Witam Was kochani w ten piękny, gorący dzionek:-)
Niedawno pisałam Wam o kremie BB Misha Perfect Pore Cover
który wywarł na mnie pozytywne wrażenie :-)
Dzisiaj o innym azjatyckim "Bebiku " czyli o kremie Dr.G Perfect Pore Cover.
który wywarł na mnie pozytywne wrażenie :-)
Dzisiaj o innym azjatyckim "Bebiku " czyli o kremie Dr.G Perfect Pore Cover.
O tym kremie BB przeczytałam na blogu u Łukasza i postanowiłam przetestować go także na swojej buziuni ;-)
Opis produktu:
"Krem BB przygotowany z myślą o cenach problematycznych z niedoskonałościami, bliznami,trądzikiem. Doskonale matuje wszelkiego rodzaju niedoskonałości bez jakiegokolwiek podraznienia skóry "
Zawiera formule 5-free gdyż nie zawiera barwników, GMO, alkoholu, oleju mineralnego, benzofenonow.
Zawiera formule 5-free gdyż nie zawiera barwników, GMO, alkoholu, oleju mineralnego, benzofenonow.
Porównanie składu starej o nowej wersji możecie zobaczyć➡ tutaj
Konsystencja lekka,niezbyt gęsta . Odcień jest uniwersalny i dostosowuje się do koloru skóry,powiedziałabym że to taki jasny beż z lekko ziemistym odcieniu. Zapach delikatny i przyjemny.
Krem Dr G Perfect Pore okazał się być świetnym kremem BB jak niedawno opisywana Misha a nawet mogę stwierdzić że jest nawet od niej lepszy.
Na pewno lepiej matuje buzie gdyż Misha daje bardziej satynowe wykończenie.
Dobrze rozprowadza się po skórze nie tworząc smug. Ładnie pokrywa pory , nie podkreśla zmarszczek mimicznych.
Krycie można stopniowac ale plasuje się na dobrym poziomie. Krem zakrywa zaczerwienienia i wyrównuje koloryt skóry ale wiadomo że przy większych niedoskonałościach potrzebny będzie korektor. Krem utrzymuje się na mojej buzi w dobrym stanie cały dzień, czasami wymaga jedynie lekkiego przypudrowania po paru godzinach. Nie splywa, nie tworzy plam, nie ciemnieje,nie ściera się. Skóra po jego użyciu jest nawilżona. Odcień dopasowuje się do skóry.
Podobnie jak Misha posiada wysoki filtr SPF 30 ++ co jest dużym plusem tego typu kosmetyków.
Efekt na buzi:-)
Zdjęcie bez lampy błyskowej
Od lewej bez makijażu, z kremem BB, po przypudrowaniu
Z lampka błyskowa
Krem BB Dr G Perfect Pore to kolejny azjatycki krem który warto przetestować :-)
Jak Wam się podoba?
ROZDANIE
Klik w baner
Dobrze rozprowadza się po skórze nie tworząc smug. Ładnie pokrywa pory , nie podkreśla zmarszczek mimicznych.
Krycie można stopniowac ale plasuje się na dobrym poziomie. Krem zakrywa zaczerwienienia i wyrównuje koloryt skóry ale wiadomo że przy większych niedoskonałościach potrzebny będzie korektor. Krem utrzymuje się na mojej buzi w dobrym stanie cały dzień, czasami wymaga jedynie lekkiego przypudrowania po paru godzinach. Nie splywa, nie tworzy plam, nie ciemnieje,nie ściera się. Skóra po jego użyciu jest nawilżona. Odcień dopasowuje się do skóry.
Podobnie jak Misha posiada wysoki filtr SPF 30 ++ co jest dużym plusem tego typu kosmetyków.
Efekt na buzi:-)
Zdjęcie bez lampy błyskowej
Od lewej bez makijażu, z kremem BB, po przypudrowaniu
Z lampka błyskowa
Krem BB Dr G Perfect Pore to kolejny azjatycki krem który warto przetestować :-)
Jak Wam się podoba?
ROZDANIE
Klik w baner


