Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kallos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kallos. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 kwietnia 2018
Kallos Multivitamina maska do włosów
Hej kochani🤗
Zapewne większość z Was miala styczność z kosmetykami marki Kallos choć najbardziej znane są ich maski do włosów zapakowane w duże litrowe pojemniki.
Ja od dłuższego czasu jestem fanką tych masek i co jakiś czas lubie sięgnąć po kolejną nowosc.
Tym razem w moje łapki trafila maska Kallos Multivitamin czyli energizujaca maska do włosów zniszczonych , osłabionych.
OPIS PRODUKTU:
Multiwitaminowa energizująca maska polecana jest do pielęgnacji zniszczonych i osłabionych włosów. Bogata formuła zawiera witaminy B3, B5, B6, C i E oraz ekstrakty gisenga, pomarańczy, cytryny i olej awokado, które widocznie odżywiają, nawilżają i wzmacniają włosy. Systematycznie stosowanie rewitalizuje i dodaje włosom witalności, zdrowego wyglądu i blasku.
Maska zamknięta w tradycyjnym , dużym zakręcanym pojemniku o pojemności 1000ml.
Konsystencja maski jest średnio gęsta ale nie splywa z włosów ,posiada ładny ,swiezy, owocowy zapach, który czuć jeszcze na włosach jakis czas.
SKŁAD:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Persea Gratissima Oil, Parfum, Citrus Sinensis Extract, Citrus Limon Extract, Panax Ginseng root Extract, Citric Acid, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Propylene Glycol, Niacynamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCL, Maltodextrin Sodium Starch, Ceterylsuccinate Silica, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiasolinone, Methylisothiasolinone.
Skład maski ma pare ciekawych pozycji , oprocz tradycyjnych emolientow czy humektantow znajdziemy w niej olej z avocado o działaniu natłuszczajacym ,regenerującym , odżywczym, wyciąg z pomarańczy i wyciag z cytryny hamujacy lojotok ,odświeżający wlosy ,wyciąg z zen-szenia wzmacniający cebulki włosów, regenerujący oraz sporo witamin E, C ,B3, B5 ,B6 a także z dwa silikony i konserwanty na końcu składu.
Maska dobrze nawilża, odżywia włosy ,nie obciąża ich ,nadaje im miękkości i blasku,swiezy,energetyczny zapach umila aplikacje.Wlosy są lekko dociążone podobnie jak przy stosowaniu maski Blueberry choć "jagoda" przy zastosowaniu wiekszej porcji maski mogła obciążyć wlosy ,przy multiwitaminie tego nie zaobserwowalam .
Maska nie wzmaga przetłuszczania się moich włosów.
Wydajność maski ogromna jak przy wiekszosci kallosowych mazideł , czasami zużywanie ich masek męczy bo wydaje sie że nigdy nie siegna dna😎
Maske z powodzeniem można stosować jako baze i laczyc z innymi produktami,ja często używam jej razem z olejem i aplikuje na włosy przed myciem.
Na pewno jedna z lepszych masek Kallosa 😊Cena ok 14 zl na Iperfumy by Notino
Kto zna i używa? Macie swoich ulubiencow?
Ps . Wczoraj post opublikował mi sie w wersji roboczej 🤣
czwartek, 17 sierpnia 2017
Z dna koszyka...+ nowe testy
Hej kochani😊
Dzisiaj mały post zakupowy😎
Wiem że lubicie😊
Również chętnie oglądam Wasze zdobycze i często cos mi wpada w oko😸
Pierwsze do koszyka trafiła pasta myjąca Bielenda Carbo Detox . Sporo marek bazuje ostatnio na węglu aktywnym, który stał się bardzo popularnym składnikiem w kosmetykach i wcale się nie dziwie gdyż wegiel świetnie nadaje się do pielęgnacji skóry tłustej,problematycznej.W produkcie Bielendy nie ma węgla aktywnego a jedynie barwnik co niektórych może rozczarować,mnie też choc ogólnie jako produkt nie wypada źle ale o tym więcej w recenzji.
Kiedyś testowalam już krem Niszcz pryszcz i dobrze go wspominam więc znów po niego sięgnęłam . Krem posiada fajny skład , wspomaga pielęgnację skóry tłustej i problematycznej i świetnie matuje skórę👍
Ostatnio skończyła mu się bananowa maska Kallosa więc czas kupić nową i wybrałam maskę Blueberry.
Szampon blotnyApis z minerałami z Morza Martwego był w promocji więc też chętnie go zakupilam.Odzywka Schauma Nature Moments z soczysta malina i olejem słonecznikowym do włosów farbowanych dorwalam w Rossie również w niższej cenie.
Żel pod prysznic Isany Indian Passion przykuł mój wzrok opakowaniem i nie żałuję,zapach ma bajeczny,slodki i orientalny.
Szminka Golden Rose Vision Lipstick 124 dla odmiany od wersji matowej,oczywiscie ciemny róż😎
I w oko również wpadł mi bronzer- rozświetlacz Golden Rose nr 5
Skończył mi się Top Semilaca więc tym razem kupiłam Top No Wipe Ness razem z miętowym kolorkiem o nazwie Nieśmiała mięta.Niedlugo pokaże go na pazurkach.Probeczki też były mile widziane😊
Do kompletu efekt piasku na pazurki NeoNail nr 4
Rosyjskie kosmetyki zawsze są miło widziane w moim koszyku.Tym razem kupiłam odzywke do włosów Planeta Organica regenerujący balsam i maseczkę błękitna oczyszczajaca do twarzy Babuszki Agafii.
W dozie zamowilam spiruline, wegiel aktywny i witaminę E do domowych maseczek.Wszystko po trochu( łyżeczka spiruliny,lyzeczka glinki,kapsulka witaminy E,1-2 kapsułki węgla) łącze że sobą i wychodzi super maseczka do skóry twarzy bez zbędnej chemii.
Dostałam również propozycje odnowienia współpracy z Pharma Nord i wybrałam do testów Bio magnez. Często mamy niedobór tego pierwiastka w organizmie więc warto go uzupełnić tym bardziej gdy pije się duo kawy . Ogólnie przyda mi się na wzmocnienie , zmęczenie,na stres .
Zażywa się 1 tabletke dziennie,moja kuracja potrwa 2 miesiące gdyż dostałam dwa opakowania magnezu👍Najbardziej podoba mi się że tabletki można rozpuszczać w wodzie a nie tylko połykać👍
I wisienka na torcie😎
Dzisiaj dostałam wiadomość że dostałam się do testów z Twoim Źródłem Urody😀
Testować będę produkty marki Cosnature czyli niemieckie kosmetyki naturalne.Jeszcze muszę pomyśleć które produkty wybiore🤔
Nie miałam wcześniej styczności z tą marką więc tym bardziej się cieszę😊
A co Wam ciekawego wpadlo do koszyka?
niedziela, 30 kwietnia 2017
Duet czekoladowo bananowy Kallosa
Hej kochani 😃
Dzisiaj post włosowy😃
Od dawna używam produkty marki Kallos i bardzo cenię sobie ich kosmetyki do pielęgnacji włosów. Jak tylko skończy mi się maska lub szampon kupuje następne sztuki, często dorzucam je podczas zakupów na iperfumy Lubie nowości więc za każdym razem wybieram inny rodzaj maski i szamponu. Tym razem postawiłam na mieszankę, duet MASKA BANANOWA I SZAMPON CZEKOLADOWY.
REGENERUJACY SZAMPON CZEKOLADOWY KALLOS
"Specjalna formuła zawierająca ekstrakt kakao, keratynę, proteinę mleczną i pantenol dogłębnie regeneruje włosy, pielęgnuje i chroni łamiące się włókna włosów. Dzięki zawartości aktywnych składników doskonale czyści, a równocześnie włosy stają się wspaniale lśniące, jedwabiste i łatwe w obsłudze."
SKŁAD:
Szampon zamknięty w dużej literowej białej butelce z brązowa etykieta z wygodnym aplikatorem. Zapach szamponu bardzo przyjemny, mocno kakaowo czekoladowy. Konsystencja lejaca brązowo perłowa.
Kupiłam go dla córki gdyż zapragnela mieć czekoladowy szampon. Przy okazji i ja myje nim włosy i jestem zadowolona. Nie przywiązuje dużej uwagi do szamponów, ma on po prostu dobrze oczyścić moje włosy(bez podraznień oczywiście) i w tej roli sprawdza się dobrze. W składzie znajdziemy SLS,mi on nie przeszkadza tym bardziej że stosuje ten szampon zamiennie z innym łagodnym, ziołowym. Szampon ładnie oczyszcza włosy, kakaowo czekoladowy zapach umila aplikacje choć nie utrzymuje się długo na włosach. Moje włosy po użyciu samego szamponu są trochę sztywne i szorstkie ale zawsze używam odżywki po myciu więc również nie przywiązuje do tego dużej wagi, choć moja córka myje włosy tylko tym szamponem bez nakładania odżywki i jej włosy prezentują się ładnie po umyciu, są puszyste i miękkie.
W składzie znajdziemy pantenol,ekstrakt z kakao, kreatyne, proteiny mleczne.
MASKA BANANOWA KALLOS
"Bananowa maska z zawartością aktywnych składników - A, B1, B2, B3, B5, B6, C, witamina E, olej z oliwek i ekstrakt banana - błyskawicznie nawilża, odmładza i pobudza włosy. Tworzy specjalną warstwę ochronną na włosach, dzięki czemu są bardziej odporne na szkodliwe działanie gorącego powietrza oraz inne czynniki atmosferyczne. Rozjaśnia, nadaje gładkość i miękkość suchym, słabym, matowym włosom"
SKŁAD :
Maska zamknięta w dużym litrowym pojemniku ze srebrno zółtą etykietą .Do wyboru mamy również mniejszą pojemność maski.Konsystencja dosyć gęsta nie spływa z włosów, zapach śliczny, mocno bananowy
Maskę aplikuje na włosy i na skalp i lekko masuje głowę, po paru minutach spłukuje i mogę cieszyć się gładkimi, miękkimi i błyszczącymi włosami. Moje włosy po wysuszeniu są ładnie dociążone i nie elektryzują się,dobrze się rozczesują i układają,są dosyć dobrze nawilżone. W składzie oliwa z oliwek ekstrakt z owoców bananowca, witaminy PP, B5, B6 ,E ,C. Znajdziemy tam również lekkie siilikony, które często przydają się aby zabezpieczyć włosy choć dużo osób ich nie akceptuje.Zapach trochę wysoko w składzie przed ekstraktami.Maska nie posiada może idealnego składu ale stwierdzam że dobrze radzi sobie z pielęgnacja moich włosów choć przyznaje że najlepiej służą im wersje proteinowe masek Kallosa. Zapach maski bardzo mi się podoba choć szkoda że nie utrzymuje się dłużej na włosach. Wydajność w stosunku do ceny na piątkę, zawsze pół maski oddaje siostrzenicy a i tak zostaje mi duża jej ilość.
Lubię maski Kallosa za ich prostotę, i niską cenę, dobrze je się łączy z olejami na godzinę lub pół godziny przed myciem włosów. Dobrze emulgują olej, więc później łatwiej jest mi go zmyć z włosów.
Moje włosy lubią Kallosa a Wasze?
Jakich macie Kallosowych ulubieńców 😀
Zyczę Wam kochani miłego,słonecznego długiego weekendu;)
środa, 29 marca 2017
Pierwsze samodzielne hybrydy i nowe produkty
Hej kochani;)
Od dawna zabieralam się za zrobienie sobie samodzielnie pazurkow ale ciągle brakowało mi na to i czasu i cierpliwość bo trzeba sobie zaklepac parę godzin aby nałożyć żel i hybrydę.Do tej pory chodziłam do znajomej ale w końcu stwierdziłam że jeśli już mam podstawowy zestaw do manicure hybrydowego to trzeba go w końcu wykorzystać.
Zasiadlam więc do robienia pazurkow i przyznaje się że łatwo nie było, ciężko samemu dobrze wypilniczkowac żel na pazurkach i to na dodatek w prawej ręce. Wiadomo że moje pazury nie wyszły mi idealnie i wiele muszę się jeszcze nauczyć chociażby budowania ładnej krzywej C bo na razie to wyszły mi płaskie łopaty ale i tak jestem zadowolona jak na pierwszy raz. Mam nadzieję że za każdym kolejnym razem wyjdzie mi to lepiej, zamówiłam sobie nawet nowy żel jednofazowy, samopoziomujący i ciekawe czy mi się uda ładniej zbudować paznokcia.
Tym razem wykorzystałam to co miałam czyli lakier żelowy Semilac Hard, dwa lakiery Semilac róż INTRNSIVE PINK 800 oraz wrzosowy kolorek PEARL VIOLET 036 oraz SYRENKE INDIGO która sprawiłam sobie ostatnio na targach kosmetycznych z paroma innymi produktami.
Bardzo na targach nie szalalam i kupiłam jedynie puder ryżowy Ecocera,papkę Jadwigi, płyn Inglota Duraline, dwa małe kolorowe żele do paznokci IMS Nails a dodatkowo dostałam próbkę cienia matowego Inglota i nawet bardzo mi się podoba ten kolor.
Ostatnio dostałam do testów SERUM REGENERACYJNE REGENERUM , niedługo pojawi się recenzja ale muszę je jeszcze trochę przetestować
Dostałam już od Trusted Cosmetics lusterko PEEMER do testów, jestem ciekawa jak sprawdzi się pod względem praktycznym :-)
W ciucholandzie trafiłam na coś ciekawego, mała buteleczke wody perfumowanej Aura 5ml w ładny opakowaniu z kamykami Svarovskiego. Zapach ladny choc nie wiem dokładnie jak się nazywa.
Kupiłam szminke matową w kredce Golden Rose,16 ciemny róż :-)
A także kolejne produkty Kallosa, na życzenie córki szampon czekoladowy i dorzuciłam maske bananowa.
Właśnie dostałam przesyłke z allegro, żel jednofazowy Base One, patyczki, pedzelki, szczoteczka, płatki bezpyłkowe i klipsy do ściągania hybryd :-)
Na razie wystarczy zakupów choć kwiecień zapewne przyniesie nowe łowy ;-)
Miłego i słonecznego dzionka :-)
wtorek, 6 grudnia 2016
Co nowego w listopadzie?
Hej kochani :-)
Piękny, zimowy dzień dzisiaj mamy i to w taki szczególny mikolajkowy czas :-)
Mam nadzieję, że byliście grzeczni w tym roku i św. Mikolaj przyniósł Wam coś miłego pod poduszkę :-)
Dzisiaj post zakupowy czyli co wpadło do mojego koszyka w tamtym miesiącu. Nie ma tego dużo gdyż nawet nie mam ani za dużo czasu na zakupy i ogólnie nie szaleje w tej kwestii tak jak kiedyś :-)
I tak w moje łapki wpadły :-)
Wykorzystując Czarny Piątek kupiłam ze zniżką i darmowa wysyłka produkty z mazidel.pl
Glinka Multani Mitti -lubię sproszkowane glinki do robienia maseczek na twarz.To świetna glinka do pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej
Hydrolat z zielonej herbaty -jeszcze go nie miałam więc chętnie skorzystalam.Ma fajny trawiasty zapach który kojarzy mi się z latem i skoszona trawa.
Emulgator Glyceryl Cocoate którego używam do stworzenia➡ olejku do mycia twarzy⬅muszę tylko dokupić olej :-)
Kolejny żel do mycia Isana tym razem typowo świąteczny o karmelkowym zapaszku
Krem do rak Anida z olejem arganowym -przyznaje ze to tani i fajny kremik po którym ręce są gladziutkie :-D
Płyn micelarny Eveline 8w 1 stosuje go głównie do oczyszczania oczu. Na razie nie mam wyrobionego o nim zdania.
Szampon Kallosa do włosow farbowanych - moje włosy go lubią i są dzięki niemu bardziej puszyste :-)
Najfajniejszym nabytkiem jest maska do twarzy algowo cynkowa Organic Series. Marka kosmetyków naturalnych, na pracowni kosmetycznej korzystamy z tych kosmetyków. Dzięki temu mogłam zamówić ta maskę taniej niż jest w sprzedaży detalicznej :-) Maskę trzeba po rozrobieniu szybko nakładać na twarz gdyż szybko zastyga. Ściąga się ją dobrze z twarzy, odchodzi cały płat który wygląda jak maska naszej twarzy 😀
I to na tyle jeśli chodzi o listopad. Ciekawe co przyniesie grudzień? HO HO HO KOCHANI 😘
Pochwalcie są swoimi nowościami 😃
piątek, 18 marca 2016
Kallos Sense woda tonizująca
Hej kochani;)
Niedawno podczas zakupów na Iperfumy trafiłam na ciekawy produkt marki KALLOS SENSE woda tonizująca do każdego typu cery.
Do tej pory marka Kallos jest najbardziej znana ze swietnych masek do włosów więc byłam zaskoczona jak trafiłam na tonik do twarzy tej marki.W ofercie linii Sense znajdują się także kremy i żel oczyszczający,które także mnie zaciekawiły;)
Opis produktu:
Tonik zamknięty jest w ładnej ,smukłej butelce o pojemności 100ml. Na dołączonym kartoniku znajdziemy najważniejsze informację o tym produkcie.
Butelka posiada bardzo wygodny aplikator w formie pompki,który jest bardzo praktycznym i wygodnym rozwiązaniem.Pompka działa sprawnie a przekręcana głowka umożliwia zabezpieczenie przed niepowołanym uzyciem.
Tonik ma lekko zółtawe zabarwienie i cudny ,kwiatowy zapach ,który strasznie mi sie podoba.
Skład toniku jest bardzo ciekawy,bogaty w składniki aktywne ,witaminy a wolny od parabenów.
Nie testowany na zwierzatach.
- woda
- gliceryna,humektant,hydrofilowa substancja nawilżająca
- ekstrakt z oczaru wirginijskiego-zawiera garbniki,flawanoidy. Wykazuje działanie przeciwzapalne,przeciwbakteryjne.Działa ściągająco,przyspiesza gojenie się ran,działa regenerująco
- Ekstrakt z pomarańczy -zawiera witaminy C,B1,B2,prowitaminę A,kwas foliowy,biotynę.Wykazuje działanie antyoksydacyjne,odżywcze,przeciwzmarszczkowe.
- Ekstrakt z cytryny-wykazuje działanie ściągające,odświeżające,przeciwstarzeniowe Wykorzystywany podczas leczenia cery tłustej,zanieczyszczonej,przy rozszerzonych porach.
- ekstrakt z kwiatu róży stulistnej-bogaty w olejek eteryczny oraz antocyjaniny,posiadające silne właściwości przeciwrodnikowe,wzmacniają ściany naczyń krwionośnych,działają antyzapalnie.
- ekstrakt z nagietka lekarskiego-działa przeciwzapalnie,nawilżająco,ściągająco,bakteriostatycznie,przyśpiesza regenerację naskórka
- wyciąg z morszczyna pęcherzykowatego-polecany w pielęgnacji skóry dojrzałej,suchej,zanieczyszczonej skłonnej do zapalen. Działa nawilżajaco,ściągająco,ujędrniająco,antyseptycznie
- ekstrakt z alg -zawiera sole mineralne działajace zmiękczająco,tonizująco,nawilżajaco.Pobudza syntezę kolagenu,posiada właściwości wygładzające,uelastyczniające.
- spirulina-alga bogata w białko,intensywnie nawilża,poprawia ukrwienie,nadaje skórze elastyczność,odżywia ją.
- wyciąg z alg -substancja hydrofilowa,nawilżająca,kondycjonuje skórę,zmiękcza i wygładza.
- ekstrakt z alg brunatnych-cenny surowiec kosmetyczny o właściwościach regenerujących,nawilżających,oczyszczających
- zapach
- substancja konsystencjotwórcza,składnik nawilżajacy
- substancja hydrofilowa,substancja usuwajaca zanieczyszczenia z powierzchni skóry
- witamina PP-uzywana w kosmetykach do skóry tłustej,tradzikowej,działa regulująco na aktywność gruczołów łojowych
- witamina B5- nawilża skórę,regeneruje,zapobiega stanom zapalnym.
- substancja lipofilowa-działanie przeciwrodnikowe,utleniające.Znajduje zastosowanie w kosmetykach do cery tradzikowej,dojrzałej
- substancja o działaniu antyoksydacyjnym,hamuje proces starzenia się skóry,nawilża,zapobiega podraznieniom,poprawia ukrwienie skóry.
- witamina B6-działa przeciwłojokowo,antybakteryjne,antyoksydacyjne.Kondycjonuje skórę.
- skrobia -cukier otzrymywany ze skrobi roslinnej stosowany jako stabilizator.Substancja kondycjonująca,odzywiająca skóre,uzywana w kosmetykach naturalnych
- kwas cytrynowy-regulator ph
- hydrofilowa substancja nawilżająca,humektant,wspomaga działanie konserwujące
- alkohol aromatyczny,substancja konserwujaca,składnik kompozycji zapachowej
- substancja konserwująca
- substancja konserwująca
Tonik zachwycił mnie swoim składem w którym znajdziemy wiele ekstraktów roslinnych pielęgnujących naszą skórę.Tonik przeznaczony jest do pielęgnacji każdego typu skóry.Bardzo dobrze tonizuje,oczyszcza skórę jednocześnie utrzymując jej dobry stopień nawilżenia.Rozświetla lekko matuje skóre. Nie pozostawia po sobie jakiejkolwiek warstewki na skórze.Gorzko kwiatowy zapach umila proces aplikacji,bardzo lubię tak delikatnie pachnące toniki. Pojemność toniku nie jest duża ale mi wystarczył na miesięczne stosowanie choć szkoda że nie ma większej pojemności bo az mi szkoda że już się mi konczy. Na pewno sięgnę po niego ponownie;)
Cena toniku nie jest wysoka i wynosi ok 10,80 zł w sklepie Iperfumy
środa, 14 października 2015
Stali bywalcy mojej kosmetyczki
Hej kochani;)
Jako typowa zakupoholiczka kosmetyczna jak zapewne wiele z Was uwielbiam sięgać po nowe marki i nieznane mi jeszcze kosmetyki.W wyniku czego w pogoni za testowaniem nowości często zapominam o wielu kosmetykach ,które dobrze sprawdziły się w pielęgnacji czy makijażu.
Gdybym tak sięgnęła pamięcią to trochę tych kosmetyków by się nazbierało więc stwierdziłam ,że warto do tych produktów wracać.Moją największą miłością jest kolorówka i w tej kwestii jestem bardziej stała w uczuciach ;-)Jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne to wolę większą różnorodność i częste zmiany.
Gdy przejrzałam sobie zawartość swojej kosmetyczki to stwierdziłam ,że do paru produktów notorycznie wracam i ciągle są przeze mnie używane z przyjemnością ;)
Do tych kosmetyków w pierwszej kolejności zalicza się PODKŁAD
ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR
Podkład marki Estee Luder już od dawna gości w mojej kosmetyczce.Trafiam na niego po wielu próbach i testach kryjących podkładów gdy moja cera była w okropnym stanie i potrzebowałam mocnego krycia oraz wielogodzinnej wytrzymałości makijażu na mojej kapryśnej skórze i to nawet podczas deszczu co było dla mnie wielkim zaskoczeniem;)
Podkład Double Wear świetnie sprawdził się w tej roli.Nie tylko doskonale kryje ale wytrzymuje na mojej skórze w idealnym stanie praktycznie cały dzień i nawet teraz gdy moja skóra po kuracji Izotekiem zmieniła się z tłustej na suchą .Należy jednak pamiętać,że przy cerze suchej należy zastosować nawilżający krem aby podkład lepiej rozprowadzał się na twarzy gdyż może niekorzystnie wyglądać na przesuszonej skórze tak jak każdy inny podkład.Zużyłam już wiele butelek tego podkładu choć produkt jest bardzo wydajny i niewielka ilość wystarczy do uzyskania dobrego krycia na skórze.Wybór odcieni podkładu jest dosyć duży i można znależc cos dla siebie ,ja aktualnie posiadam odcień 2N1 Desert beige ,który ma podobny odcień do Revlona Colorstay 180 choć ma od niego cieplejsza tonację gdyz Revlon ma bardziej ziemisty odcień.
Jedynym minusem może być jego cena,która przekracza 100 zł ale taka jakość jest warta wyższej ceny więc w miarę potrzeby nie jest mi szkoda wydać na niego takiej sumy pieniędzy choć w ramach oszczędności po prostu używam go na ważniejsze okazję aby też nie obciążać skóry na co dzień mocnymi podkładami .
I własnie podczas codziennego makijażu lubię sięgać po lżejsze produkty jakimi są podkłady mineralne lub kremy BB. Jakiś czas temu trafił w moje ręce świetny azjatycki krem BB o którym już Wam opowiadałam czyli KREM BB MISSHA PERFECT COVER
Po tego ''bebika" sięgałam czesto w okresie letnim ale i teraz w chłodniejsze dni sprawdza się na mojej skórze doskonale.Azjatyckie kremy BB charakteryzują się świetnym kryciem ,lekka konsystencją oraz obecnością wysokich filtrów przeciwsłonecznych dzięki czemu w jednym produkcie znajdujemy walory pielęgnacyjne kremu i właściwości kryjące podkładu i jako dodatkowy bonus filtr UV co czyni ten kosmetyk produktem uniwersalnym i jedynym w swoim rodzaju.
Każdy kto jeszcze nie testował kremu BB w pierwszej kolejności powinien sięgnąć po kosmetyki azjatyckie gdyż nasze kremy BB odbiegają od nich jakością. Krem BB Missha Perfect Cover jest doskonałą alternatywa dla podkładu ,przy jego stosowanie także powinno pamiętać się o dobrym nawilżeniu skóry przy cerze suchej .Wybór odcieni nie jest duży ale krem BB ma tą właściwość ,że świetnie dopasowuje eis do odcienia skóry .Osobiście używam najjaśniejszego odcienia z tej gamy kolorystycznej i świetnie współgra on z moją jasną skórą.Cena azjatyckich kremów jest wyższa ale produkt ten można kupić w mniejszej pojemności 20 ml i wtedy kupimy go za ok.30 zł co uważam za dobrą cenę mając na uwadze właściwości tego kremu.
Kolejnymi produktami ,który goszczą w mojej kosmetyczce od wielu lat są dwa pudry.
Pierwszy to BENEFIT GET EVEN
Puder zamknięty jest w solidnym czarnym opakowaniu z lusterkiem.
Puder posiada silne właściwości matujące i kryjące,używałam go czasami w roli podkładu .
Świetnie sprawdzał się w matowieniu mojej tłustej skóry ,świetnie wykańczał makijaż i dawał mocne krycie.Używam go nadal przy mojej suchej skórze choć teraz nakładam go trochę mniejszą warstwę gdyż nie potrzebuję już aż tak wielkiego krycia.Kiedyś był gorzej dostępny teraz jest go łatwiej dostać.Posiadam odcień nr 2 choć miałam także nr 1 i dobrze dopasowuje się do jasnej skóry,ma ciepły,lekko żółtawy kolorek.Cena ok 60 zł.
Drugi mój ulubiony puder a raczej podkład w pudrze to ESTEE LAUDER DOBLE WEAR STAY IN PLACE
Puder marki Estee Lauder zamknięty jest w poręcznym opakowaniu z lusterkiem w granatowym kolorze ze złotym logo typowym dla produktów tej marki.Podobnie jak Benefit dobrze kryje ,ładnie matuje skórę i odpowiednio wykańcza makijaż Utrzymuje się na skórze przez wiele godzin,nie ciemnieje,jest bardzo wydajny.Nadaje się do poprawek makijażu w ciągu dnia,świetnie wyrównuje i wygładza twarz.Wystarcza na wiele miesięcy stosowania,już sama nie pamiętam odkąd mam to opakowanie;).Wybór odcieni jest sporo,w mojej kosmetyczce mam odcień 2C2 Pale Almond. W przeciwieństwie do koloru pudru Benefit nie ma ciepłego odcienia ,raczej bliżej mu do chłodniejszej tonacji .Cena ok 140 zł.
Innym typem kosmetyków do których notorycznie wracam są MASKI DO WŁOSÓW KALLOS
Produkty marki Kallos są już dobrze znane większości z Was .Charakteryzują się dobrym działaniem,wielkimi opakowaniami oraz niską ceną i za te wszystkie cechy bardzo łubie ''kallos-owe'' maski.
Na moich włosach sprawdzają się świetnie,dobrze je wygładzają,nadają im lekkość i puszystość .Do wyboru są rożne pojemności maski choć chyba najbardziej opłacają się te największe opakowania za które zapłacimy ok 10 zł więc cena jest bardzo atrakcyjna.
A jakie kosmetyki na stale goszczą w Waszych kosmetyczkach?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















