Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamuflaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamuflaż. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 maja 2020
Catrice One drop korektor w płynie
Hej wszystkim;)
Dzisiaj post kolorówkowy czyli w roli głownej CATRICE ONE DROP COVERAGE .
OPIS PRODUKTU:
Jedna kropla to wszystko, czego potrzebuje Twoja skóra: trwały, odporny na pot korektor zapewnia intensywny efekt kryjący i ma niezwykle lekką konsystencję. Zaledwie jedna kropla wystarczy, by uzyskać pełny efekt kryjący. Jednocześnie dzięki zawartości kwasu hialuronowego jego formuła nawilża skórę.
-Mocne krycie
-Długotrwała i odporna na pot
-Z kwasem hialuronowym
-Produkt vegański
Korektor w płynie z wyglądu łudząco przypomina podkład Catrice ,również zamknięty jest w szklanej buteleczce z wygodną pipetką do aplikacji choć różni sie gramaturą ,w buteleczce korektora znajdziemy 7 ml produktu. Zapach korektora jest neutralny a konsystencja jest w sam raz ani za rzadka ani za gęsta.
Mój odcień to 003 porcelain o ładnym jasnym odcieniu choć jego nazwa jest trochę myląca gdyż korektor ma trochę żółtych tonów.
Korektor Catrice podobnie jak podkład stał sie moim ulubieńcem ,posiada wiele zalet. Przede wszystkim ma dobrze napigmentowaną formułę dzięki czemu dobrze kryje i tuszuje niedoskonałości skóry.Sprawnie się rozprowadza się go na skórze choć nie należy z tym czekać zbyt długo aby nie narobić sobie plam gdyż korektor dość szybko wiąże ze się ze skóra. Dobrze współpracuje z podkładem, można razem mieszać te dwa produkty aby wzmocnić krycie.Wytrzymałość korektora również jest na wysokim poziomie,nie ściera sie nie smuży,nie podkreśla zmarszczek, ładnie wyrównuje pory choć trzeba być ostrożnym przy aplikacji aby nie zrobić efektu maski na twarzy.
Nie obciąża skóry,nie daje efektu "zlepienia".
Korektor dobrze znosi wyższe temperatury, nie wysusza skóry choć czy nawilża nie jestem w stanie do końca potwierdzić.Korektor jest produktem bardzo wydajnym , nieduża kropla wystarczy aby zatuszować niedoskonałości.
Jeśli chodzi o paletę kolorów przyznaje mogła by być bogatsza i bardziej zróżnicowana.
Z minusów to fakt że korektor lekko oksyduje więc o ile sprawdzi sie do korekty niedoskonałości na jasnej skórze (choć nie porcelanowej) to nie sprawdzi się przy kamuflowaniu cieni pod oczami tym bardziej ze według mnie ma za mocne krycie aby aplikować go na delikatną skórę pod oczami która potrzebuje czegoś lżejszego i rozświetlającego .A gdy jesteśmy przy rozświetleniu i kamuflowaniu okolic oczu w tej roli lepiej sprawdzi się korektor również marki Catrice Liquide Camouflage który towarzyszy mi w codziennym makijażu i również mogę go polecić z czystym sumieniem;)
Cena również zachęca ,dostaniemy go za niecałe 20 zł na stronie sklepu Notino.pl
A Wy kochani znacie? Lubicie kosmetyki Catrice?
piątek, 12 stycznia 2018
Kolorówka Catrice czyli moi ulubieńcy 😊
Hej kochani
Marka Catrice wciąż się rozwija i posiada w swoim asortymencie sporo świetnych jakościowo kosmetyków i to w przystępnych cenach 😊
Często sięgam po produkty tej marki choć mam swoich ulubieńców do których lubię wracać 😊A moimi "catrisowymi" trzema muszkieterami są:
Na pierwszym miejscu prym wiedzie niezawodny podkład do twarzy CATRICE HD LIQUID COVERAGE
Obecnie używam najjaśniejszego odcienia podkładu o numerku 010 choć miałam i ciemniejszy odcień 020 ale jest dla mnie nieco za ciemny więc ratowała się mieszając ze sobą dwa odcienie .
Podkład ma świetne krycie, dobrze matowi skórę, utrzymuje się na skórze wiele godzin,nie spływa,nie waży się, nie wchodzi w zmarszczki.Dobrze jest go aplikować gabeczka wtedy efekt na skórze jest lżejszy i bardziej naturalny.Pomimo tego że jest to produkt cięższy przez swoje krycie nie zauważyłam aby narobił wiele szkód mojej tłustej cerze . Aktualnie używam go częściej niż podkład Estee Lauder Double Were który jest od dawna moim ulubieńcem ale jest dosyć drogi w przeciwieństwie do Catrice , który jest dostępny w bardzo korzystnej cenie .
Drugi kosmetyk to produkt bez którego nie obedzie się posiadacz problematycznej skóry czyli korektor CATRICE CAMOUFLAGE w słoiczku.Korektor a raczej kamuflaż dzięki swojej zbitej konsystencji i pigmentacji świetnie kryje niedoskonałości skóry, kremowa konsystencja sprawia że kamuflaż ładnie rozprowadza się po skórze i stapia się z nią.Swietny produkt , wydajny a do tego w niskiej cenie . Obecnie na rynku dostępna jest wersja kamuflażu w płynie , która też bije rekordy popularności i kiedyś w końcu do mnie trafi do dłuższych testów.😁
Trzeci produkt to eyeliner w płynie CATRICE EYE MATIC w wersji wodoodpornej.Najczesciej sięgam po żelowe eyelinery z Maybellina lub Pierre Rene gdyż duża wage przywiązuje do ich wytrzymałości na oku.Czesto kupuję eyeliner w płynie dla samego pędzelka który wykorzystuje do aplikacji żelowego eyelinera ale tym razem efekt jaki daje eyeliner Catrice jest bardzo zadawalajacy.
Eyeliner ma sztywny pędzelek taki jak lubi, łatwiej jest mi nim operować , czerń również jest głęboka i do tego wytrzymałość również na plus.Nic mi się nie ściera w ciągu dnia,nie rozmazuje w kącikach oczu.Plus również za brak podrażnien oczu.Kosmetyki Catrice dostępne są na Iperfumy by Notino
O tak na tą chwilę przedstawiają się moi ulubieńcy z Catrice😁
A które kosmetyki to Wasze typy??
piątek, 13 maja 2016
Catrice contra Wibo -porównanie kamuflazy
Hej kochani;)
Wszelkiego rodzaju kamuflaże,korektory maskujące niedoskonałości naszej cery często sa gośćmi naszych kosmetyczek.Dla mnie ważne jest aby kamuflaż dobrze krył ,nie wchodził w pory czy zmarszczki i nie ważył sie pod podkładem.
KAMUFLAŻ CATRICE jest dobrze znanym produktem i raczej dobrze ocenianym dzięki swoim właściwościom kryjącym i niskiej cenie.KAMUFLAŻ MARKI WIBO można nazwać kopią kamuflażu Catrice ale czy dobrą kopią?
KAMUFLAŻ CATRICE
"Kremowy podkład korygujacy o wysokim stopniu krycia. Trwała tekstura idealnie wtapia się w skórę ukrywając wszelkie niedoskonałości. Maskuje popękane naczynka, drobne blizny, przebarwienia oraz plamki. testowany dermatologicznie."
KAMUFLAŻ WIBO
"Kremowy, maskujący kamuflaż do zadań specjalnych.Dzięki intensywnie kryjącej formule ukryje znamiona, przebarwienia i drobne blizny."
Oba kamuflaże zamknięte są w małych,zgrabnych słoiczkach
Kamuflaż Catrice zamknięty jest w zakręcanym czarnym opakowaniu z przezroczystą szybką o gramaturze 3g
Mój odcień to 020 Light beige
Kamuflaż Wibo zamknięty jest w podobnym opakowaniu,także z szybką choć trochę praktyczniejszym gdyż zamykanym na zatrzask.Na opakowaniu nie mam informacji o jego pojemności.
Kamuflaż Catrice dostępny jest w trzech odcieniach do wyboru a zawsze dobrze jest mieć wybór kolorów.Odcień Light Beige jest dosyć jasny choć raczej nie dla typowego bladziocha i posiada więcej zółtego,ciepłego pigmentu.
Konsystencja kamuflazu jest kremowa ale dosyć gęsta i trochę sucha ale dzięki ciepłu ciała kamuflaż po chwili sprawnie rozprowadza się po skórze.Poziom krycia jest bardzo wysoki ,ładnie ukrywa wszelkie zaczerwienienia,niedoskonałości i przebarwienia a także dobrze delikatnie matuje.Kamuflaż dobrze współgra z podkładem ,choć należy pamiętać ,że jest to produkt gęsty więc nie powinno się go używać w nadmiarze gdyż wtedy moze podkreślić nam zmarszczki,suche skórki czy pory .Nie nadaje się do użycia pod oczy po może wejść w zmarszczki
Kamuflaż Wibo dostępny jest tylko w jednym kolorze za co mały minus.Odcień jest dosyć jasny ale trochę dziwny,sama nie wiem jak go określić,wydaje mi się ,że trochę wpada w różowe i pomarańczowe tony i przez to bardziej odcina sie na mojej skórze.Konsystencja kamuflażu jest bardziej kremowa od Catrice,ma lżejszą strukturę i bardziej satynowe wykończenie. Kamuflaż dosyć dobrze kryje małe niedoskonałości wyrównuje koloryt skóry ale stopień krycia jest o wiele mniejszy niż w kamuflazu Catrice. Kamuflaż Wibo może podkreślić suche skórki,także nie jest wskazane używac go pod oczy.
Oba produkty mają niską cenę ,kamuflaż Wibo kosztuje ok 11 zł ,można go znalezć w Rossmannie natomiast kamuflaż Catrice kosztuje ok 15 zł i kupimy go w Naturze.
Gdybym miała wybierać miedzy nimi to jednak wybrałabym kamuflaż Catrice za swoje genialne krycie;)
A jakie są Wasze typy kamuflaży?
środa, 17 kwietnia 2013
Artdeco korektor kamuflujący do zadań specjanych
Hej,hej
Ten korektor marki Artdeco gości w mojej kosmetyczce od dłuższego czasu juz nawet nie pamiętam kiedy go kupiłam,fakt że na parę miesięcy przepadł w odmętach mojej przepastnej kosmetyczki,spadł chyba na samo dno.
Niedawno robiąc porządki znalazłam go i stwierdziłam że trzeba go w końcu zużyć.
Przyznam szczerze że w pierwszej chwili po zakupie ten produkt nie zachwycił mnie tak jakbym tego oczekiwała a może tez wtedy miałam za duże oczekiwania ??
Zapewne dlatego o nim zapomniałam ale gdy teraz do niego wróciłam to muszę z całą pewnością stwierdzić że jest to bardzo dobry korektor.
Artdeco Systeme Mosaique Camouflage Cream czyli korektor kamuflaż w kremie.
Należy do linii `Système Mosaïque` - do samodzielnego kompletowania palety do makijażu w specjalnej magnetycznej kasecie.
Korektor-kamuflaż w kompakcie, do nakładania palcem lub gąbeczką. Idealnie tuszuje wypryski i przebarwienia, matuje, nie jest widoczny pod podkładem.
Dostępny w wielu odcieniach, a do tego w formie wymiennych wkładów.
Utrwalony specjalnym `Fixing Powder` Artdeco staje się wodoodporny.
Osobiście nie posiadam kasetki do jego kompletowania gdyż jest mi ona zbędna.
Produkt mieści się w małym plastikowym pojemniczku z przezroczysta przesuwaną szybką o pojemności 4,5gr.
Na początku przeraziła mnie ta ilość ale produkt ten używam od wielu miesięcy i dopiero widać dno więc za samą wydajność juz dostaje 5;)
Mój odcień to nr 1 neutralizing green z lekko ziemistym,zielonkawym odcieniem dobrym do tuszowania wszelkich zaczerwienień,naczynek,żyłek itp itd.
Odcień tylko delikatnie wpada w zieleń nie należy się bać że będziemy po nim wyglądać jak Kermit;)Ładnie stapia się ze skóra nawet u takiej bladochy jak ja;)
Korektor bardzo dokładnie tuszuje wszelkie niedoskonałości.W stosowaniu dużej trudności nie sprawia jego gęsta kremowa postać gdyż pod wpływem ciepła naszych palców ładnie rozprowadza się w problematycznym miejscu,wystarczy trochę wprawy gdyż przy pierwszym kontakcie może nam się wydawać dosyć toporny ale nic mylnego wystarczy potrzymać go trochę dłużej na palcu i wówczas miękkie jak plastelina wtedy rozprowadzamy go delikatnie w problematycznym miejscu bądź wklepujemy i ładnie stapia się nam ze skóra.
Wklejam zdjecia,ostrość może i nie najlepsza ale widać efekt.
bez makijażu
po użyciu korektora Artdeco
Produkt bardzo wydajny jak już wspominałam niewielka ilość wystarczy do porządnego za kamuflowania niedoskonałości,jest bardzo dobrze napigmentowany więc kamuflaż jest solidny;)
Korektor dobrze współgra z wszelkimi podkładami,nie waży się ,nie wchodzi w pory,nie spływa,przez cały dzień utrzymuje się na twarzy,wiadomo późnym wieczorem może nieco nam się błyszczeć pod podkładem ale wystarczy go przy pudrować i jest Ok;)
Ale nie polecam przesadzać z jego ilością tym bardziej w okresie letnim gdyż wówczas może nam się po prostu zważyć na skórze ze względu na swoją konsystencję i stopień krycia.
Wiadomo wszystko z umiarem;)
Czytałam opinie,że jest także używany pod oczy,raczej tego nie polecam i sama go w ten sposób nie stosuje gdyż tylko powchodziłby mi w zmarszczki mimiczne.
Zapach tego korektora jest bardzo przyjemny taki perfumowany mi on bardzo odpowiada;)
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to to że może się ścierać pod wpływem potarcia twarzy choć ciężko znaleźć produkt który by się nam trzymam nienagannie na twarzy cały dzień tym bardziej przy cerze tłustej,dlatego uczulam ciągle na jego rozsądne dawkowanie bo im go więcej to gorzej.
W okresie zimowym można pozwolić sobie na silniejszy kamuflaż tym produktem im bliżej lata zalecam minimalizm i wtedy spisuje się świetnie;)
Cena także nie najgorsza biorąc po uwagę jego wydajność,na allegro można go mieć za 28zł z przesyłka.Osobiście za swój zapłaciłam jeszcze ok 38zł.
Ogólnie to dostaje ode mnie mocna 5 ;)
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Estee Lauder Double Wear Maximum Cover kontra Estee Lauder DW
ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR
STAY IN PLACE MAKEUP
KONTRA
ESTEE LAUDER DOUBLE WEAR
MAXIMUM COVER CAMOUFLAGE MAKEUP
FOR FACE AND BODY
DZISIAJ NA RINGU STAJĄ DWA PODKŁADY ESTEE LAUDER:)
Tradycyjny Estee Lauder DW o którym pisałam w ostatnim poście podbił moje serce i będzie stałym gościem w mojej kosmetyczce;)
Maximum Cover wpadł mi w łapki dzięki świetnej wymianie z czego jestem bardzo zadowolona.Posiadam najjasniejszy odcień Maximum Cover Ivory Creme 01.
Oba podkłady pomimo podobnej nazwy i pochodzenia różnią się między sobą choć są także podobieństwa jak u normalnego rodzeństwa;)
1.
Estee Lauder DW Maximum Cover jest podkładem mocno kryjącym ,ma lekką żelową konsystencję dzięki której ładnie i łatwo rozsmarowuje się na twarzy
Estee Lauder DW brakuje tego żelowego poślizgu na twarzy ale nie uważam tego za wadę odnośnie tego podkładu gdyż jego aplikacja jest również przyjemna.
punktacja 1 / 1
2.
EL DW Maximum Cover ma silne właściwości kamuflujące używany jest także do ukrywania niedoskonałości na ciele ,do wykonania nim makijażu nie potrzeba używać korektora;)
EL DW daje lżejsze krycie bardziej naturalne,korektor jest niezbędny przy większych problemach
punktacja 1 / 0
3.
ELDW Maximum Cover dzięki silnemu efektowi kryjącemu jest bardziej widoczny na twarzy,przy większej ilości efekt maski murowany
EL DW stapia się ze cerą dajać efekt drugiej skóry
punktacja 0/1
4.
EL DW Maximum Cover jest bardzo wydajny,jedna kropla wystarczy na pomalowanie twarzy,więc te 30ml podkładu można używać miesiącami
EL DW potrzebuje troszkę większej ilości do pokrycia dokładnie twarzy
punktacja 1 / 0
5.
DW Maximum Cover wytrzymuje na mojej tłustej cerze ok 5-6 godzin potem wymaga przypudrowania gdyż skóra bardziej się błyszczy,dużo zależy od pudru wykańczającego makijaż
EL DW wytrzymuje na mojej skórze nawet cały dzień w dobrej formie choć wiele zależy także od pudru wykańczającego
punktacja 0 / 1
6.
EL DW maximum Cover po nałożeniu na twarz daje matowe wykończenie z efektem kamuflującym
EL DW także daje efekt zmatowienia skóry oraz wyrównania jej kolorytu
W tym przypadku daje remis gdyż każdy z tych pudrów daje odmienny efekt na twarzy ale oba są równie dobre
punktacja 1 / 1
7.
EL DW Maximum Cover lekko brudzi ubrania i ściera się z twarzy przy jej otarciu
ELDW wytrzymuje nawet przy wycieraniu nosa i nie brudzi ubrań
punktacja 0 / 1
8.
EL DW Maximum Cover ładnie kryje pory,nie roluje się,może trochę wchodzić w zmarszczki a także może podkreślać suche partie skóry
EL DW ładnie kryje pory,nie roluje się,wyrównuje zmarszczki,przy większej ilości może je podkreślić,może także podkreślać suche skórki
W obu przypadkach skóra powinna być dobrze nawilżona,na zbyt przesuszonej oba podkłady mogą być widoczne i mnie trwałe.Remis
punktacja 1 / 1
9.
EL DW Maximum Cover posiada filtr SPF15
EL DW posiada filtr SPF 10
punktacja 1 / 0
10.
EL DW Maximum Cover nie zauważyłam żadnych niespodzianek po użyciu tego podkładu
EL DW także zero nieproszonych gości;)
punktacja 1 / 1
11.
EL DW Maximum Cover jest zamknięty w poręcznej granatowej tubce dzięki czemu aplikacja jest prostsza
EL DW zamknięty jest w szklanej buteleczce bez atomizera więc aplikacja jest mniej praktyczna
punktacja 1 / 0
12.
EL DW Maximum Cover ma małą gamę kolorystyczną i jest trudniej dostępny
EL DW ma więcej odcieni do wyboru i łatwiej jest go zdobyć
punktacja 0 / 1
Podsumowując jest o dziwo 8/8 czyli remis i zgadzam się że to najlepsza ocena dla tych dwóch podkładów, dużo zależy czego szukamy w danym podkładzie,każdy jest na swój sposób i na daną okoliczność świetny!!!
Każda z nas ma inną cerę więc odczucia po zastosowaniu tych podkładów mogą się diametralnie różnić.
Na mojej tłustej i problemowej cerze oba podkłady spisują się na 5;)
Brawo Estee Lauder;)
Dużą zasługę w przedłużaniu żywotności tych podkładów ma odpowiednia baza,krem pod makijaż.
Moim ulubieńcem i najlepszym matującym kremem pod makijaż którego używam pod podkład jest preparat Bioderma Pore Refiner który będzie bohaterem mojego kolejnego posta;)
Osobiście polecam;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














