i jest tam parę ciekawych pozycji i to nawet w dobrej cenie.

Woda różana Leganza Rose zamknięta jest w smukłej, plastikowej butelce z różana szatą graficzną o pojemności 135ml.


Otwór dozujący jest praktyczny i wygodny a zamknięcie na klik ochrania produkt przed wylaniem.
Zapach dosyć mocno różany.

SKLAD :


W składzie wody różanej znajdziemy hydrolat z kwiatu róży damascenskiej ,który posiada działanie tonizujace i kojące. Napina skórę, poprawia jej koloryt i przywraca jej naturalna równowagę. Oczyszcza skórę skłonna do przetluszczania ale także zmiękcza skórę wrażliwa i sucha.
Uwodorniony olejek rycynowy to substancja usuwająca zanieczyszczenia, tłuszcz z powierzchni skóry. Olejek różany otrzymywany z płatków róży poprzez destylacje z pary wodnej. Najlepszy olejek otrzymywany jest właśnie z róży damascena uprawianej w Bułgarii. Posiada działanie antyseptyczne więc stosowany jest w preparatach do cery tłustej i trądzikowej. Wzmacnia ścianki naczyń włosowatych. Nadaje kosmetykowi zapach.
Tetrasodium EDTA ma pochodzenie syntetyczne i dzięki właściwościom przeciwbakteryjnym pełni rolę konserwantu.
Pozostaje składniki to kompozycje zapachowe.

Woda różana dobrze sprawdza się w roli toniku.Odpowiednio łagodzi podrażnienia, tonizuje, oczyszcza i odświeża moja skórę. Różany zapach umila aplikację.Produkt dosyć wydajny, niedużo płynu wystarczy do przemycia twarzy.Duzym plusem jest fakt że produkt przystosowany jest do pielegnacji każdego typu skóry.Nie zauwazyłam żadnego negatywnego wpływu na moją skórę po stosowaniu tej wody różanej ale osoby podatne na alergie powinny zachować ostrożność że względu na obecność w wodzie składników zapachowych.
Cena wody Leganza to ok 10zł.

Używacie hydrolatow?




środa, 16 listopada 2016

"Maleństwo " Tutti Frutti Figi & daktyle


Hej kochani 😄

Regularny peeling twarzy i ciała jest bardzo ważny w naszej pielęgnacji i powinniśmy o nim pamiętać.
Dzisiaj Przedstawiam Wam peeling do ciała Tutti Frutti Figa daktyle


OPIS PRODUKTU :




Peeling zamknięty jest w małej, przezroczystej plastikowej buteleczce z " owocowa "etykietą. Buteleczka zawiera 100 ml peelingu o ciemno czerwonej barwie i ładnym owocowym zapachu.

Peeling nie jest za rzadki ani też gęsty, powiedziałabym ze konsystencję ma w sam raz. W peelingu zatopione są ostre drobinki, które odpowiedzialne są za dobre złuszczenie skóry z martwego naskórka.

 I faktycznie drobinki świetnie się w tej roli sprawdzają. Z ciekawości spojrzałam w skład produktu i okazuje się że znajdziemy w nim puder z nasion simondsii kalifornijskiej inaczej zwanej jojoba :-) Nie znalazłam w składzie ani figi ani daktyla, widać tylko zapach został zawarty w kosmetyku.
Dla mnie ważne że nie ma parafiny w składzie więc za to duży plus. Peeling ma małą pojemność ale jest dosyć wydajny, niedużo ilość wystarczy do masażu całego ciała. Peeling bardzo dobrze oczyszcza i złuszcza skórę, nie podrażnia jej, nie pozostawia po sobie żadnej warstewki,świetnie wygładza skórę.
Do tego jego cena wynosi ok 5 zl więc czego chcieć więcej.
Fajny i tani produkt, to lubię i polecam ;-)

Znacie te mini peelingi?

wtorek, 8 listopada 2016

Małe zakupy października


Hej kochani :-)

Ostatnio nie miałam za dużo czasu więc nawet nie pokazałam Wam nowych nabytkow kosmetycznych, które pojawiły się u mnie w październiku.
Nie robiłam sporych zakupów, raczej skupilam się na aktualnie potrzebnych produktach.


Do demakijażu twarzy kupilam nowość marki Farmona olejek Dermiss. To nowa linia kosmetyków gdzie znajdziemy także inne produkty tej serii i to bardzo ciekawe.

Kolejnym produktem który od dawna chciałam wypróbować jest Czarne mydło Nacomi, które znalazłam w sklepie zielarskim.
Przez przypadek wpadł do mojego koszyka balsam do włosów lopianowy Fito kosmetyk . Jak zwykle produkt rosyjski z dobrym składem. Akurat chciałam kupić szampon a z pośpiechu wzięłam balsam B-)


W moje łapki trafiła też próbka Polska Papka do cery trądzikowej marki Jadwiga. Wyglądem przypomina maść cynkowa, dobrze "wyciąga" na wierzch pryszcze.
Z kolorówki skusiłam się na zestaw rozświetlaczy Catrice Deluxe. Stwierdzam, że marka Catrice ma coraz więcej ciekawych kosmetyków, którym warto się przyjrzeć ;-)
Powoli kupuje też nowe pędzle, do mojego zbioru dołączyły pędzle Hakuro do blendowania,konturowania o numerkach H14 i H69.
Mam jeszcze saszetke czarnej maski Pilatenu(nie ma jej na zdjęciu), ciekawe jak się sprawdzi choć boję się trochę jej ściągania z twarzy :-P


I na ostatek przyszedł do mnie w pracy Pan który sprzedaje perfumy w takich małych pojemnościach. Wiadomo że nie uwierzę że to oryginały ale zapach mają bombowy. Kupiłam sobie Diora Poison i teraz pachne jak ciasteczko <3

Znacie coś z moich nowości? 
Co Wam przybyło fajnego?

poniedziałek, 31 października 2016

Holika Holika Sweet Cotton puder matujący


Hej kochani :-)

Niczym wzorowa pudernica od zawsze mam obsesję na punkcie pudru do twarzy. W swojej kolekcji jeszcze niedawno posiadalam cała masa pudrow głównie matujących. Zawsze mi było mało więc ciągle musiałam się skusić na jakiś nowy puderek oczywiście nim skończyłam poprzedni. W wyniku czego nadal zużywam swoje zapasy, które w końcu prawie cudem nieco mi się przerzedzily :-)
Jednym z moich puderkow jest puder matujący marki Holika Holika Sweet Cotton 01 Pure white.


Puder zamówiłam do wcześniej zakupionego kremu BB z tej samej serii Holika Holika Sweet Cotton. O kremie już Wam pisałam jakiś czas temu i nadal twierdzę że warto jest go przetestować bo to świetny produkt :-)

Czy puder także mnie zachwycił?
Zapraszam na dalszą cześć postu ;-)

Zacznijmy może od prezentacji

Puder Holika Holika Sweet Cotton zamknięty jest w małym, zgrabnym i słodkim puzderku. Słodkim oczywiście nie ze względu na smak ale na samą pastelowa szatę graficzną puderniczki.
Puder posiadam w odcieniu 01 Pure White więc ma on transparenty odcień,który nadaje się do każdego koloru skóry.
W opakowaniu znajdziemy mała gabeczke z logiem Holika Holika do aplikacji pudru, która jest praktyczna i dobrze się sprawdza przy szybkich poprawkach makijażu.


Puder nie pyli się, ma lekka formule oraz kremowa konsystencję, która łatwo rozprowadza się na twarzy, dobrze utrwalajac makijaż. Puder lekko bieli skórę, ale nieznacznie bez efektu mąki na twarzy,to raczej lekkie rozjaśnienie skóry, sprawdza się u mnie gdy sięgam po trochę ciemniejszy odcień podkładu.


Puder dobrze matuje buzię szczególnie przy cerze tłustej. Używa go moja córka i jest zadowolona. Wydaje mi się, że na tej cerze tłustej sprawdzi się najlepiej,nie polubi się z cerą suchą .Nie waży się,nie roluje, ściera się z twarzy równomiernie, dobrze współgra z podkładem.
Puder jest lekki i nie czuć go na twarzy oczywiście jeśli będziemy go aplikować z umiarem. Nie posiada właściwosci kryjących,ale bardzo dobrze wygładza skórę.Twarz po jego aplikacji jest przyjemnie miękka. W matowieniu skóry pomagają mu takie zawarte w nim składniki jak cukier i ekstrakt z bawełny które regulują wydzielanie sebum oraz zapobiegają błyszczeniu się skóry. A także ekstakt z mięty wonnej nadający skórze uczucie świeżości.
Wydajność pudru jest bardzo dobra gdyż wystarczy jego niewielka ilość do zmatowienia skóry.
Puder i krem BB dostępne są w sklepie Iperfumy.

A Wy kochani także uwielbiacie pudry?