środa, 8 stycznia 2014

Testowałam błonnik witalny z portalem Uroda i zdrowie:)

Hej kochani:)

W Nowym Roku przyszedł czas na recenzję BŁONNIKA WITALNEGO którego dostałam do testów na miesięczną kurację od portalu URODA I ZDROWIE



i producenta Błonnika Witalnego Mapa Zdrowia


Cena 127zł
Waga 360g

OPIS PRODUKTU:

Błonnik oraz śluzy obficie występujące z nasionach babki płesznik oraz łupinach nasiennych babki jajowatej bardzo korzystnie wpływają na pracę przewodu pokarmowego ,pobudzają pracę jelit i likwidują zaparcia.Błonnik oraz śluzy zawarte w babce płesznik i babce jajowatej przyśpieszają ruchy perystaltyczne jelit oraz oczyszczają układ pokarmowy z toksyn.co korzystnie wpływa na stan zdrowia całego organizmu.W żołądku pęcznieje wywołując uczucie sytości.
Nasiona Plantego psyllium oraz łupiny Plantago ovata mają sprzyjające działania  na mikroflorę przewodu pokarmowego,powodując rozwój korzystnych bakterii,które mają wpływ na produkcję niektórych witamin oraz na odporność organizmu.Frakcja rozpuszczalna w wodzie pomaga utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu,co ma korzystne działanie na układ krwionośny.

ZASTOSOWANIE BŁONNIKA WITALNEGO:

    -wspomaga zwalczanie nadwagi i otyłości
    -pomaga przywrócić optymalny poziom cholesterolu
    -usprawnia pracę jelit
    -wspomaga odchudzanie
    -likwiduje zaparcia
    -oczyszcza organizm z resztek pokarmowych
    -usuwa toksyny z organizmu
    -poprawia samopoczucie, wzrastają siły witalne
    -niweluje zmęczenie, apatię i senność
    -poprawia koncentrację
    -zapobiega efektowi jo-jo
    -obniża ryzyko zachorowań na raka, na chorobę wieńcową serca
    -oczyszcza wątrobę
    -oczyszcza układ trawienny
    -obniża ciśnienie krwi
    -zmniejsza uczucie głodu
    -hamuje nadmierny apetyt
    -przywraca równowagę w organizmie

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Błonnik witalny zamknięty jest plastikowym,przezroczystym opakowaniu  z zatrzaskiem strunowym.

W środku znajdziemy miarkę do odmierzania właściwej ilości błonnika.

Skład w 100g (w porcji dziennej) to
-nasiona Plantago psyllium 80g (9,6g)
-łupiny nasienne Pllantago ovata 20g (2,4g)



Błonnik nie wygląda bardzo  apetycznie.
Mamy mix biało-brązowych ziarenko -łupinek;)
Ciężko opisać ich wygląd,na rzut oka wygląda on  tak


 Błonnik witalny należy rozpuścić w  szklance letniej wody odmierzając załączona miarką 6 g (odpowiednik 11 ml ).
W ciągu dnia wypijamy dwie takie porcje błonnika przed posiłkiem i w ciągu 5 minut po rozpuszczeniu w wodzie .
Po rozpuszczeniu w wodzie  nas  błonnik prezentuje się tak ;)


Po kontakcie z wodą nasionka pęcznieją i tworzy się na dnie zawiesina podobna trochę w smaku  do siemienia lnianego.



                                               ZDRÓWKO;)

CO MYŚLĘ?

Błonnik witalny jest produktem niepozornym ale bardzo pożytecznym;)
Przyjmowałam go według zaleceń 2 razy dziennie przed posiłkiem i muszę stwierdzić ,że korzystnie wpłyną na proces trawienia i usuwania resztek z organizmu;)
Podstawą jest regularność w jego stosowaniu wówczas przynosi najlepsze efekty;)
Po jego użyciu nie odczuwałam uczucia pełności po obiedzie a także jadłam mniejszą porcję gdyż błonnik pęczniejąc nadaje nam uczucie sytości,więc automatycznie  zjadamy mniej niż zwykle:)
Używałam go przez całe święta i po wszelkich obżarstwach po zastosowaniu tego produktu czułam się o niebo lepie co było dla mnie dużym zaskoczeniem;)
Czy schudłam po jego stosowaniu??
Raczej nie , bo błonnik nie jest w sam sobie lekiem odchudzającym (ale wspomagającym oczyszczanie organizmu co także stanowi podstawę podczas odchudzania ),  i nie dałby razy zadziałaś tym bardziej podczas  świątecznego obżerania się ale na pewno pomógł mi utrzymać wagę gdyż cudem nic mi nie przybyło po świętach co zawsze było w  moim zwyczaju.
Obyło się także przed rożnymi  brzusznymi perturbacjami więc święta minęła na spokojnie i bez wyrzucania sobie ciągle
-Po co ja tyle żarłam!!!;)
Czy obniżył cholesterol?
Nie wiem,musiałaby robić badania ale jak na razie czuję się bardzo dobrze;)
Gdy już człowiek przyzwyczaja się codziennego przełykania tego glutowatego płyny,który nie ma określonego smaku  to już staję się to  rzeczą naturalną  i takim codziennym rytuałem i  nawet  sama łapie się na tym ,że ciągle szukam go przed posiłkiem;)
Produkt bardzo przydatny choć jego największą wadą jest wysoka cena ale zawsze istnieją różne zamienniki na które możemy sobie pozwolić bez zbytnego nadwyrężania portfela;)

POLECAM;)


PRZYPOMINAM O ROZDANIU Z BŁYSKOTKĄ,NO DZIEWCZĘTA NIE WSTYDZIĆ SIĘ:)
WSZYSTKIE JESTEŚMY KSIĘŻNICZKAMI:);)

                                               KLIK                     









    12 komentarzy:

    1. a ja dalej z błonnikiem na bakier;D

      OdpowiedzUsuń
    2. Ciężko by było mnie namówić...

      OdpowiedzUsuń
    3. dziewczyny nie jest taki zły ja juz gorsze rzeczy w życiu piłam;)

      OdpowiedzUsuń
    4. Nie przekonuje mnie to do końca, może z powodu ceny. Tak oczyszczająco siemię lniane tez działa znaczy nie zalane, ale np. mielone z jogurtem naturalnym. Nie wiem tylko jak przed posiłkiem.

      OdpowiedzUsuń
    5. wygląda w wodzie jak małe robaczki, łee :P

      OdpowiedzUsuń
    6. ja zażywałam jeliton i puki go stosowałam było wszystko oki przestałym wszystko powróciło więc szkoda kasy

      OdpowiedzUsuń
    7. Raczej unikam takich rzeczy, korzystam to co w pożywieniu i tego czasem za dużo. :)

      OdpowiedzUsuń
    8. Ja myślałam ostatnio o stosowaniu siemienia lnianego - ale kurcze przy ostatnim podejściu nie dałam rady go wypić tak mi nie smakuje - może kiedyś się skuszę ale raczej mojemu Panu bym zakupiła :)

      OdpowiedzUsuń

    Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

    Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

    Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

    Pozdrawiam ;)