Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flowerbomb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flowerbomb. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2017

I minął rok....


Gdy myślę o minionym roku mam mieszane uczucia choć wiadomo,że życie niesie i dobre i złe chwile.Trudno jest  mi określić czy był to bardzo udany rok ale mogę stwierdzić z całą stanowczością ,że nie był taki zły i jest parę rzeczy z których jestem zadowolona.;)

Podobny obraz

Pierwsza połowa roku przebiegła dosyć leniwie, wtedy nie pracowałam, miałam lekkiego doła i trochę się nudziłam ale miałam też więcej czasu na blogowanie.

Druga połowa roku była bardziej pracowita ale też ciekawsza. Poszłam do pracy, może nie do końca jest to robota moich marzeń gdyż nie przepadam za gastronomia ale stwierdzam że nie jest tak źle i powinnam się cieszyć z tego co mam.Poznałam ciekawych ludzi a w szczególności jedna kochana osóbkę, która mogłabym nazwać przyjaciółka. Świetnie spędzałyśmy razem czas, czy to w pracy czy poza nią. Niestety wyjechała ale kontakt nadal utrzymujemy 😄

Kolejnym krokiem było rozpoczęcie nauki w studium kosmetycznym. Ciężko mi było zrobić ten krok po tylu latach po ukończeniu szkoły ale cieszę się, że się odważyłam. Tam również poznałam świetnych ludzi na których można liczyć. Uczę się wielu ciekawych rzeczy i sprawia mi to wielka satysfakcję. Na pracowni kosmetycznej wykonujemy różne zabiegi czyli to ''co tygryski lubią najbardziej"' i jest na prawdę rewelacyjnie choć wiadomo że jeszcze będzie mnie to kosztowało wiele pracy.

Ostanie miesiące czułam już lekkie zmęczenie gdyż musiałam pogodzić i pracę i nauka i oczywiście o swój dom i rodzinkę. Córka jest już nastolatka ale także daje  nieźle popalić tylko teraz w inny sposób niż kiedy była dzieckiem. Jak to się mówi ''Małe dzieci mały problem ,duże dzieci duży problem''....święta prawda, normalnie tęsknię za starymi czasami gdzie moim największym zmartwieniem były pieluchy i nieprzespane noce 😊

Mimo wszystko jakoś dałam radę i mam nadzieję że nadal tak będzie. Nawet o dziwo nie zaniedbałam bardzo bloga choć wiadomo że mam mniej czasu na pisanie postów czy zaglądanie do Was ale staram się jak mogę 😜

Jeśli chodzi o kosmetyki które zapadły mi w pamięci w tamtym roku to znalazło się parę pozycji kosmetyków do których wracam lub chętnie znów rzucę do koszyka;)

Dobrze wspominam tusz Bourjois Twist up ,który ładnie rozdziela,wydłuża i pogrubia rzęsy.



Krem Alterra Granat,który ma dobry skład i jest bardzo tani


Puder bronzujący Kobo ,który jest idealny do konturowania twarzy i ma przystępną cenę


Podkład Boujois Healthy mix,który świetnie rozswietla skórę ,jest trwały i ładnie kryje


Krem konopmy Bione Cosmetics Cannabis  świetnie matuje i nawilża skóre ,jest bardzo wydajny i tani 


Gabka oczyszczająca do mycia twarzy Konjac to fajna gąbeczka do mycia twarzy,która dobrze oczyszcza skóre


Kamuflaż Catrice jest dobry i tani i lubię do niego wracać;)


Holika Holika Sweet Cotton azjatycki krem BB świetnie kryje niedoskonałości,matuje i jest trwały


Tusz do rzęs Loreal Wings Sculp  ładnie wydłuża rzesy .



Podkład Bourjois 123 dobrze matujący i ładnie ,kryjacy podkład


Perfumy Flowerbomb mają  śliczny ,pudrowy zapaszek


Długotrwała szminka Golden Rose  ma śliczne kolorki i jest bardzo trwała i  w rozsądnej cenie



Tierry Mugler Alien ma mocny ,kwiatowy zapaszek 



Nacomi czarne mydło to świetny ,mocno oczyszczający ale delikatny peeling 



Paletka kosmetyków The Balm of Yout Hand czyli flagowe produkty marki zamknięte w jednym opakowaniu



Bronzer The Balm Bahama Mama towarzyszy mi juz parę miesięcy,świetnie sie go aplikuje,ma ładny matowy odcień


Jak Wam minął  rok?Jakie kosmetyki towarzyszyły Wam w minionym roku.Co polecacie?

sobota, 3 września 2016

Oprozniamy kosmetyczki - perfumy


Hej kochani 😄

Dzisiaj kolejny post z cyklu Oprózniamy kosmetyczki.

ulubione_perfumy_wyzwanie_dla_blogerek

Tym razem pokaże Wam swoje ulubione zapachy.
Jestem fanka mocnych kwiatowych aromatów.Lubie perfumy która długo wytrzymują na skórze i umilaja mi moja codzienność.Uwielbiam poznawać nowe zapachy,to dla mnie straszna frajda;)
Jak na ta chwilę mam swoich faworytów choc nie mówię ,że nadal nie eksperymentuje z nowymi zapachami;)
Moi aktualni ulubieńcy czyli Wielka Piątka 😘



Moim podstawowym i niezmiennym od ostatnich lat ulubieńcem są perfumy Balmain Amber Gris, które ciągle zachwycają mnie swoją genialna trwałością i cudownym zapachem tuberozy i ambry.

Nuty głowy :
rózowy pieprz, benzoes, cynamon, mirra 
Nuty serca :
tuberoza, kocanka 
Nuty podstawy:
ambra, benzoes, drzewo gwajkowe, białe piżmo 



Kolejne perfumki Victor & Rolf Flowerbomb, cudny pudrowy zapaszek, zarazem subtelny i wyrazisty.

Nuty głowy:herbata,bergamotka,osmantus
Nuty serca:jasmin,kwiat afrykańkiej pomarańczy,frezja,róża,orchidea
Nuty bazy:pizmo i paczula


Następnym faworytem jest Alien Tierry Mugler. Zbieram się aby w końcu napisać o nim więcej słów. Zapach dosyć intrygujący,tajemniczy, mocny, kwiatowy.Nazwa w sam raz do niego pasuje;)


Lolita Lempicka także zajmuje honorowe miejsce w moim rankingu. Zapach Lolity jest bajkowy, lekki i pudrowy.

Nuty głowy:bluszcz, anyż gwiaździsty, czereśnia

Nuty serca:Lukrecja, irys, fiołek, amarylis

Nuty podstawy:czekoladka, wetiweria, wanilia, piżmo, fasola Tonka



I ostatni ulubieniec to zapach Celine Dion Sensational Luxe Blossom.
Uroczy slodkawy i dziewczęcy zapaszek a do tego tańszy od poprzedników.

Nuty głowy:frezja, śliwka

Nuty serca:jaśmin, magnolia, róża

Nuty podstawy:piżmo, wetiweria, paczuli, drzewo sandałowe


I oto moi faworyci zapachowi 😄
Chętnie poczytam o Waszych:)

piątek, 15 lipca 2016

Perfumy Flowerbomb -powiew słodyczy


Hej kochani

Dobór perfum jest kwestia bardzo indywidualną. Każdy z nas ma swoje zapachowe upodobania, każdemu może podobać się coś innego lub porostu dwie różne osoby mogą odmienne odbierać dany zapach.
Pomimo faktu że perfumy powinno się dobierac dosyć skrupulatnie i po wcześniejszych testach to osobiście przewrotnie rzadko kiedy trzymam się tej zasady i kupuje perfumy w ciemno.
I najśmieszniejsze jest to, ze w większości wypadków tak w 90 procentach wybrany zapach bardzo mi przypada do gustu;)
Ktoś powie'' szczęściara ,ta to ma fart ''albo może mój zmysł powonienia nie jest bardzo rozwinięty i nie mam zbyt dużych wymagań jako typowy laik w tej dziedzinie....nie wiem...choć może coś w tym jest gdyż nie uważam się za eksperta w dziedzinie perfum.
Kieruje się najczęściej pierwszym odczuciem po aplikacji perfum,tak jak większość z Was.
Sprawa jest prosta albo coś mi się podoba albo nie,krótka piłka;)

O wodzie perfumowanej Flowerbomb często słyszałam i już z samego opisu czułam że się dogadamy..
I wiecie co... faktycznie przypadliśmy sobie do gustu.
Mogę stwierdzić, że zapach oczarował mnie od pierwszego powąchania.
Pierwsze małe wprowadzenie i opis nut zapachowych.



Perfumy Flowerbomb marki Viktor &Rolf to orientalno kwiatowy zapach który powstał w 2005 roku a jego twórcami są Olivier Polge,Carlos Benaim,Domitille Bertier i Dominique Ropion

Nuty zapachowe :

Nuty głowy:herbata,bergamotka,osmantus
Nuty serca:jasmin,kwiat afrykańkiej pomarańczy,frezja,róża,orchidea
Nuty bazy:pizmo i paczula


Lubie zarazem zapachy mocne i delikatne, wszystko zależy od mojego nastroju choć głównie przepadam za nutami kwiatowymi w każdym wydaniu;)


Kwiatowa bomba jest zapachem wyrazistym ale także delikatnym, subtelnym, dziewczęcym, świeżym.Skrywa w sobie dwoistość natury ,potrafi być delikatny ,uroczy i eteryczny ale także powala swoją mocą.
Perfumy mają swój wyjątkowy urok, mogłoby się wydawać trochę sztuczny i plastikowy ale jednocześnie oczarowują mnie swoją prostota i dziewczęca słodyczą.
Perfumy Flowerbomb zamknięte są w przezroczystym, prostym, szklanym flakoniku z pieczenia na której odciśnięte jest logo marki.



Posiadam perfumy w wersji 20 ml choć dostępne są także inne pojemności na stronie sklepu Iperfumy.
W środku znajduje się różowy, pachnący płyn,niby niepozorny ale skrawający w swoim wnętrzu moc słodkich aromatów.
Na pierwszy plan wysuwa się świeża i aromatyczna herbata, lekko posłodzona dla smaczku.
Słodycz można chyba też zawdzięczać osmantusowi, który znany jest ze słodkiego zapachu imitującego także owocowe akordy.
W tle wyłania się także bergamotka, jaśmin,róża, orchidea, frezja, balsamiczna paczula upojne piżmo czyli pokaźny mix kwiatowo -orientalnych zapachów ,bardzo udany, wyrazisty, delikatny i ujmujący i posiadający także małego pazura.
Flowerbomb pachnie dla mnie bardzo kobieco, dziewczęco, świeżo i niewinnie choć posiada dużą dawkę karmelkowej słodkości co nie każdemu może przypaść do gustu. Myślę, że czułabym się w nim dobrze w roli panny młodej,jest nienachalny ale uwodzicielski.Kojarzy mi się z czymś czystym, świeżym, jasnym, puchowym i otulającym .Dobrze może pasować do zwiewnej sukienki w letni,słoneczny dzień.Najbardziej uwielbiam pudrowość zawarta w tym zapachu, ma cudny, cudny ogonek i długo unosi się na ciele, ubraniach i włosach choć moc zapachu cichnie stopniowo w ciągu paru godzin trwa on nadal blisko skóry choć możemy go już nie dostrzegać.
Dla mnie zapach piękny choć głównie boli jego dosyć wysoka cena,ja trzymam go na specjalne okazje. Na plus przemawia dosyć dobra wydajność więc zawsze można się skusić na mała buteleczkę tego słodziaka :-)

Znacie? Co myślicie o takich słodkich zapachach ?

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Co nowego... w styczniu :-)


Hej kochani :-)



Jak tam zdrówko u Was?
U mnie powróciły smarkate lata i jestem bardzo pociągająca ;-) Chorobsko chciało mnie rozłożyć ale nie dałam się i jest już trochę lepiej :-)

Dzisiaj trochę styczniowych nowości :-)

Pierwsze moja grudniowa wygrana u Natalii
W moje łapki wpadły dwie kredki marki Felicea do oczu i do ust.


Kredki spodobały mi się już po pierwszym użyciu:-) Dzięki Natalia ;-)

Kolejne nowości przywedrowaly do mnie ze sklepu Iperfumy

Fascynują mnie kosmetyki azjatyckie,które mają bardzo dobre opinie i świetna jakość. W tamtym roku poznałam markę Holika Holika dzięki piance do mycia twarzy Holika Holika daily garden aloe , która była moim ulubieńcem ubiegłego roku. Stwierdziłam, że muszę poznać inne kosmetyki tej koreańskiej marki.
Wybrałam sobie kolejny pianke Holika Holika do mycia twarzy z aloesem oraz wielofunkcyjny żel do pielęgnacji ciała i włosów z dużą zawartością aloesu. Naczytalam się dobrych opinii o tych produktach więc musiałam je mieć :-)



Puder matujący Holika Holika także bardzo mnie zaciekawił podobnie jak krem BB Holika Holika Sweet Cotton, ale niestety bebika zabrakło w magazynie więc na razie sprawiłam sobie puder :-)




Lubię poznawać nieznane mi marki kosmetyczne więc postanowiłem wypróbować kosmetyki czeskiej marki Bione Cosmetics


Od lewej mamy tutaj tonik do buzi , płyn dwufazowy do demakijażu twarzy i oczu, olejek do włosów ciemnych oraz rodzinny krem do twarzy i ciała. Od razu Wam zdradzę że te produkty mają ciekawy skład, głównie krem ale o tym opowiem Wam innym razem :-)


Nie mogło się obejść bez małej kolorówki. Postanowiłam wypróbować korektor Rimmela, bazę pod cienie Makeup Revolution, pigment Makeup Revolution oraz tusz Maybelline Lash Sensational.


Do koszyka wpadł także olejek lniany Saloos , gąbka do mycia twarzy Konjac Missha, tonik Kallos Sense, który posiada dobry skład i może być następnym hitem po maskach kallosa :-D Gratis dostałam miniaturkę pasty do zębów wybielająca Medi Blank.


Nie mogło też zabraknąć perfum ;-) Zapragnelam poznać zapach unisexu Ck One oraz strasznie zaciekawił mnie zapach Flowerbomb Victor& Rolf . Sama nie wiem czemu ale byłam pewne że bardzo mi będzie odpowiadał. Nawet miałam możliwość przetestowania jego odpowiednika jakim są perfumy Nicole nr 132 i muszę stwierdzić, że odpowiednik jest świetnym odwzorowaniem oryginalnych perfum. Byłam w szoku normalnie :-h Wiadomo że oryginał dłużej utrzymuje się na skórze ale perfumy Nicole dają radę tym bardziej że mają tak niska cena :-)


Dodatkowo w Rossmannie zakupiłam tonik Bielendy.Stworzony jest dla skóry dojrzalej ale polubiłam go gdy czasami go podkradalam mamie ;-)
W biedrze do koszyka trafił krem do rąk Bebeauty czyli taniutki, nawilżający kremik :-)

W domu czeka na mnie przesyła od Revitalash. Testy zacznę od następnego tygodnia gdyż jestem aktualnie u rodziców. Cieszę się bardzo, że wypróbuje ich odżywke do rzęs. Jestem bardzo ciekawa efektów :-D

Styczeń uważam za udany pod względem nowości ;-)

A jakie nowości do Was zawitały? Pochwalcie się ;-)