Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bruno banani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bruno banani. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 grudnia 2018

Nowości w kosmetyczce


CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA...CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA....

A jak okres świąteczny to również obniżki cen w sklepach,od początku grudnia sklepy oferują rożnego rodzaju promocje czy wyprzedaże choć trzeba przyznać że czasami są to okazje mocno naciągane ale takie uroki marketingu;)

W okresie świątecznym składam zamówienie na stronie sklepu Notino co stanowi dla mnie pewien świąteczny prezent  którym sama siebie obdarowuje,bo któż wie lepiej ode mnie samej jakie chciejstwa krążą mi po głowie;)
W tym roku skorzystałam również z obniżek z czarnego piątku na stronie sklepu gdzie w dobrej cenie można upolować perfumy,tym razem przy okazji  do koszyka dorzuciłam perfumy dla moich bliskich ,wiec można powiedzieć że wszyscy byli zadowoleni;)


Przywędrowała do mnie aby poszerzyć moją perfumeryjna kolekcje woda perfumowana Paco Rabanne Olympea ,przyznaje że zawsze kupowanie perfum w ciemno jest ryzykowne choc zawsze staram sie  przeglądnąć opinie o danym zapachu oraz sprawdzić nuty zapachowe.Choć zazwyczaj sięgam po  perfumeryjne słodkości to tym razem sięgnęłam po zapach opisywany jako słony...tak mnie to zafascynowało że zaryzykowałam i kupiłam Olympea .Zapach nie jest taki oczywisty i prosty do wytłumaczenia i opisania ale z pewnością jest nietypowy i fajnie się rozwija na skórze,zmienia,ewoluuje ...dlatego mi sie podoba choć jeszcze się docieramy;)


Dla swojego M zakupiłam wodę toaletową Calvin Klein One która używa od dłuższego czasu a że jest typem faceta który jest stały w uczuciach ...to wiem że prezent w 100 procentach będzie trafiony.Ogólnie uwielbiam ten unisex -owy zapach na męskiej skórze,od razu dodaje mu to pazura,gdy ja się nim skropie tu czuję się za bardzo męsko w swojej skórze;)


Dla córki wybrałam zapaszek Bruno Banani Magic Woman o świeżym lekko słodkim zapachu,nic przytłaczającego,wydaje mi się ,że dla w sam raz dla nastolatki;)


Z kolorówki od dawna czaiłam się na paletke I Hearth Revolution która ma różne rodzaje cieni ukrytych w apetycznych opakowaniach przypominających tabliczkę czekolady...aż się che je schrupać.Moje wzrokowe doznania były bardzo przyjemne wiec stwierdziłam ze czas odświeżyć kosmetyczkę o nową paletkę i mój wybór padł na I hearth Revolution  Chocolate Rose Gold...cudeńko zawierające cienie matowe i błyszczące.


Do koszyka trafił również podkład w sztyfcie Max Factor Panstick którego używam już od dłuższego czasu w roli korektora,sprawdza się bardzo dobrze wiec zawsze  ląduje w moim koszyku tym bardziej że w stacjonarnym sklepie musiałabym za niego wybulić dwa razy więcej.


Szminka zawsze się przyda w damskiej torebce ...to że kolejna sztuka w różowym kolorze to już mniej ważne;) Tym razem postanowiłam wypróbować szminke Revolution Pro Suprime kolor Attitude ,lubie matowe szminki z GR wiec i tą chętnie wypróbuje;)

Jak szminka to i tusz,do koszyka wpadł Max Factor Voluptous tusz pogrubiający,podkręcający i rozdzielający rzęsy ma gigantyczną szczoteczkę,przyznaje że trochę mało poręczną ale dam mu szansę i okaże się  czy się polubimy;)


Z kosmetyków pielęgnacyjnych do koszyka wpadł jedynie krem matujący Bielenda Zielona Herbata na dzień i juz sie polubiliśmy ,jak z większością kosmetyków tej marki.
Na dokładkę dwie maseczki do twarzy L'Biotica ,jedna oczyszczajaco - złuszczająca a druga ujędrniająco - liftingująca.

Jako upominek do zamówienia wpadły próbki perfum Slavatore Ferragamo Signorina Misteriosa oarz Lancome Nuit Tresor i oba zapachy bardzo trafiły w mój gust wiec zapewne pojawią się u mnie w wersji pełnowymiarowej.

Na razie wystarczy nowości choć i tak zawsze coś wpadnie człowiekowi do koszyka;)

Jak Wasze nowości kosmetyczne? Coś ciekawego upolowaliście?

poniedziałek, 30 października 2017

Bruno Banani Dangerous Woman


Hej kochani😉

Za oknem buro i ponuro a ja wpadam do Was z nowym postem 😊

Przy dodawaniu kolejnego zapachowej recenzji powtarzam do znudzenia że uwielbiam słodkie zapaszki więc nie będzie to dla Was "suprise " ,że dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejnego słodziaka w wykonaniu Bruno Banani Dangerous Woman


Zapach trafil do koszyka zakupowego na Iperfumy by Notino razem z Prada Candy, jakby mi było mało słodyczy😂
A najśmieszniejsze jest to, że zapaszki lubię słodkie ale nie szaleje tak za słodyczami😂Chyba nadrabiam zapachem i nim zaspokajam apetyt na słodkie 😁
Dangeros Woman to orientalno -waniliowy zapach wydany w 2013 r.
Zamiast kupić samą wode toaletowa sięgnęłam po zestaw gdzie oprócz zapachu w 20ml butelce znajduje się również żel pod prysznic o analogicznym zapachu o pojemności 50ml.Jak wiadomo żel zawsze się przyda przy wieczorowych kąpielach.

"Niebezpieczna kobieta" ukryta jest w fikuśnym , małym,flakoniku który może się zmieścić w małej torebce.Flakonik w dosyć minimalistycznym stylu prezentuje się ciekawie ,na srebrnej wstawce widnieje logo marki i nazwa perfum.
Czy jest to zapach kojarzący sie z czymś niebezpiecznym?? Przyznaje,że nie bardzo , raczej jest to taka słodka kokietka😁


Zapach wody Bruno Banani jest dosyć stonowany,nie mam zawrotów głowy przy pierwszych psiknieciac.Wyczuwam w tym zapachu dużo pudrowosci która bardzo lubię w perfumach.
Nute głowy stanowi czarna porzeczka która jest dla mnie mało wyczuwalna, może gdzieś tam się błąka w tle.
Sercem zapachu rządzi kokos i nuty kwiatowe i faktycznie słodki ale delikatny kokos jest mocno wyczuwalny i zmieszany z kwiecistymi nutami.
Na nuty podstawy składają się wanilia i heliotrop i czuć to dosyć mocno w tych perfumach.Slodki,ale świezy, śmietankowo waniliowy zapach łączy się z migdałowym heliotropem. Super połączenie 😍


Mimo tego że zapach szczególnie nie ewoluuje , jest raczej prosty i nieskomplikowany to bardzo mi się podoba.Dobre "pachnidełko" na co dzień, nie dominuje słodyczą ,nie dusi, nie przytlacza, utrzymuje się na skórze parę godzin, raczej trzyma się bliżej skóry,na ubrania czuję go aż do prania.
Jeśli chodzi o żel pod prysznic ,to fajnie umila mi wieczorny rytuał, dobrze się pieni i słodko pachnie.
Polecam osobom lubiącym waniliowe , migdałowe zapaszki ☺

A jacy są Wasi słodcy ulubieńcy??

sobota, 24 czerwca 2017

Duża paka z iperfumy


Hej kochani :-)

Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu głównie spowodowany egzaminami. Jeden mam już za sobą i muszę przyznać że test z kwalifikacji A 61 poszedł mi bardzo dobrze, choć przede mna jeszcze egzamin praktyczny. Trzymajcie kciuki B-)
Niedawno złożyłam kolejne zamówienie na iperfumy więc chwałę się co wybrałam :-P


Do koszyka wpadło parę kosmetyków Bielendy czyli płyn mineralny 3 w 1 o którym już Wam pisałam i jestem z niego zadowolona więc ponownie do mnie zawitał.
Bielenda aktywne serum rozjasniajace z witaminą C ,ma pomóc pozbyć się albo chociaż rozjaśnić przebarwienia, skład krótki i dosyć treściwy wieć zobaczymy jakie będą efekty po dłuższym stosowaniu;)
Maseczka na noc Bielendy do skóry z niedoskonałościami z kwasem migdałowym i laktobionowym przyda się do mojej kapryśnej skóry.
Peeling głęboko oczyszczający czeskiej marki Bione Cosmetics, miałam kremy tej marki i bardzo je polubiłam teraz zobaczymy jak poradzi sobie peeling ogórkowy.


Do koszyka nie mogły nie trafić perfumy, tym razem wybrałam słodkości czyli Prada Candy i Bruno Banani Dangerous Women. Oba zapachy poznałam wcześniej dzięki próbkom i stwierdziłam że warto je kupić w większej pojemności.


Nie mogło zabraknąć i kolorowki, ponownie sięgnęłam po matowa szminke Bourjois Rouge Velvet Edition tym razem w innym odcieniu 06 różowo-fuksjowym. Była obniżka cen kosmetyków Nyx które jeszcze nie gościły w mojej kosmetyczne więc wybrałam szminke Nyx Professional Make-up Black Label w odcieniu 127 Cancun Pink, eyeliner Nyx Professional Expose U'r odcień Dark Brown 04,automatyczna kredka do powiek Nyx Professional odcień Charcoal, cienie do powiek Nyx Professional makup Chrome odcień Bayou 34 oraz puder Nyx Twin Cake odcień Ivory. Szczerze mówiąc nawet jeszcze się nie wzięłam za testowanie kolorowki, muszą trochę poczekać.
Do zestawu dorzuciłam tusz do rzęs Loreal Milion Lashes Feline, ulubiony korektor Max Factor Panstick True Beige oraz podkład Pierre Rene Skin Balance odcień Champagne który jest dosyć ciężki więc chyba poczeka na swoją kolej gdyż obecnie używam sypkiego podkładu mineralnego aby dać odpocząć skórze.
I jeszcze zapachowy dodatek czyli dwa woski Yancee Candle Dreamy Summer Nights oraz Egyptian Musk

Ostatnio dotarła do mnie kolejna przesyłka z iperfumy Mam  przyjemność przetestować kosmetyki hiszpańskiej marki Sesdesma Factor G Renew,krem przeciwzmarszczkowy oraz serum z pecherzykami lipidowymi.Uzywam ich dopiero od paru dni ale przyznaje ze są fajne ale o rezultatach opowiem Wam za miesiąc. Dodatkowo dostałam maseczkę marki Dermacol.


Buziaki kochani,miłego weekendu :-)
Jak znacie te produkty dajcie znać jak się u Was sprawdziły :-)