Na wstępie mala zmiana grafiki na moim blogu,natchnęło mnie na małe projektowanie, hi hi...;) ;)
Szminka jest zaraz po podkładzie i eyelinerze jedną z najważniejszych bywalców mojej kosmetyczki;)
Najczęściej kupuje odcienie różu i czerwienie.
Szminka Power Shine wpadła do mojego koszyka podczas ostatnich zakupów i już od pierwszego dnia stała się jedna z moich ulubienic.
Oriflame Power Shine Beauty.
Cudownie kremowa pomadka z tysiącem nabłyszczających drobinek, które nadają efekt trójwymiarowego powiększenia ust. Olejek z dzikiej róży i witamina E pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry. 1.6 g
Szminka zamknięta w prostym i eleganckim małym srebrnym sztyfcie o gramaturze 1.6 g
Mój kolorek to Rasberry Sorbet piękny ciemny róż z małymi błyszczącymi drobinkami.
Szminka pięknie prezentuje się na ustach
ZALETY
- duzy wybór kolorów
- małe poręczne opakowanie
- bardzo przyjemny świeży zapach ja wyczuwam arbuz i ogórek;)
- juz po jednym pociągnięciu nadaje ustom ładny,wyrazisty ale nie nachalny kolorek.
- dobrze nawilża usta nie wysuszając ich,
- nie podkreśla suchych skórek,
- ma delikatną konsystencję,
- nie klei się na ustach,
- ściera się równomiernie podczas jedzenia,
- dosyć długo utrzymuje się na ustach
-ślicznie nabłyszcza usta
WADY
-mała pojemność przy częstym stosowaniu może się szybko skończyć
- dosyć wysoka cena nawet 30zł,ja kupiłam swoją ze zniżką chyba ok 15 zł więc nie jest źle;)
Czy kupiłabym ja ponownie
Zapewne TAK ;)
Pochwalę się jeszcze że doszła do mnie przesyłka z rozdania u Żanety;)
Moje pudełko FJ Box prezentuj się tak
Bardzo ciekawa i nietypowa biżuteria na specjalną okazje;)
Ostatnie 2 tyg były dla mnie obfite w rozdaniach,ku mojemu zdziwieniu wczoraj zobaczyłam że zostałam wylosowana jako zwycięzca na blogu u Madmad.

Mam nadzieję że dobra passa będzie trwała nadal;).









