Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład kryjący. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład kryjący. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 października 2018

Eveline Liquid Control Hd płynny podkład.Maly pojedynek z Catrice HD😊😎


Hej kochani;)

Zapewne znacie już się z podkładem o którym chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć,jak nie z własnych testów to ze słyszenia gdyz po pierwszym szale na podkład kryjący który wypuściła na rynek marka Catrice ,wyróżniający się spośród innych podkładów z niższej półki cenowej na rynku pojawił sie jego odpowiednik marki  Eveline Liquid Control HD
Od dawna jestem wielką fanką podkładu kryjącego Catrice  HD Liquid  Coverage Foundation. Zastąpił on nawet w mojej kosmetyczce  kultowy podkład Estee Lauder Double Wear który nadal uważam za ideał ale jest za drogi aby używać go na co dzień.
Podkład Eveline ciekawił mnie bardzo od jakiegoś czasu ,chciałam się przekonać czy dorówna podkładowi Catrice wiec korzystając z okazji trafił on do mojego koszyka.




OPIS PRODUKTU:

Innowacyjny podkład nowej generacji, dzięki płynnej, nietłustej i niezwykle lekkiej konsystencji zapewnia maksymalnie naturalny efekt „drugiej skóry”. Doskonale kryje i długotrwale matuje do 24 h, bez efektu maski. Idealnie wyrównuje koloryt, zapewniając rezultat udoskonalonej cery- „baby face effect”. Aplikowana pipetką satynową formuła pozwala precyzyjnie kontrolować stopień krycia.
Testowany dermatologicznie.


Podkład Eveline zamknięty jest w solidnej,szklanej buteleczce z pipeta do aplikacji, podobnie jak podkład Catrice.



Podkład  Eveline ma dosyć płynną konsystencję ,rzadszą od podkładu Catrice HD. Wybrałam odcień 015 Light Vanilla czyli jasny ,beżyk, choć lekko wpada na początku w różowe tony to na mojej skórze daje cieplejszy efekt.Jest delikatnie ciemniejszy od Catrice 010 Light Beige choć oba kolorki są do siebie podobne po roztarciu na skórze.Należy brać pod uwagę przy doborze koloru, że odcień Light Vanilla z Eveline nie jest najjaśniejszym odcieniem z tej gamy kolorystycznej.
Odcień podkładu Catrice jest lekko jaśniejszy i mniej oksyduje niż podkład Eveline choć oba podkłady ładnie stapiają się z kolorem mojej skóry i nie zmieniają odcienia po aplikacji na skórę twarzy.Zapach podkładu jest delikatny ,nie drażniący.Pojemność podkładu Eveline dosyć niestandardowa 32 ml.


Podkład Eveline aplikuje na twarz za pomocą wilgotnej gąbeczki,ładnie wówczas układa się na skórze, ładnie się z nią stapia.Nie zasycha za szybko wiec mamy trochę czasu na ewentualne poprawki ,dołożenie warstwy.Podkład ładnie wyrównuje drobne niedoskonałości skóry,nie wchodzi w pory, nie podkreśla zmarszczek ,jedynie może lekko podkreślić głębsze zmarszczki ale to rzecz normalna,zależy ile podkładu wyląduje na naszej buzi.Podkład daje matowe wykończenie na skórze choć nie jest to mocny mat ,raczej delikatny i naturalny.Ładnie utrzymuje się na skórze, na mojej tłustej skórze cały dzień z małymi poprawkami ,nie spływa ze skóry ,nie ściera się ,nie zauważyłam aby znacząco pogarszał stan mojej cery.Na pewno podkład Eveline ma lżejszą formułę od podkładu Catrice wiec może się spodobać osobom które boją się obciążenia skóry.

Jedyny mój zarzut w stosunku do podkładu Eveline jest taki że słabo kryje ,w tej kwestii rządzi podkład Catrce HD.Oczywiście można dołożyć jedną warstwe podkładu i uzyskać lepszy efekt ale wówczas podkład staje się bardziej widoczny na skórze a przy podkładzie Catrice do ładnego krycia wystarczy jedna,delikatna warstwa .
Posiadaczkom cery normalnej,suchej lub tłustej, mieszanej  z małymi niedoskonałościami może on w zupełności wystarczyć jeśli lubimy mocniejszy efekt krycia czyli podkład do zadań specjalnych to z czystym sumieniem ponownie polacam podkład Catrce HD.
Oba podkłady są stosunkowo tanie i zapłacimy za nie ok 30 zł.
Dostępne na stronie Notino


Kto zna?Kto używa? Lubicie ?

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Estee Lauder Double Wear Maximum Cover kontra Estee Lauder DW




ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR
STAY IN PLACE MAKEUP

KONTRA



ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR 
MAXIMUM COVER CAMOUFLAGE MAKEUP
FOR FACE AND BODY






DZISIAJ NA RINGU STAJĄ DWA PODKŁADY ESTEE LAUDER:)

Tradycyjny Estee Lauder DW o którym pisałam w ostatnim poście podbił moje serce i będzie stałym gościem w mojej kosmetyczce;)
Maximum Cover wpadł mi w łapki dzięki świetnej wymianie z czego jestem bardzo zadowolona.Posiadam najjasniejszy odcień Maximum Cover Ivory Creme 01.






Oba podkłady pomimo podobnej nazwy i pochodzenia różnią się między sobą choć są także podobieństwa jak u normalnego rodzeństwa;)
1.
Estee Lauder DW Maximum Cover  jest podkładem mocno kryjącym ,ma lekką żelową konsystencję dzięki której ładnie i łatwo rozsmarowuje się na twarzy

Estee Lauder DW  brakuje tego żelowego poślizgu na twarzy ale nie uważam tego za wadę odnośnie tego podkładu gdyż jego aplikacja jest również przyjemna.

punktacja 1 / 1

2.
EL DW Maximum Cover ma silne właściwości kamuflujące używany jest także do ukrywania niedoskonałości na  ciele ,do wykonania nim makijażu nie potrzeba używać korektora;)

EL DW daje lżejsze krycie bardziej naturalne,korektor jest niezbędny przy większych problemach

punktacja 1 / 0

3.
ELDW Maximum Cover dzięki silnemu efektowi kryjącemu  jest bardziej widoczny na twarzy,przy większej ilości efekt maski murowany

EL DW stapia się ze cerą dajać efekt drugiej skóry

punktacja 0/1

4.
EL DW Maximum Cover jest bardzo wydajny,jedna kropla wystarczy na pomalowanie twarzy,więc te 30ml podkładu można używać miesiącami

EL DW potrzebuje troszkę  większej ilości do pokrycia dokładnie twarzy

punktacja 1 / 0

5.
DW Maximum Cover wytrzymuje na mojej tłustej cerze ok 5-6 godzin potem wymaga przypudrowania gdyż skóra bardziej się błyszczy,dużo zależy od pudru wykańczającego makijaż

EL DW wytrzymuje na mojej skórze nawet cały dzień  w dobrej formie choć wiele zależy także od pudru wykańczającego

punktacja 0 / 1

6.
EL DW maximum Cover po nałożeniu na twarz daje matowe wykończenie z efektem kamuflującym

EL DW także daje efekt zmatowienia skóry oraz wyrównania jej kolorytu

W tym przypadku daje remis gdyż każdy z tych pudrów daje odmienny efekt na twarzy ale oba są równie dobre

punktacja 1 / 1

7.
EL DW Maximum Cover lekko brudzi ubrania i ściera się z twarzy przy jej otarciu

ELDW wytrzymuje nawet przy wycieraniu nosa i nie brudzi ubrań

punktacja 0 / 1

8.
EL DW Maximum Cover ładnie kryje pory,nie roluje się,może trochę wchodzić w zmarszczki a także może podkreślać suche partie skóry

EL DW ładnie kryje pory,nie roluje się,wyrównuje zmarszczki,przy większej ilości może je podkreślić,może także podkreślać suche skórki

W obu przypadkach skóra powinna być dobrze nawilżona,na zbyt przesuszonej oba podkłady mogą być widoczne i mnie trwałe.Remis

punktacja 1 / 1

9.
EL DW Maximum Cover posiada filtr  SPF15

EL DW posiada filtr SPF 10

punktacja 1 / 0


10.
EL DW Maximum Cover nie zauważyłam żadnych niespodzianek po użyciu tego podkładu
EL DW także zero nieproszonych gości;)

punktacja 1 / 1

11.
EL DW Maximum Cover jest zamknięty w poręcznej  granatowej tubce dzięki czemu aplikacja jest prostsza 

EL DW zamknięty jest w szklanej buteleczce bez atomizera więc aplikacja jest mniej praktyczna
 
punktacja 1 / 0

12.
EL DW  Maximum Cover ma małą gamę kolorystyczną i jest trudniej dostępny

EL DW ma więcej odcieni do wyboru i łatwiej jest go zdobyć

 punktacja 0 / 1

Podsumowując jest o dziwo 8/8 czyli remis i zgadzam się że to najlepsza ocena dla tych dwóch podkładów, dużo zależy czego szukamy w danym podkładzie,każdy jest na swój sposób i na daną okoliczność świetny!!!
Każda z nas ma inną cerę więc odczucia po zastosowaniu tych podkładów mogą się diametralnie różnić.
Na mojej tłustej i problemowej cerze oba podkłady spisują się na 5;)
Brawo Estee Lauder;)

Dużą zasługę w  przedłużaniu żywotności tych podkładów ma odpowiednia baza,krem pod makijaż.
Moim ulubieńcem i najlepszym matującym kremem pod makijaż  którego używam pod podkład jest preparat Bioderma Pore Refiner który będzie bohaterem mojego kolejnego posta;)
Osobiście polecam;)

środa, 5 grudnia 2012

Korres Pomegranate Foundation

Czego wymagam od podkładu?
Przede wszystkim dobrego krycia i  super wytrzymałości na mojej tłustej cerze
Czy podkład Korres Pomegranate spełnił te oczekiwania?
Raz tak raz nie .....??

Podkład Korres Pomegranate Foundation jest podkładem stworzonym dla cer tłustych z wyciągiem z granatu zawierający taniny i polifenole,który  ma za zadanie ukrywać niedoskonałości, dawać matowe wykończenie ,ściągać pory oraz odmładzać skórę.
Niestety z tymi obietnicami bywa różnie ponieważ podkład nie lubi się z wieloma kremami i wówczas szybko się waży,skóra błyszczy się po 1godz od zastosowania ,wchodzi w pory i wygląda nieestetycznie na twarzy.
Podstawą jest dobranie właściwego kremu  i jak dotąd( dzięki podpowiedzi i testom jednej wizażanki:)) strzałem w dziesiątkę z bazie pod ten podkład okazał się krem zwężający pory Bioderma Pore Refiner,który będzie świetną bazą także pod inne podkłady dla cer bardzo tłustych ale o tym kremiku jeszcze będzie mowa innym razem;)
Po zastosowaniu tego kremu podkład zaczyna spełniać  swoje obietnice
-matuje na parę godzin,
-ładnie dopasowuje się do skóry
-nie wchodzi w pory a nawet je wygładza 
-dobrze kryje niedoskonałości 
Na pochwałę zasługuje także konsystencja nie za płynna nie za gęsta dzięki czemu podkład ładnie rozsmarowuje się na twarzy  choć trzeba zrobić to dosyć sprawnie i dokładnie oraz śliczny zapaszek tego podkładu ;)Opakowanie tez przyjemne wizualnie  czarna ,tubka z dzióbkiem dzięki której dozowanie podkładu jest bezproblemowe.


Gama kolorystyczna nie jest bardzo bogata  zawiera 4 kolory ale można znaleźć coś dla siebie.
Moim odcieniem był PF1 najjaśniejszy z danej gamy kolorów ale wbrew obawom nie jest bardzo jasny,nie przypadnie do gustu dziewczynom o porcelanowej cerze,to taki jasny beżyk z lekko różowym tonem czego nie widać bardzo na zdjęciach gdyż bardziej wpada wówczas w ciepły odcień.

 zdjęcie  w cieniu Korres Pomegranate

zdjęcie w świetle dziennym Korres Pomegranate( trochę roztarty podkład)


Porównałam go także kolorystycznie z innymi podkładami


od lewej Revlon Colorstay  180,Korres PF1,Illamasqua RF 150

Podkład oceniam na mocną 4;)
Każda cera jest inna więc trzeba przekonać się na własnej skórze o zaletach czy wadach tego podkładu.




poniedziałek, 3 grudnia 2012

Moje zapasy z Mapem;) -Make up Atelier podkład wodoodporny

                                     

Moje zapasy(bo tak często się czuje stosując ten podkład) trwają już jakiś czas i wciąż nie jestem w stanie właściwie ocenić jego właściwości i zaczynam się zastanawiać czy to tylko ja mam w większości przypadków takiego pecha że kosmetyki nad którymi wiele dziewczyn rozpływa się w achach i ochach moja skóra po prostu nie trawi:)
Podkład zdobyłam w poj 20ml dzięki rozbiórce z Agą-map więc miałam trochę czasu na jego testy gdyż jest bardzo wydajny i nadal mam go w swoim posiadaniu gdzie stoi sobie na półeczce i czeka na dobry dzień dla mojej cery;)
Ogólnie podkład jest dobry lecz rożnie zachowuje się na skórze,jest dosyć nieobliczalny i nigdy nie mogę być pewna czy danego pięknego dzionka utrzyma mi się przepięknie na buźce czy spłynie z niej po 2 godzinach od nałożenia.
Obietnice producenta przedstawiają się tak
Profesjonalny wodoodporny  podkład do wszystkich typów skóry.Produkt nagrodzony złotym medalem Beauty Vision 2010 i Złotym Cyrulikiem 2008
Właściwości
wodoodporny podkład
wodoodporny na pot
jedwabiście delikatny
doskonały w aplikacji
rewelacyjnie kryjący

W większości podkład spełnia dane obietnice ale dużo zależy od dobranej bazy lub kremu pod makijaż oraz stanu cery.Były dni gdy map świetnie stapiał się z moja skórą,ukrywał niedoskonałości,utrzymywał się na twarzy cały dzień w idealnym stanie nawet w wysokiej temperaturze ale często też ważył się po paru godzinach,wchodził i podkreślał pory i suche skórki w wyniku czego miałam ochotę wyć do księżyca z wściekłości.Niby podkład jest rewelacyjny,ładnie się rozprowadza daje uczucie drugiej skóry,matuje na długo,nie ściera się z twarzy nawet podczas dotykania ale tak trudno jest mi wyczuć ten dzień gdy spełni swoje zadanie na twarzy choć to także w dużej mierze wina mojej tłustej cery niestety, widać nie polubiła się do końca z Mapem i ciągle robi mi na przekór.
Makeup Atelier często porównywany jest do Revlona Colorstay i muszę przyznać ,że jest w tym trochę prawdy.Efekt po zastosowaniu tych dwóch podkładów jest podobny  acz nie identyczny.
Map wygrywa z Revlonem w ścieraniu się z twarzy gdyż Revlon bardziej brudzi ubrania i łatwiej jest go zetrzeć niż Mapa a także ładniej stapia się ze skóra od Revlona  a za to Revlon ma moim zdaniem lepsze krycie i w moim wypadku jest bardziej przewidywalny wiem czego mogę po nim się spodziewać,nie jest taki kapryśny jak osławiony Map.
Gdybym się pokusiła na porównanie odcieni Mapa i Revlona Colorstay to powiedziałabym że odcień 2NB jest zbliżony kolorystycznie do Revlona 180 sand beige i to bardziej niż często podawany Map 2Y,który jest bardziej żółtawy.

Zdjęcie w świetle dziennym z lewej Map 2NBz prawej Revlon Colorstay 180

Zdjęcie w cieniu z lewej Map 2 NB z prawej Revlon Colorstay 180

Map ma  lekko jaśniejszy  od Revlona gdyż Revlon jest bardziej ziemisty a Map 2NB ma cieplejszy odcień,gdy się je  rozsmaruje na skórze ta różnica zanika i są do siebie bardzo podobne.

Moje zapasy z Mapem nadal trwają i chyba trwać będą długo i mam nadzieję że znajdę na niego sposób i w końcu doczekam się że będzie wyglądał na mojej twarzy idealnie i będę z niego w pełni zadowolona;)