czwartek, 4 grudnia 2014

Zabieg laserem frakcyjnym



Hej kochani:-)

Niedawno poddałam sie zabiegowi laserem frakcyjnym w ramach kontynuacji leczenia skory Axotretem.

Pozostalo mi na twarzy troche przebarwień i blizn potrądzikowych,ktore mam wyleczyć za sprawa lasera.

Jak dziala laser?

Mikroskopijna wiązka laserowa prowadzona skanerem "dziurkuje" skore tysiącem mikrokraterów zawsze pozostawiając pomiędzy nimi siatkę nieuszkodzonej powierzchni skory.Od tych nieuszkoedzonych stref skory rozpoczyna sie gwałtowny proces gojenia,w trakcie którego następuje regeneracja skory.

Wskazania do zabiegu laserem frakcyjnym:

-Wiotkosc skory
-Glebokie i drobne zmarszczki
-Worki pod oczami
-Rozszerzone pory
-Niejednolity odcien skory
-Blizny potrądzikowe,po-oparzeniowe,pooperacyjne,pourazowe
-Rozstepy
-Przebarwienia,plamy starcze

Jednym slowem wiekszosc defektow naszej skory moze byc leczonych laserem frakcyjnym:-)

Jak przebiega sam zabieg?

Pierwsze nalezy znieczulic twarz i w tym celu na skore nakladany jest specjalny zel z ligocaina,ktory pelni funkcje znieczulenia miejscowego.Na wierzch nakładana jest bezbarwna folia z wycięciami na usta,oczy i nos ,ktora ma utrzymac zel na naszej twarzy.Oczywiscie nalezy w tym czasie przebywac w pozycji lezacej przez ok pół godziny a nawet dłużej.
Ja leżałam wlasnie ponad godzine i myslalam ze zwarjuje,slyszalam tykanie zegara i czekałam kiedy bede mogla wreszcie wstać bo nie przywykłam do leżenia bez ruchu w dodatku na plecach przez tak dlugi czas.Na szczęście jakoś  wytrwałam i Pani Pielęgniarka przyszła zmyć żel z mojej twarzy.
To bardzo dziwne uczucie bo buzie miałam odrętwiałą i ''z-kapciałą'':-P
Potem Pani Doktor mogła przystąpić do zabiegu.Miałam stracha wiec na początek dostałam tzw strzała w czoło aby przekonać sie jak to jest i musze stwierdzić ,ze nie było tak źle.Potem czułam jak laser "dzierga" na mojej skórze jakiś wzorek,towarzyszyło temu lekkie mrowienie takie male ukłucia komara oraz zapach przypalanej skory.Caly zbieg trwal pare minut po czym zaczęłam odczuwać jak moja skora rozgrzewa sie od wewnatrz.Balam sie ze jestem cala poraniona i czerwona ale jak spojrzalam w lusterko to bylo jedynie widac taka mini siateczke białych  dziurek na skórze.
Nastepnie przystępuje się do schładzania skory po zabiegu wiec dostalam dwa duze woreczki z lodem i tak dociskaja je do twarzy poleżałam z nimi pare minut i bylo po wszystkim.

Dostalam instrukcje jak powinnam pielegnowac twarz przez nastepne dni. Umyc buzie moglam dopiero na drugi dzien a w dzien zabiegu moglam ja jedynie schladzać i niczym nie smarowac a drugiego dnia nalezy juz natluszczac mocno skore.

I teraz jak wyglądałam parę godzin po zabiegu;) Skóra była bardziej czerwona niż jest to widoczne na zdjęciu.



Czerwona jak burak zrobila sie dopiero po paru godzinach,przez caly czas czulam lekkie pieczenie skory jak po zwyklym oparzeniu na sloncu.

Na drugi dzien bylam nadal  czerwona,male dziurki po laserze były widoczne ale tylko z bliska.Powoli zaczęłam brązowieć gdyż na twarzy tworzyła mi się skorupka.



Trzeciego i czwartego  dnia czerwień zaczęła ustępować a skóra  powoli rozpoczęła proces złuszczania się i trwało to do ok tygodnia. Skóra była szorstka w dotyku za sprawą tej skorupki strupków na twarzy.


W poniedziałek poszłam do pracy (a zabieg miałam w czwartek) to pomalowałam sobie jedynie oczy i usta bo gdybym na ta przesuszona ''rapatą'' siateczkę strupków nałożyła podkład to byłaby masakra a tak trzeba bylo sie dobrze przyjrzeć z bliska aby dostrzec te mini dziurki.
Normalnie to byl dla mnie sukces bo pierwszy raz wyszłam do ludzi bez makijażu normalnie szok;) Czułam się dziwnie ale dałam radę i nie było wcale tak źle;)

Jesli chodzi o efekty to wszystko musi przebiegać stopniowo,skora regeneruje sie od wewnatrz przez pare miesiecy wiec wskazana jest cierpliwość bo jesli ktos sie nastawi na piorunujacy efekt zaraz po zabiegu to moze sie rozczarowac tym bardziej ze pierwszy zabieg nie daje jeszcze duzych efektow. Teraz w grudniu mam drugie podejscie wiec znowu czeka mnie to samo ale juz wiem czego mam sie spodziewac.A najlepsze jest to,ze zabieg mam wykonywany w ramach ubezpieczenia wiec nie musze za niego placic:-)

Do pielegnacji skore tych pare dni po zabiegu uzywalam kremu La Roche Posay Cicaplast Baume B5,ktory jest stworzony do pielęgnacji skory po takim zabiegu oraz jako toniku uzywalam wody rozanej Fitomedu,spryskiwalam nia twarz gdyz przelalam ja do butelki z atomizerem po plynie oczarowym.Uzywalam takze zelu hialuronowego na zmiana lub razem z La Roche Posay.


A do mycia twarzy zel Ziaja Med Kuracja Lipidowa Fizjoderm oraz Anida Medisoft emulsja.
Dwa podobne do siebie żele do mycia twarzy.



Za tydzień drugie podejście ;)

Co myślicie o takim zabiegu?

18 komentarzy:

  1. wow!;) ciekawe czy przyniesie efekty

    OdpowiedzUsuń
  2. Również jestem ciekawa efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie czekam na efekty :) Zabieg super.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa końcowego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow! Podziwiam Cie ja bym się trooszkę bała ale moze sie kiedyś przekona
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to się boję wszelkich takich zabiegów :) Ale czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja teraz wybieram się na oczyszczanie twarzy. Ale taki zabieg również by mi się przydał, bo mam dużo blizn potrądziwkowych ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja również jestem po takim zabiegu i mam do Ciebie takie pytanie: jak często nawilżałaś skóre twarzy? Bo nie wiem jak często powinnam ją smarować kremem nawilżającym, a chciałam zapytać kogoś, kto przeszedł to samo co ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak często jak tego potrzebujesz, po laserze skóra jest spieczona, sucha i napięta więc dobre jej nawilżanie przynosi ulgę. Polecam balsam La Roche Posay Cicaplast Baume B5,świetnie nawilża. Można także sięgnąć po różne maselka do twarzy lub olejki, to także pomaga albo zwykła wazelina choć dla mnie jest za tłusta :-)

      Usuń
  9. ja również jestem po takim zabiegu i mam do Ciebie takie pytanie: jak często nawilżałaś skóre twarzy? Bo nie wiem jak często powinnam ją smarować kremem nawilżającym, a chciałam zapytać kogoś, kto przeszedł to samo co ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. hej, po ilu miała drugi zabieg laserem:) dziekuje za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, miałam w odstępach 6tygodni :-)

      Usuń
  11. naprowadz mnie prosze dlaczego masz zabieg w ramcha ubezpieczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leczylam twarz Izotekiem u tej dermatolog i po kuracji przeprowadza zależnie od potrzeby parę zabiegów laserowych w ramach ubezpieczenia. Nie wiem, widać można tak a nie każdy lekarz z tego korzysta :-)

      Usuń
  12. jak milo tez jestem po laserze 4 dzien ja zupelnie czym innym nawilażam skóre alantan plus crem natepny z 4 tyg. nie mialam takiej okazji aby miec w gratisie jakos obawiam sie takich form wole zaplacic :) każdy robi jak uwaza ,znieczulenia nie mialam bo to nie boli chociaz zalezy od czlowieka pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Zabieg wykonywał mi dermatolog w ramach leczenia skóry po Izoteku więc nie obawialam się że jak nie zapłacę to mi coś zrobi bo wykonuje ten zabieg i prywatnie jeśli ktoś chce :-)
    Alantan też jest dobry do nawilżania :-)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie wasze komentarze czytam choć nie zawsze mam czas aby na nie odpowiedzieć.

Dziękuje że do mnie zaglądacie;)

Zapraszam chętnych do wspólnej obserwacji;)

Pozdrawiam ;)