Podczas ostatnich zakupów powędrował do mojego koszyka eyeliner w żelu Essence w kolorze czarnym.
Eyeliner dosyć dobrze znany i często zachwalany i stwierdzam że ja także dołączam do grona jego fanek;
Eyeliner zamknięty z prostym szklanym pojemniczku z nakrętką,wygodnie jest go wydobyć i widać jego zużycie.
Żelowa konsystecja pomaga w aplikacji,eyeliner ładnie rozsmarowuje się na powiece.
Zakupiłam do niego specjalny pędzelek ale niestety nie przypadł mi do gustu,ciężko jest mi nim manewrować,więc wyciągnęłam swój stary pędzelek Pierre Rene i ten nadaje się do niego w sam raz;)
Ma bardzo ładny czarny kolor
Dosyć szybko zasycha na powiekach więc może to być i zaleta ale czasami utrudnia to poprawki na powiece więc może i to być małym minusikiem
Eyeliner przeszedł pomyślnie moje testy wytrzymałościowe
Po teście palucha(czyli potarciu palcem) nadal pozostaje na swoim miejscu jedynie należy pamiętać aby odczekać minutę aby utrwalił się na skórze.
Po polaniu wodą nadal się trzyma;)
Po kolejnym teście palucha na mokrej ręce nadal jest na 5;)
Najlepiej jest zmywać go płynem do demakijażu wodoodpornego
Przy użyciu zwykłego płynu micelarnego jest bardziej oporny przy zmywaniu,trzeba go więcej razy potrzeć.
Eyeliner ma same plusy:
-trwały
-nie rozmazuje się
-wodoodporny
-łatwa aplikacja
-wygodne opakowanie
-ładny mocny kolor
-trzyma się na powiece cały dzień
-nie blednie
-nie ściera się
-nie blaknie
-dobra cena
Ma wszystko co powinien mieć dobry eyeliner ;)
Bardzo się polubiliśmy;)
A Wy macie swoich ulubieńców?








